a oto tekst który przeczytałam dzisiaj w necie :lol: co wy na to??
"W imię urody ludzie zdolni są przekraczać wszelkie granice. Inwestują w nią tak wiele pieniędzy, podejmują takie ryzyko, jakby zależało od niej ich życie" - twierdzi dr Nancy Etcoff, psycholog, autorka książki "Przetrwają najpiękniejsi". I dodaje: "Albo świat pogrąża się w obłędzie, albo w tym szaleństwie jest metoda...".
45 proc. Polek jest na diecie.
16-20 proc. Polek chodzi na siłownię, do kosmetyczki, na masaż. Na operację plastyczną zdecydowało się do tej pory 400 tys. Polek. Ale co czwarta z nas zoperowałaby sobie nogi (żeby były zgrabniejsze), zagęściłaby włosy i poprawiła biust. Mężczyznom marzy się powiększenie męskości przez wstrzyknięcie pobranej z pośladków tkanki tłuszczowej. Kobiety operują okolice intymne... "na małą dziewczynkę", powiększają biust ("To epidemia" - komentuje dr Andrzej Sankowski, chirurg plastyczny). "Ludzie młodzi i wykształceni nie tylko nie kwestionują szaleństwa na punkcie wyglądu, ale też wydają się jego najwierniejszymi wyznawcami" - twierdzi Kamila Biały z CBOS.
:arrow: Ps.Najmodniejsze są operacje powiększania pośladków. Pod skórę wprowadza się sylikonowe implanty podobne do tych, które stosuje się przy powiększaniu piersi, tylko twardsze. Nowa pupa a la Jennifer Lopez kosztuje ok. 10 tys. zł.

blee, nie podoba mnie się tyłeczek Lopezki, a Wam?