Buty tej blondynki mi się podobają. Te różowe , a szczególnie drewniaczki. Lubię buty na szerokim obcasie. Całe lato chodziłam właśnie w tych co na zdjęciach {chociaż do jasnych spodni nie bardzo pasują....} , ale są tak wygodne, że nawet na szczyt góry zamkowej w nich się wdrapałam. Chyba zamówię sobie drugie w jaśniejszym kolorze, nawet do ogrodu się przydadzą/
upload/1349554308_501543.jpg
to jest Bata i oni robią na moje stopy. Wczoraj kupiłam czarne balerinki {na małym obcasiku w Venezi i kurcze pięta mi spada... a miałam gołe stopy ,w pończosze mi spadną....
Na tym zdjęciu na leżaku mam z Kazara. Jest pasek na pięcie i to jest masakra! Co 10 kroków muszę go podciągać. Nie da się w tym chodzić, można tylko leżeć na leżaku

Przeczytałam jak ta starsza krytykuje najmodniejsze buty.Takie trampki z wewnętrzym koturnem. Nie kupię sobie takich butów ale dla młodych i szczupłych {dla Uli jeszcze też, bo ma smukłe nogi}. Może i noga wygląda jak kopytko ale to jest fajne.Raz jest kopytko, raz dłuugi nosek.Przecież to zabawa. Jak traci się dystans do mody , to chyba zaczyna się mentalna starość.
Ta blondynka ma 40? Myślałam , że 50 + z poczuciem humoru skoro ma taka fryzurkę.. Niestety tusza postarza .