Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: ulla10 » 25 maja 2012, 08:40

Ja uważam, że permanentny brwi oraz permanentny kontur ust oszpecą najpiękniejszą nawet kobietę i nic mojego zdania nie zmieni. Makijaż jak namalowany flamastrem. Gdzie tu naturalność, kobiecość??
Mój małżonek nazywa ten wynalazek "piętno szatana" :D
Może zdecydowałabym się na delikatne kreski na linii rzęs, gdyby mi ktoś w gratisie dał, ale to też niekoniecznie.
Najfatalniej się wygląda na początku oraz gdy barwnik zacznie schodzić, ciekawie się wtedy przebarwia, np u mojej sąsiadki na fiolet.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: ullrike » 25 maja 2012, 09:00

a czy nie mozna tych rzadkich lysych brwi jak ktos ma zagescic w inny sposob?
Cos w stylu revitalash? skoro na rzesy dziala ze rosna to moze i brwi wyrosna jakby tam smarowac na okraglo..
Tez uwazam permamentny makijaz za straszny ,wolalbym chyba chodzic bez brew ,niz miec jak je namalowane jak tandetna lalka,do tego kolor w sinym wydaniu okropnie to wyglada ,w czarnym z reszta tez ,kreski przy powiekach .,..no jesli roba wrazenie zagaeszczenia mozna jeszcze przelknac ..ale tez poki nie zrobia sie fioletowe.
Kiedys mialam ochote na usta ,..ale teraz boje sie ryzykowac ,wezre sie ta farba i trzeba bedzie tak chodzic kilka lat bez wyboru.
I co babina teraz zrobisz z tymi brwiami? bedziesz je jeszcze drugi raz poprawiac czy juz tak zostaja?

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Kwiatuszek* » 25 maja 2012, 12:23

Ja miałam kreski na powiekach. Trzymały chyba z 5 lat ale już w ostatnim roku faktycznie przebarwiają się. U mnie na zielonkawo. Brwi nigdy w zyciu a kreski na powiekach tez raczej raczej nie. Ja akurat mam brwi geste az za geste. Jakos mi teraz wyrastają i robia się sumiaste (giggle .

No ale rozumiem dziewczyny, ktore mają rzadkie brwi i ratuja sie jak mogą. Kazda ma jakiegos mola co go gryzie. Ja mam strasznego doła bo przytyłam prawie 4 kg jak rzuciłam palenie i nijak nie moge tego zrzucic. Nie chce mi sie żyć ani pisać. Jak popatrze na te ciuchy, ktore leżą i w ktore nie wchodzę bo sie nie dopinam 3 cm to mnie rozpacz ogarnia. No a szczupła to ja nigdy nie byłam ale przed utyciem wchodziłam w rozmiar 40 to jak na starsza panią nie było tak żle.Dlatego mnie tu prawie wcale nie widzicie.
Sorki ale mam taki okres jak Sabrina kiedys, nie ma nastroju ochoty i ciekwosci, wiec milcze. Ale czytam od czasu do czasu ale nieregularnie.

Ale cieszę sie,że mnie niektore wpominają np. Ania Wasyl.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 25 maja 2012, 14:23

kwatku nie tylko ania wasyl ...
okres przejściowy jak wiele w naszym życiu
nie ma co tragizować jeżeli nawet będzie teraz to rozmiar 42 jak sama powiedziałaś jak na "starszą panią" to rewelka znam kupe "młoodych" co chetnie by chciała taka rozmiar mięc chociazby młodsza ode mnie 15 lat moja siostra ale dla niej to jak dla mnie chcieć 34
kwiatuszku (flower) to minie jak przestaniesz myśleć o jedzeniu ja nie raz tak mam jak myśle i mi zależy ni cholery nawet grama nie spadam a jak odpuszczam to leci w dół
spadnie i tobie może teraz mniej się sportujesz jak kiedyś a może to wina jakiegoś hormonu...
będzie dobrze (sun

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Kwiatuszek* » 25 maja 2012, 14:42

Otóż chodzi o to,że ja duzo sie ruszam. Chodze z kijkami , jezdze rowerem i prawie codziennie jestem na działce gdzie nie wyleguję na leżaku. Te, ktore mnie znają lepiej wiedza,ze lubie tanczyć i w ogole to lubie chodzić duzo. Na siłownie nie chodzę bo mi piekny Klub 66 splajtował a miałam go przez ulicę. Zresztą kregosłup juz nie ten i boje sie,że sobie zrobie krzywdę. Może mogłabym chodzic na aerobik ale z tymi starymi mi sie nie chce a z tymi młodymi nie dam rady. No i tak jak w tej piosence co spiewa Rynkowski "Za stara na grzech za młoda na sen".

Ale chyba mi przejdzie. Muszę gdzies wyjechać, zmienic otoczenie bo jak za długo siedze to kisnę i zaraz jestem przygnebiona zła. Najlepiej pojechałabym na jakas wycieczkę. Najlepiej do Chin. Moja siostra leci teraz 30 czerwca z Rainbowa.

Marena a Ty sobie poszalejesz w tym sanatorium. Beda Ci zazdrosciły kobitki urody. Ciesz się. zawsze Ci mowiłam,że nie czekaj az uzbierasz do Kobusa idz do Furmanka. Wyglasz rewelacyjnie a szwy miodzio. Szkoda,ze tak pozno ten Furmanek został odkryty. z

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 25 maja 2012, 15:19

Można brwi zagęścić metodą piórkową.Dorysowuje się cienkie włoski.Odradziła mi, że po czasie nie wyglądają dobrze.... Te brwi w necie są fotografowane tuz po i wyglądają faktycznie strasznie.Zawsze byłam przeciwniczką.Dopiero jak zobaczyłam <Headi> {macie wcześniej linka} i u kosmetyczki , to nabrałam ochoty. Wyglądają ładniej niż malowane kredką czy cieniem.
Jak pisałam dalej maluję jasno brązowym cieniem ale byłam dzisiaj na uzupełnieniu rzęs i pani powiedziała, że na bank moje będą jasnobrązowe.Jeszcze są strupki i muszą odpaść.....Wtedy przestanę malować.Jak sie faktycznie zrobią jasne, to pójde pogrubić.Może......
Kreski są super! Ja mam tylko na linii rzęs więc są jakby zagęszczone. Jak ktoś stale maluje, to dobrze zrobić <dekoracyjne>, są grubsze i je widać.usta jakoś mnie nie kuszą.Nigdy nie używałam konturówki i nie chcę takiego efektu. Ja mocno maluję oczy więc usta juz delikatne wolę.....
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: ullrike » 25 maja 2012, 15:49

No bo przy Marenie Furmanek naprawde sie bardzo postaral .
Stanal na wyzynach swojego kunsztu,szwy pieknie ukryte ,wyciete maksymalnie ile tylko bylo mozna ,,,naprawde nie ma sie do czego przyczepic.
Kobus by jej lepiej nie zrobil.
Ja chodze do klubu ,i nie moge sie napatrzec na taka jedna babeczke Basie,kurcze wiem ze kobita ma 63-czy tam 64 lata ...ale jakie cialo.....
Wczoraj sie jej przygladalam ,jednak skora potrafi sie zstapic ona ma nawet dekolt taki inny jedrny ,nie mowiac o rekach ,Boze moje lapy jak latajace galarety przy jej,i plecy ma z tylu no tak obiektywnie zeby nie przechwalic 30;--dziestka.
i figura wcale nie z tych zawsze smuklych zgrabnych ,widac ze nie ma dobrych genow ..a obseruje ja od poltora roku ..i widze jak sie jej cialo zmienilo.
To by swiadczylo ze po 60 mozna zostac kulturystka :)

Ps ale piszemy sasa od lasa :) napiaslam post nie widzac wczesniejszego babiny .
grunt zebys byla zadowolona babina.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 25 maja 2012, 16:17

KWIATUSZKU ja zagladam tu codziennie,ale tez tylko z grubsza przelatuje posty,niektórych nawt nie czytam.
Znow miałam faze,ze dobijal mnie mój wyglad ,konkretnie nogi,uda ktore zrobily sie jak galareta blee i wiem ze mogla bym to bieznia zlikwidowac ale mi sie nie chce. Dobijalo mnie to ze nic z soba nie robie,a narzekam ze dupa galaretowata,ze znów waze 60 kg a niedawno juz mialm 57.5kg. Dobijała mnie moja bezczynnoś,siedzenie w domu i bezsensowny upływ czasu,siedzenie na kompie,gotowanie,pranie,ze mija moje zycie tak oniczym.....
Od miesiaca pomagam jako wolontariuszka w domu opieki dla niedołęznych ,starszych ludzi,a czasem wcale nie takich starszych,bo maja po 60 pare lat i bez pomocy innej osoby nie wstana z łózka,robia w pampersy,sami nie zjedza....
I jak sie tak napatrzyłam,to juz 80 % moich problemów mi odpadło (thinking
Wiele sie slyszy o chorobach o niedołęstwie,ale puszczamy to mimo uszu.dopiero jak sie to widzi,to dostaje człowiek szoku i modli sie zeby na stare lata nie musiał byc w domu opieki gdy dzieciaki rozjada sie po swiecie,albo nie chca sie zajmowac rodzicami.
Dzieki Bogu,ze trafilam na ten osrodek i poczułam,ze wreszcie robie cos sensownego,a nie tylko ogladam swoje cialo KTÓRE I TAK BEDZIE SIE STARZALO,choc bysmy nie wiem jak sie ponaciagały (no)

Moze za jakis czas znów mi odbije i znów bede sie ogladała,ale jak na razie troche odsapnęłam (happy

Ja tak lubie spacerować i nie mam z kim,szkoda ze nie mieszkasz blizej,bo sama lażąca po wsi idiotycznie wygladam.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: ullrike » 25 maja 2012, 16:37

Sabrina powaznie pytam ,a czemu tym ludziom jest tam tak zle w tym osrodku?
bo jesli sa na etapie pampersow to wiadomo tak samo sie w pampersach lezy i w domu wsrod zaganianych dzieci i tak samo w domu pomocy spolecznej,\Ktos te pampersy musi zmieniac.
Moze nawet w domu pomocy jest wygodniej bo ma sie lozko przeciwodlezynowe i czasem masaz zrobia...a wdomu zwykla wersalke babci dadza.
Pytam ,bo ja akurat sobie zycze w takim domu spedzic koncowke moich dni.
I sama mam sie zamiar w nim ulokowac ,wybrac sobie jakies ladne miejsce ,przygotowac kase na ten cel sprzedajac np swoje mieszkanie,
Bo Nie chce dzieciom zycia uprzykrzyc.
Przykre jest faktycznie gdy choroba dopadnie 60 latka ...a mialam ostatnio taki przyklad w postaci mojego kuzyna...echh.
Cos strasznego...
Oczywiscie przebywa w domu ,ale zona jest na skraju depresji nerwowej.
No ale coz nikt nie pzrewidzi co nas czeka ...dzis lifting a za pol roku moze inwalidzki wozek.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 25 maja 2012, 19:21

A ja chcę w domu i już zapowiedziałam, że nie chcę do szpitala.Mam straszny żal do siebie, ze nie zabrałam mamy z szpitala i tam zmarła....
Czy uważacie, że takie brwi są brzydkie? Poszłam z takim wydrukiem...........upload/1337966396_16192564.jpg
Kiedyś juz pisałam, że po "problemach" jakimi się zajmujemy , widać, że jesteśmy zdrowe (yes)
Ulla 10 , gdzie ten flamaster? Kreseczka też ładna.
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”