Post
autor: Eeku » 07 paź 2012, 13:23
Moja mama nawet do pol roku ma taki syrop w lodowce,Popija od czas do czasu.Ja trzymalam zawsze do 2 tygodni,jak choroba przeszla to wylewalam.Przeciez zeby go znowu zrobic,to zaden problem i zaden koszt.
Tez ostatnio czytam o tej dziewczynie,co ma raka w mozgu.Ma swoj blog.Okropna choroba!Czasami tez sobie mysle,czym Ja sie przejmuje.Ludzie maja takie straszne problemy ze zdrowiem,chyba bym odrazu umarla po takiej diagnozie.Wiesz mojej przyjaciolki z podstawowki,corka ma 17 lat i tez juz od prawie 2 lat guza w mozgu.Najpierw oko Jej zaczelo uciekac,poszla do okulisty,okulista skierowal Ja do neurologa,a neurolog odrazu do onkologa.Poprostu koszmar!Wycieli Jej tego guzola,ale nie do konca.Pozniej miala naswietlanie w Monachium,w specjalnej Klinice,gdzie jest wlasnie taki rak w glowie leczony.Ale niestety,ostatnio spotkalam,babcie tej mlodej dziewczyny i mi powiedziala,ze to zlosliwe dziadostwo.Moj dziadek,umarl tez poltora roku temu,mial guza w mozgu.Strasznie sie meczyl.Ale mam tez kolezanke,ktora sie z tego dziadostwa wyleczyla.Tez rozmawialam z Nia ostatnio,jak bylam w Polsce.Byla operowana,usuneli Jej guza,miala naswietlanie,brala jakies tabletki i guz nie odrasta.Az lekarz sie z kazdym razem dziwi,ze po tym dziadu ani sladu.Ja jestem taka osoba,ze przezywam razem chora,czy znam,czy nie znam.Wcielam sie poprostu w role osoby chorej.I pytam gdzie jest Bog?
Plastyka brzucha 25.02.11 Szczecin. Artplastica .Dr.Grazyna Nasinska-Jurek
Wiek 39 lat
Wzrost 1.67 cm.
Waga 54 kg.
Jedno dziecko 20 lat