Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: babina7 » 07 maja 2013, 13:38

Na mnie te tabletki herbalive działają jak psycholog (giggle . Zażywam i mam zakodowane, że nic poza obiadem nie jem. Bez tabletek zawsze bym się złamała. Teraz mam fajnie, bo jestem tylko z mężem więc nic nie kupuję {nawet chleba!). Jemy obiad jednodaniowy...Wczoraj go przycisnęło, i wpulił litrowy słoik ogórków (giggle (giggle .
Ula 8 kromek??!! Toż sobie ten piekny brzuszek zmarnujesz.Naciągną się mięśnie....
zadowolona

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: iff » 07 maja 2013, 20:34

"W ramach" lodów polecam sorbety. Mam ostatnio na nie "fazę". Wieczorkiem późnym zatapiam łychę w wiaderku i robię sobie dobrze ;-)
Poranki ostatnio zaczynam od allevo - to na śniadanie. Do pracy marchew pokrojona w słupki - jako przekąska. Dzisiaj akurat na lunch wzięłam ser biały chudy + ogórek (żadnych przypraw). Niestety (znaczy stety!) był obiad u Mamusi- klasyka: kotlet mielony i ziemniaki (a niech stracę! ale to smak dzieciństwa przecudowny). A teraz sorbecik na finał dnia! Na wagę nie mam jeszcze odwagi stanąć, ale generalnie chyba nie jest źle - widzę po ciuchach. Ale oczywiście te przysłowiowe "2 kg" to chciałabym zgubić. A mam motywację - za miesiąc goście z Ameryki mnie nawiedzają - musze się wylaszczyć!
I muszę się pochwalić - w ramach ograniczeń kalorycznych - ucięłam całkowicie alkohol. Jeszcze w tym roku ani kropelki!!! Ucinam również słodycze - cukier generalnie - bo chyba mam grzyba! - a wszystko na to wskazuje, że się franca mnie uczepiła. Czy ktoś tu walczył z kandydozą?

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Kwiatuszek* » 07 maja 2013, 21:17

Ja tez od prawie roku intensywnie ćwiczę i chodze do sauny parowej. Fakt nie schudłam na wadze, no moze 1,5 do 2kg od najwyzszej wagi ale w obwodach owszem bo wchodze w spodnie w ktore nie wchodziłam. No a saunę polecam bardzo, jak wychodzę z sauny to ciało jak aksamit, chociaz swoje lata już mam. Dzieki Ci Ula,ze mnie namowiłas na ten klub. Teraz cieplo nie chce sie chodzic tak jak w zimie ale te dwa albo i trzy razy w tygodniu po 1,5 godziny trzeba poćwiczyc az pot poleci po plecach.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: ullrike » 07 maja 2013, 22:08

Ale sie naszukalam ,i w koncu znalazlam :)..ten artykul oczywiscie wspomniany o napadowej zarlocznosci(clapping
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psycholo ... alog/frkw2" onclick="window.open(this.href);return false;

Iff ty to konsekwentna jestes ,nie z gumy ulepiona,pamietam jak wytrwalas na cambridge i zlecialas z 70 kilo na 59
a ile teraz wazysz?
Ciesze sie Kwiatuszku ze ci sluzy saunowanie i cwiczenia.
Zawsze kobity tak sie baly saun i goracych temperatur ,ze wypelniacze wywietrzeja ,..a ja wole sauny od wypelniaczy .Wiecej daja dla skory niz te ostrzykiwania.

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15365
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: cyryl-bea » 07 maja 2013, 23:57

ullrike pisze:gdzie wy ten allev kupujecie?
ja musze cos radykalnego wziac za co pieniedzmi zaplace...bo wczoraj caly dzien jadlam przykladnie a po 22 mi odbilo i pozarlam z 8 kromek chleba z twarozkiem pomidorami rzodkiewkami maslem ogorkiem .az mi w gardle to stanelo wtedy przestalam.

byl ostatanio artykul na onecie o takich jak ja. co to jak ich napadnie to jedza wszytsko co zobacza ,mieszajac kielbase z lodami a rybe zagryzaja czekolada ..byle duzo ,i wymiotow nie prowkuja .
zapomnialam jak sie nazywa ten syndrom ,odmiana bulimii

Marena ta skora papierowa mysle ze kazdej z nas sie robi,
u mnie po saunach znika ,duzo natluszczac nawilzac wciaz w nia cos pompowac i doraznie bedzie wygladac ok.
a pozniej..trudno takie zycie :)
w koncu majac 70 lat nie bedzie sie mialo skory 20 latki.
polubic swoj wiek,i cieszyc sie ze zyje hehe
ja kupuje w necie w jednej aptece bo jest duzo taniej w aptekach jakies zdzierstwo paczka 30 zeta a ja kupuje po 18 mix i po 17 paczke z jednym gatunkiem

widze ze o mnie artykul
ja otwieram lodowke i wciagam jak leci dzem musztarde kielbase miod wszysyko jedno inaczej mnie zaczyna glowa bolec
poza tym ciekawe kim bylam w zeszlym wcieleniu swinia jakas chyba
ja nie musze miec kawioru truskawek krewetek i innych uznawanych za frykasy rzeczy
wystarcza mi ziemniaki kazda forma i jakas maslanka mleko kwasne lub smietana

a kto wam nagadal ze cos sie z wypleniaczami stanie
ja nurkuje skacze ze spadochronem latam na paralotni chodze do sauny silowni telepiej sie na jakis "wibroplatach" mam adhd i wypelniacze gdzie byly tam sa cycki nos sznurki i inne rzeczy tez (giggle
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: anima60 » 08 maja 2013, 00:00

Rzadko ostatnio tu zagladam, bo nie mam za bardzo czasu, ciagle gdzieś mnie niesie. W weekend byłam w Berlinie. Jechałam w miarę wyszczuplona, z postanowieniem, ze nie będę się obżerać, tylko latać po mieście, zwiedzać, zobaczę Nefretete i inne-tam różne ciekawe rzeczy... Ale wałęsałam się w towarzystwie smakoszy, po fajnych dzielnicach, z pysznym jedzeniem... i ...2 kilo do przodu :(((
W zasadzie nie wierzę w żadne suplementy diety, tylko w metodę: "nie żreć", ale to takie trudne jest, czytam więc o jakichś alleve czy innych herbalifach z nadzieją na ŁATWE schudnięcie (smirk

Marenka tu pisała, ze Jej się ciało zmienia - galareta, boczki, tłuszcz nad paskiem...
Mam tak samo. I właśnie z tego powodu ciągle się zastanawiam po co mi lift?
Dekolt jeszcze 2 lata temu piękny, teraz marszczy się niemiłosiernie, motyle też fruwają mimo pilatesów...
O dupę se potłuc tę walkę z czasem, kiedy jest tyle innych ciekawszych rzeczy do zrobienia (yes)
Ale poddać się bez walki, też przecież nie można (makeup

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Quer » 08 maja 2013, 08:02

Sabrina, przy zakwaszeniach żołądka tez zdarzają się napady głodu.

Ullrike ile kosztują licówki w Szczecinie?

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: ullrike » 08 maja 2013, 08:30

Cyryl a podalabys namiary na ta internetowa apteke?
Chce przez maj sprobowac z tym allevo,zanim do klubu nie dotre.
Napewno i wiecej dziewczyn kupiloby allevo na stronce tej apteki:)
a ile jest porcji w jednej paczce?

Quer ile licowki kosztuja nie mam pojecia.
Ja niestety robie koronki .I kosztowaly one 750 zl za sztuke, mam nadzieje ze nie podrozaly.
Jade na oslawiona Lodowcowa ,bardzo mily pan doktor i sprawia wrazenie ze wie co robi.
musze dwa razy tam krazyc .
15 maja wycisk ,i po odbior znow wycieczka w nastepnym tygodniu.

Anima ,Kwiatuszek mowi ze w zyciu takiego dekoltu nie miala jak teraz po parowkach i lodzie :)
tylko nie tych do jedzenia :P

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Quer » 08 maja 2013, 08:46

Zastanawiam się nad zrobieniem jedynek bo mam wystrzępione ale zdrowe, więc się zastanawiam.. Wczoraj byłam u mojej dentyski, podała mi cene 800zł/szt nie wiem czy to dużo czy mało?

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Sabrina » 08 maja 2013, 09:39

Aaaa zapomnialam napisac o moich licówkach,a Ullirike pytala (giggle mają sie dobrze,sa cudne i w zyciu nie zrobie porcelanowych,bo i po co,śmieje sie całą gębą (rofl
Dzięki Ulcia za artykuł. Nigdy nie mialam takiego stanu obżarstwa. Czasem mnie łapie ze musze zjeść coś slodkiego,to w tedy jak nie mam nic w domu to wsiadam w samochód i jade na cpn jak sklep juz zamkniety,zjadam paczke MMesów ,albo pochlaniam loda i mam z glowy. Od paru dni nie jem slodyczy bo mi sie odechciało (yes)
Co do wygladu ciala,to góre mam ok. Dekold ładny,ramiona tez,brzuch juz niezbyt. Niby plaski zero tluszczu,ale skóra jak sie nachyle juz lekko wisi bleee,najgorsze mam uda bo faluja jak schodze po schodach w samych majtkach i tu sie kłania bieznia a raczej jej brak i moje lenistwo (no)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”