Cokolwiek sie dzieje z nasza skórą,paznokciami,włosami, to przyczyna leży w środku organizmu i nie pomogą zadne najdrozsze szampony i odżywki. Owszem jak spaliłysmy wlosy,to tzeba je od zewnątrz regenerować,ale jak nam wypadaja,sa matowe,łamliwe to znaczy ze w organizmie co nie funkcjonuje tak jak nalezy. Szkoda kasy na droge specyfiki bo i tak nic nie pomogą. Żadna kobieta po 40 tce nie ma takiej ilość hormonów jak 30 tolatka,bo spadek hormonów zaczyna sie juz w oklo 35 roku życia i juz mogą pojawić sie problemy z włosami. To nic ze sie regularnie miesiączkuje czy lyka tabsy czy ma spirale hormonalną. Gdy by sztuczne hormony tak dzialaly to miesiaczkowaly bys my do smierci i do smierci mialy bysmy hormony jak 20 to latki.
Nie musi nam szwankować tarczyca zeby wlosy wypadaly, czasem to jest stres,czasem brak mikroelementów, czasem witamin,ale zawsze problem tkwi w nas i tam najpierw trzeba szukac.
