Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 14 lut 2012, 10:30

Przeczytajcie czy tez tak macie. Ja czasem mam takie dni (thinking


Starzeję się ( jak każdy )
Ostatnio stwierdzono u mnie Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi /SSBSU/.


Przejawia się on następująco:


- Decyduję się na podlanie ogrodu.

- Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i stwierdzam, że wymaga umycia.

- Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu zauważam leżącą na stole pocztę i rachunki, które wcześniej wyjąłem ze skrzynki.

- Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu.

- Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza i zauważam, że jest pełny.

- Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz.

- Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika będę blisko skrzynki pocztowej więc mogę najpierw wysłać rachunki płatne czekiem.

- Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w gabinecie.

-Wchodzę do gabinetu a na biurku stoi puszka Coca Coli, którą niedawno piłem.

- Stwierdzam, że Coca Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do lodówki.

-Idąc do kuchni z Coca Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na parapecie wymagają podlania.

- Odstawiam Coca Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje okulary, których szukałem od samego rana.

-Postanawiam, że lepiej będzie jeżeli je zaraz położę z powrotem na biurko, ale najpierw podleję kwiaty.

- Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam pilota telewizyjnego. Ktoś zostawił go na stole kuchennym.

- Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać telewizję będę znowu szukał pilota i nie przypomnę, że jest na stole kuchennym. Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam gdzie powinien być. Ale najpierw podleję kwiaty.

- Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę. Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę.

- Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć co ja właściwie chciałem zrobić.

Pod koniec dnia:

> Ogród jest nie podlany

> Samochód jest nie umyty

> Rachunki są nie zapłacone

> Puszka ciepłej Coca coli stoi na biurku

> Kwiaty są suche

> Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej

> Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego

> Nie mogę znaleźć moich okularów

> I nie wiem co zrobiłem z kluczykami od samochodu

A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione jestem naprawdę zdumiony bo wiem, że przez calutki dzień byłem bardzo zajęty i jestem rzeczywiście zmęczony. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to poważny problem. Mam jeszcze prośbę. Przekaż tę informację wszystkim, których znasz, bo nie pamiętam komu ją już opowiadałem.

Nie śmiej się, jeżeli to nie jesteś Ty, Twój dzień nadchodzi !

> STARZENIE SIĘ JEST NIEUNIKNIONE

> DOROŚLENIE JEST OPCJONALNE

> ŚMIANIE SIĘ Z SAMEGO SIEBIE JEST TERAPEUTYCZNE

żródło: http://astronomiafinansowa.blogspot.com ... kazdy.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: kimm » 14 lut 2012, 10:36

Sabrina pisze:Eeeee,miłość jest ślepa (tmi (giggle
masz rację, w butach, czy bez - kochajmy się... (bronze (clin

ŚMIANIE SIĘ Z SAMEGO SIEBIE JEST TERAPEUTYCZNE
(yes)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 14 lut 2012, 12:55

Dokładnie mam to!!!! Świetny tekst!Wysłałam koleżankom (rofl (rofl . Zauważyłam u siebie 3 lata temu, jak urodziła mi się wnuczka. Było zamieszanie w moim już spokojnym życiu i myślałam, że to przez to, że wszystko robiłam w biegu i na czas.....Niestety zostało i strasznie nie mogę się zorganizowac. Idę za szmatką wytrzec stół, zauważę, że lustro ma smugę, to lecę po płyn do luster , jak się schylę po płyn zauważam, że podłogę trzeba umyc.Ide po mopa , a w piwnicy pajęczyna, biorę odkurzacz a na nim plamka, więc moczę ścierkę , a w kuchni jakieś okruchy na blacie.....wycieram a tu zmywarka woła, wyjmuje naczynia ,a w szafce źle ułożone szklanki, przekładam......
Emu też mam ale na śnieg i sanki.Chodzi mi się w nich źle, bo nie lubię na płasko.
Moje ukochane kozaki , to te ostatnie wklejone przez Sabrinę.. Obcas dośc wysoki i słupek {noga się nie skręca}, z przodu platforma {bo niweluje wysokośc obcasa i daje izolację od zimna}, zmarszczona cholewka ....moje są wyższe {zakrywają kolano a zatem i to co pod kolanem (giggle }.Całą zime w nich latam i chyba na przyszły rok dam radę. Są boskie!!
zadowolona

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 15 lut 2012, 11:23

http://www.integrum-home.pl/forum/viewtopic.php?t=1644" onclick="window.open(this.href);return false;
przeczytajcie, wszystko przed nami......
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 15 lut 2012, 11:49

genialny tekst
szkoda ze tak nie wielu ludzi umie nie zanudzac nas swoimi chorobami
moja babcia byla taka jak wislawa byla bardzo bardzo schorowana a zawsze mowila dobrze sie czuje i zawsze byla usmiechnieta miala taka godnosc w sobie..
ale sie usmialam z tego wiersza tak wszystko jeszcze przed nami ...jak dozyjemy

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: jolantast3 » 15 lut 2012, 13:04

Ullrike kupie ten hawiron ,na razie nie mam opryszczki,ale nigdy nie wiadomo
Tak się boję ,przychodzą myśli żeby się wycofać ,jestem cała roztrzęsiona ,czym bliżej op.
mętlik w głowie ,i tak myślę, będę lepiej wyglądać a za chwile po co mi to wszystko
Obawiam się też, że w rodz.kapną się ,chyba ze mną ,już coś nie tak
Dziewczyny proszę o słowo otuchy ,i dobrego kopa ,bo tego chyba mi potrzeba

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 15 lut 2012, 13:47

babina7 pisze:http://www.integrum-home.pl/forum/viewtopic.php?t=1644
przeczytajcie, wszystko przed nami......
Wiersz rewelacyjny!!! (yes) (yes)
No poprostu padlam ze smiechu (giggle Te zwrotki są najlepsze (yes)

.....Powiadają: "Starość okresem jest złotym".
Kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
"Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę.
"Oczy" na stoliku, zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
"Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?" ...

.....Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają,
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.



Jolanta najlepszym kopem jet lustro a jak to jeszcze za maly kop,to lustro powiekszające i oglądniecie fotek z przed 10 lat (headbang
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 15 lut 2012, 13:48

jolanta wiem co czujesz, ja ide po tobie, tez momentami mam metlik w glowie, ale tylko wtedy kiedy niewidze swojej gemby, bo jak ja widze to watpliwosci znikaja
chomikow nie da sie wypompowac wypelnic i nie czarodziejskiej rozdzki zeby zniknely tylko nozem trzeba chlasnac
wiem o tym, wiem ze po jakims czasie i tak gemba zacznie opadac bo taka jest grawitacja, ale mam nadzieje ze mniej opadnie i wolniej jak sie cos pomastruje przy tym
nie wiem jaki twoj jest problem i dlaczego robisz lift
ja nie chce pododbac sie chlopom bardziej niz teraz, nie poluje tez na zadnego, nie robie tego dla nikogo poza soba
ja ja i ja chce lepiej wygladac, mlodziej bo chomole do mnie nie pasuja....
nie panikuj no chyba ze wogole nie potrzebujesz zmian tylko ktos cie namówił a ty nie jestes przekonana czy warto
ja uwazam ze żadne zabiegi u kosmetyczki żadne żelazka lifitngujace, maseczki sreczki peelingi itd skory i miesni nie naciagna moga wspomagac ale noza nie zastapia ot i tyle
mam nadzieje ze bede miala ladne blizny
a rodzina a co mnie tam i tak mnie nie zrozumieja i nie bede sie nikomu tlumaczyc po co to zrobilam maż mnie popiera a reszta ....przeciez dzieci tez mnie nie zrozumieja bo sa mlodsze i problem ten ich nie dotyczy i tak pewnie jak sie kiedys wyda a napewno sie wyda to pomysla ze matce odbilo i nie ma na co kasy wydac lepiej bym zrobila jakbym im dala moze moi synowie tak nie mysla ale synowe napewno i nakrecaja synkow bo jak szlam na op cyckow to wlasnie synowie mnie bardzo wspierali wiedzieli jak bardzo mi ta operacja jest potrzebna a synowe oj...potem mnie różne sluchy dochodzily co ja za te pieniadze powinnam zrobic
wiec teraz nie mowie nikomu mam to w (mooning moje pieniadze i moja gemba i bede sobie robila co mi sie podoba o...

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 15 lut 2012, 14:13

też miałam wątpliwości jak termin się zbliżał.....W łazience mam takie światło, że wygląda się super...Patrzyłam i myślałam < na co mi to? Poczekam z 5 lat>. Gdyby nie telefon z kliniki w sprawie potwierdzenia pierwszego {miałam zaklepane dwa}terminu i chyba miły głos pani z rejestracji , to jeszcze bym odwlekała (giggle . Poszłam zupełnie nie przygotowana {w domu żadnych papek, nie zażyłam kuleczek homeopatycznych itd}. Bardzo się cieszę, że zrobiłam. Wreszcie nie widzę takiej zmarchy na policzku i nie wiszą policzki. Nie można tylko zakładac, że po lifcie życie się zmieni. Czytałam < w biustach> , że któraś robi biust aby chłopak do niej wrócił!? To idiotyzm.
Nigdy nie wiadomo czy za parę lat nie dopadnie nas jakaś choroba wykluczająca lift, wtedy dopiero by człowiek żałował.
zadowolona

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: jolantast3 » 15 lut 2012, 14:55

No te wiersze to naprawdę rwelacja (giggle
Sabrina lustro omijam szerokim łukiem ,jakoś nie mogę się pogodzić z tą pie..ną starością ,i zaprzyjażnić
z gębą,ale to rzeczywistość ,cały czas zastanawiam się ,na ile zmieniła sie moja gęba po op.powiek
szwagierka 1 raz teraz mnie widziała ,a od op.minęło 9 mieś ,tak się przyglądała mówiła że jakoś się
zmieniłam ,inaczej wyglądam ,coś podejrzewa ,nawet przyglądała się jakoś uszom ,tak mi się wydaje
albo ja już jestem jakaś przewrażliwiona ,a ja tłumacze się że przecież nic się nie zmieniłam ,że tylko włosy
mam dłuższe ,bo prawie zawsze miałam krótkie ,pomijając jak byłam młoda ,taka ciekawa dlaczego
zapuściłam te włosy ,mówie wam ,dobija mnie ta przenikliwość
Sabrina właśnie w lusterku powiększającym się przeglądam i to mnie dobija (headbang

Marena lift chcę zrobić z tego samego powodu co Ty ,już pisałam że nie mogę zaprzyjażnić się z tymi
cholernymi chomikami ,których wcale nie zapraszałam do siebie ,a same przyszły (giggle
Lift przecież robimy dla siebie a nie dla kogoś ,to normalne ,a to że ładnie wyglądamy ,to tylko nas wzmacnia,
lepiej się czujemy i o to chodzi ,a wtedy jakoś wszystko lepiej się klei ,trudy dnia codziennego
Oczywiście że żadne zabiegi chomików nie zlikwidują ,oprócz liftu ,zresztą ja nie mam tyle kasy ,żeby pakować
w jakieś zabiegi ,które gawno dadzą ,tez mam taką nadzieje że blizny będą ładne
Tak dzieci nie zrozumieją bo sa młode
oby pogoda poprawiła się do mojego liftu ,oby torów nie zasypało

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”