Tak jak zmywarka jestem zachwycona, tak z pralko-suszarka mam same problemu

Z praniem jest ok, ale jezeli chodzi o suszenie-masakra! Przy pierwszym suszeniu smrod palonej gumy w calej kuchni

ale z racji tego, ze wczesniej mialam pralko-suszarke w wynajmowanym domu i choc zapach prania nie powalal na kolanach, ale nie mozna bylo tego nazwac smrodem, to pomyslalam, ze moze ta guma tak smierdzi bo nowa i trzeba ja troche odsmrodzic. Zrobilam pranie z octem i kilka pran bez suszenia-niby ok, smrodu gumy nie ma, ale gdy znow zabralam sie za suszenie to niestety, ale znow to samo-w mniejszym stopniu, bo w kuchni nie smierdzi, ale za to stare szmaty, ktore na probe wrzucilam na suszenie przeszly smrodem palonej gumy strasznie. Wymienily mi juz te gume przy drzwiczkach i jest dokladnie to samo. Dzis po raz kolejny byl pan z serwisu, ktory stwierdzil, ze z pralka jest wszystko ok i nie jest w stanie stweirdzic zadnej usterki i ze skontaktuje sie ze mna serwis telefonicznie co dalej a oni mi kolejnego serwisanta chca przyslac nie wiem po co,ale teraz to juz o zwrot kasy sie bede upominac i kupie cos innego bo mam dosyc.
Czy mialyscie takie problemy z pralko-suszarka? A moze macie jakas, ktora moglybyscie polecic?