dzieki dzieki
oj sabrinko oj jestem wielka szczegolnie w

ha ha
a co do rzucenia to mnie pomoglo noszenie 2 papierosow przez tydzien przy sobie ze w razie co jak juz nie wytrzymam to trudno zapale
potem bylo mi szkoda 2 dni meczeia wiec moze wytrwam
a po tygodiu kupilam sobie pocieszke u jubilera piekne srebrne kolczyki choc to i tak byla kasa za 4 dni palenia a nie za tydzien
a teraz wogole juz nie mysle o fajkach
dla mnie tez motywacja bylo wypierniczanie za okno kasy ktora w ciagu roku to tak mysle ze 2,5 tys po dwu latach to juz 5 a po trzech 7,5 straszne pieniadze jak dla mnie
wole kase wydawac na ciuchy silowie wypelniacze i takie tam zeby wygldac mlodziej niz na ziemista cera
ale... ja juz kiedys 9 lat nie palilam i potem zlama mnie jeden glupi papierosek takze mysle ze nalogowcem sie jest do konca zycia