My z męzem mielismy cudowne babcie, strasznie mi ich brakuje, obu.
Strasznie zazdroszczę takich wielopokoleniowych rodzin, ale takich gdzie jest duzo radosci i miłosci. Uważam ze takie relacje mają bardzo duzy wplyw w wychowaniu dzieci. Nawet te rozpieszczajace i wsio pozwalające babcie i dziadkowie odgrywają wbrew pozorom istotną pozytywną rolę.
Zdjęcia

lubie takie jasne, wnuczki i córka
Małgosiu, najlepiej się zapisz na forum fotograficzne canona, nikona czy co tam masz.
Obiektyw jak bedziesz wybierać to najlepiej znajdx sobie sklepik. Wybierasz obiektyw, zostawiasz kase na ladzie, cykasz kilka fotek w róznych ustawieniach przy sztucznym swietle i na zewnatrz. Wracasz do domu i ogladasz jaka jest glebia, kolorystyka itp, co Ci się podoba.
Zalezy tez ile chcesz wydac na obiektyw. Mnie bardzo podobają się zdjęcia z sigmy( jezeli masz podłaczenie 3/4) My mamy taką ze swiatłem 2.8, sprawdza się przy dobrym swietle ale dosłownie maluje zdjęcia i ma niesamowita głebię, nie widziałam drugiego tak rozmywającego tło obiektywu, a mamy ich kilka. Podobno 1.4 (jasniejsza) tez jest super.
W pomieszczeniach maż uzywa chyba 50 Olympusa 1.4. Świetnie się sprawdza. Jeszcze jeden ma do portretów ale teraz nie pamietam, jak wróci to zapytam.
Po za tym kazde zdjęcie po zmniejszeniu trzeba wyostzryć bo traci na wartości, poprawić kontrast, jasnośc i czasem balans bieli. Robicnajlepiej w orf.