no padnę zaraz...babina7 pisze:ja z mężem już po świętach. Zjedliśmy cały makowiec i kończymy karpie....
i dlaczego nie mam szczęścia trafić w realu na taką osobę jak babina? no szlag by to...
same ponurasy dookoła
Moderator: Zespół I
no padnę zaraz...babina7 pisze:ja z mężem już po świętach. Zjedliśmy cały makowiec i kończymy karpie....
Jasne że z wagą to różnie; a co powiesz na taki przypadek - mój mąż twierdzi że najlepsza tzn. najdokładniejszą wagę ma moja mama (oczywiście chodzi mi o urządzenie a nie mamę;) zawsze jak jestśemy u rodziców to mąż "robi sobie dokładny pomiar"; ja natomiast stając na wadze u mamy a u siebie w domu nie widzę róznicy w kg. I tak - byliśmy w święta - on stanął dumny, woła mnie i pokazuje że ma 2kg mniej niż na wadze w domu; ja staję waga identyczna jak w domu... dziwna historiaSabrina pisze:No wiec tak. stanełam na wagę i waze 60.100 kg ale tako sobie pomyslałam,ze z wagą to róznie bywa,bo czasem jest 2 kg wiecej a na nastepny dzien mniej