TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 27 lip 2011, 08:25

urlike dokladnie tak jest
po treningu koniecznie trzeba cos zjesc, u nas na silce faceci pija te swoje paskudztwa w wysokich szklankach robi im trener to jest bialko z mlekiem taka bomba kaloryczna niektoerzy jedza banana niektorzy ryz z miechem i warzywami
poza tym za czesto cwiczysz nie mozna codziennie bo nie dajesz odpoczynku organizmowi
ja po treningu czasami banan a czasami serek ale zawsze cos wrabalam a ty konczysz jesc o 15 troche za wczesnie

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: wiosna w duszy » 27 lip 2011, 09:32

annoush pisze:Witajcie, babeczki, bardzo dlugo nie bylo mnie na forum, do 40 brakuje mi jeszcze kilku lat, ale Wasze posty zawsze byly tu najciekawsze i kiedys czesto je podczytywalam. Super temat, trzymam za Was kciuki! (rire
ullrike pisze: I jaka z tego konkluzja ?? ..a zgrozo ja zamiast chudnac z tluszczu to spalam swoje miesnie.,!!
Dlatego dalej ten moj tylek wciaz mi sie nie podoba ,dlatego wciaz motyle u ramion fruwaja!!!
Co ja zle robie? za duzo cwicze ...napewno zle jem.
Bo zadnej diety nie stosuje .jem malo miesa za to duzo owocow ,serkow warzyw i slodyczy .Szarlotek z lodami tez.
Od razu jak przyszlam po dzisiajszym dniu wrabalam kawal poledwicy jako bombe bialkowa...wczoraj zjadlam na wieczor placki ziemniaczane ociekajace olejem bo takie uwielbiam.
Trzeba bedzie jesc wiecej bialka hmm i troche poczytac na temat jak spalac swoj tluszcz a nie mase miesniowa jakze cenna i jak ja odbudowac..
macie jakies porady co teraz robic?
Ullrike, ekspertem nie jestem, ale mam swietnego trenera i moge przekazac jego sugestie; jesli chcemy spalac tkanke tluszczowa, trzeba przestrzegac 2 zasad:
1. Najlepiej cwiczyc rano, przed sniadaniem (u nas silownie sa czynne od 5 rano i wiekszosc ludzi chodzi przed praca). Przed cwiczeniami dobrze jest zjesc jakis owoc i wypic szklanke wody. I oczywiscie pic wode w trakcie cwiczen. Jesli rano nie mamy czasu, mozna cwiczyc pozniej, ale na dwie godziny przed treningiem nie wolno nic jesc. Jesli cos zjemy, to organizm spala kalorie, ktore niedawno dostarczylismy, a nie tkanke tluszczowa.
2. W ciagu pierwszych 60 min po treningu trzeba cos zjesc, najlepiej bialkowego. Jesli nic nie zjemy w tym czasie, to organizm spala miesnie, czyli cala praca pojdzie na marne.

Mam nadzieje, ze te porady na cos sie przydadza (kiss
Cholera, to ja też spalam mięśnie a nie tłuszcz!! ;?

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 27 lip 2011, 09:37

OOo Annoush (kiss rzeczywiscie dawno nie zagladalas ..a tu widzisz nic sie nie zmienilo dalej odwieczna walka z kilogramami .
Dzieki wam wszytskim za rady.
Odnosnie cwiczen z rana moj klub otwieraja o 6 rano i z tego co wiem to goscie na cwiczenia przed praca przychodza...ja nie jestem w stanie, bo jestem sowa ,rano nie moge:)
Byla taka pogawedka podczas stretchingu z lepkiem prowadzacym zajecia, ze kiedys faktycznie byl tak trend w naukach ze najwydajniejszy jest trening przed sniadaniem..teraz od tej teorii odchodzi sie.I zalecaja najpierw sniadanie zlozone z weglowodanow a pozniej trening,
A po treningu jak najbardziej bialko .jakas rybe czy miecho z warzywami.
No chyba bede musiala tak robic jak Marena piszesz zaczne zabierac ze soba do klubu cos bialkowego do przekaski bezposrednio po cwiczeniach.
Bo zanim do domu dotre ,bo jeszcze po cwiczeniach mam godzinny masaz to juz jest po kwiatach
Teraz poki co tak biegam czesto pozniej przejde na system 3 razy w tygodniu..zeby jeszcze lato bylo ladniejsze to bylaby jakas alternatywa dla klubu aa tak to co robic??
Pozatym endorfiny juz mnie zlapaly i ciagnie jak Sabrine na silownie:)
Wczoraj jak sie nazarlam a naprawde bardzo spory kawal poledwicy (bardzo kaloryczne)wtrzachnelam do tego ogorki pomidory a jeszcze dwie sliweczki to dzis od razu pol kilo na wadze wiecej.

Jak nie kijem to palka.

Moze nie jest glupia calkowicie glodowa dieta i do tego totalny bezruch .Lezec i czekac a niech organizm spala nagromadzony tluszcz.
A dopiero pozniej wytrenowac miesnie

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 27 lip 2011, 09:41

Wiem ze 2 godziny przed treningiem pownien byc posilek,ale pomyslam ze ja tak lekko ćwicze ze moge tego nie przestrzegać i moze dla tego nie chudnę? Spalam to co zjadlam a nie tluszcz1 Cholerka,musze to zmienic.
Natomiast po treningu zaraz jem posilek z białkiem czyli bialy ser,albo bialy ser z tuńczykiem [pasta rybna] do tego waniliowe albo czekoladowe mleko soyowe. Wczoraj wpdlam na pomysl jak jesc mieso zeby go nie czuć w ustach (giggle Ugotowałam zupe grzybową na kawałku indyka,a potem tą zupe zmiksowalam i szybko zjadlam przed silownią.
W smaku byla jak zupka w sloiczku dla niemowląt (yes) Okropny problem mamy z córką,ze tego mięsa nie lubimy,bo co jeść,co gotować,szlak mnie trafia. Mogla bym na okrągło pierogi ruskie,nalesniki,ryz z makaronem i cukrem i ziemniaki z kwasnym lekiem,byle nic z miesa i nie chce sie do niego zmuszac,bo skoro nasze organizmy mieso odrzuciły to znaczy ze jest ku temu jakis powód. Zawsze staram sie jesc to na co poczuje ochote i wącham produkty przed kupieniem i jedzeniem i widze czy mam na nie ochote czy nie.Wariactwo jakies.
Zaraz zjem sniadanie i 1.30 jakies bialko z czymś bo na 3-cią na silownie.
Kupilam wczoraj olej lniany i bede popijala po łyzce dziennie.Konczy mi sie butelka oleju z dyni.Mówie wam jaki pyszny w smaku,bo generalnie olej jest paskudny i łykam go szybko popijajac kawą albo wodą z cytryną.

Dziewczyny,18 lat temu,po urodzeniu córki nie mogłam chodzic na silownie bo mialam bardzo daleko a kolo domu mialam studio Slender Yu [łużka do ćwiczeń] Niesamowicie na nich schudłam
http://www.youtube.com/watch?v=fbEMwzr3wCc" onclick="window.open(this.href);return false;
Gdy zjechalismy na stałe do Polski nawt myslałam,zeby otworzyć takie studio ale jak zobaczyłam cene tych łózek to wolała bym jeszcze jeden dom postawić (giggle Jedno kosztowało 30 tys nie wiem jak teraz? a jest ich chyba z 8
Teraz ktos sprzdaje wszystkie za 37 tys ale jaja. Mogła bym miec taki gabinet i chętnie bym sie tym zajmowala.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: martam46 » 27 lip 2011, 12:13

Wniosek nasowa sie taki,ze nalezy znalezc dobrego trenera dietetyka,dokonac pomiarow wstepnych takich jakie ma Ullrike,i od czasu do czasu kontrolowac postepy.Nie wystarcza cwiczyc do upadlego bo jak sie okazuje nietedy droga do zrzucania tkanki tluszczowej.Jak same widzicie mierzenie sie jest niedokladne,wazenie tez .
Ja mialam wczoraj miec seans z trenerem ale zagadalam sie z nowo poznana kolezanka i trening szlag trafil (giggle Ale z tego co tu poczytalam to mysle,ze powinnam znalezc trenera specjaliste z pomiarem tkanki tluszczowej.Moj to zaden specjalista,ot poprostu sam trenuje i ma pojecie o zakresie treningu,do tego jest fizjoterapeuta i wykonuje masaze.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 27 lip 2011, 12:44

Sabrina tam gdzie chodze na rolletic do drugiego klubu sa wlasnie te lozka .Caly komplet lozek kazde inne ,kazde trenuje inna czesc ciala,\
Kiedys na probe przeszlam sobie wszytskie lozka zeby zobaczyc co to takiego.
Moze i one spelniaja swoja rehabilitacyjna role u staruszkow na codzien poruszajacych sie wozkami inwalidzkimi.
Lezysz a tu maszyna podnosi ci nogi do gory ,zero twojego wysilku chodzi o to zeby ta noga maszyna w ogole zostala podniesiona w gore:)
Zawsze swieci pustkami na tej sali z lozkami,raz jedyny widzilam tam przerazajaca gore miesa ..dziewczyne kaleke moze z 200 kilo .ktora bezwladnie lezala a maszyna dzwigala jej czesci ciala.
Pewna plajte bys zaliczyla na tych lozeczkach .

Mowisz caly czas o schudnieciu aa ja w tej chwili wage mam w nosie ,Bo jak widzisz co z tego ze waga spada skoro nie to chudnie co powinno.
I dlatego tez nie masz rezultatow ze tluszcz dalej lata i bedzie latal poki madrze sie go nie zlikwiduje.
Moja corka 21 lat masy tluszczowej ma 13% ...a ja 26% no to o czyms to mowi.
Powinnam miec do 20% poniewaz mam lekkie kosci i BMI zawsze bedzie prawidlowe a tluszczu na mnie duzo
Przydatny link

http://www.pella.pl/Odzywianie/Odchudza ... zowej.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Martam nie chodzi o dokladnosc co do kilograma czy cm...istotne zeby znac swoje wyniki,i wiedziec na czym sie stoi.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 27 lip 2011, 14:38

Te łózka są rewelacyjne!! Cwiczylam na nich 24 lata temu po rzucenie palenia,a potem po urodzeniu córki.Kazda otyla bab liczy na to ze samo sie zrobi.Wiadomo ze jak sie polozy na łózku i bedzie czekała jak łózko za nia zrobi to nie bedzie efektu.CWICZENIA ROBI SIE RAZEM Z ŁOZKIEM,ono troszke pomaga i pokazuje jak sie ma ćwiczyć. Ja po godzinnym treningu wychodziłam mokra i schudłam tak bardzo ze odwołałam w Warszawie liposukcje bioder.
Gdy rzucilam palenie przytylam w 2 miesiace 12 kg.Potem szybciutko zrzuciłam 8 a 4 zostały jak przyspawane.siłownia mi nie pomagala,pomyslalam co sie bede katować.Wiedzialam juz o technice PP [prawo przyciagania] poprosilam Bozie zeby mi pomogła znalesć cos na tą moja dupe,no ale niec mi do głowy nie przychodziło to pomyslalam o liposukcji u Sankowskiego. Zrobilam termin. Wracam kiedys z pracy i widze na szybie reklame jakis łózek,ze odchudzaja ,ze rewelacja.... Weszlam,powiedzialm babeczce co mi dolega,ze mam juz termin w Warszawie...miałam 2 miesiace czasu.Babeczka powiedzial ze gwarantuje ze schudne,ale jak bym dalej byla niezadowolona,no to moge w tedy pojechac na odsysanie. Efekt po 3 tygodniach byl niesamowity!!! Odwolalam zabieg odsysania,ale zrobilam na nos (giggle Poniewaz mieszkalam za granicą nie musialam na wczesniejszą konsultacje jechac. I tym sposobem pozbylam sie wielkiej d.... i duzego nosa (rofl Moja szefowa tez chodzila na te łózka i nic nie chudla,bo lezala,łóżko nia machało a ona gazety czytała (no)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: martam46 » 27 lip 2011, 20:38

Ullrike,właśnie o to mi chodziło,zrobić pomiary po to by wiedzieć czy nasze ćwiczenia przynoszą efekt i gubimy tłuszcz a nie mięśnie.Chciałabym dokonać takiego wstępnego pomiaru ( jaki Ty miałaś) poćwiczyć np miesiąc czy dwa i znowu zrobić taki sam pomiar,żeby zobaczyć czy mam jakieś sukcesy.No chyba tym razem napisałam jaśniej (wait

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: annoush » 27 lip 2011, 23:35

ullrike pisze: Moze nie jest glupia calkowicie glodowa dieta i do tego totalny bezruch .Lezec i czekac a niech organizm spala nagromadzony tluszcz.
A dopiero pozniej wytrenowac miesnie
Od lezenia i niejedzenia tluszcz sie nie spali. Wtedy najpierw traci sie wode, potem spala miesnie. Jak przy wszystkich dietach-cud, kiedy w ciagu paru tygodni traci sie kilka kilogramow (wody i miesni).

Dziewczyny, jecie duzo ryb? To najlepsze lekkostrawne zrodlo bialka, a przy okazji witamin i mikroelementow. Jedzcie je 4, 5 razy w tygodniu.

Trzeba jeszcze brac pod uwage to, ze cwiczac:
-Przez pierwsze 20 minut treningu aerobowego spala się w 80% węglowodany, w 20% tłuszcz
-Od 20 do 40 minuty treningu aerobowego spala się w 50% węglowodany, w 50% tłuszcz
-Powyżej 40 minuty treningu aerobowego spala się w 20% węglowodany, w 80% tłuszcz
Dlatego wlasnie trening poranny jest zalecany przy odchudzaniu, bo organizm jest po nocnej glodowce i szybciej bedzie spalal tkanke tluszczowa. A jesli ktos chce utrzymac wage i tylko budowac tkanke miesniowa, to wtedy rzeczywiscie lepiej po sniadaniu.

Probowalyscie Pilates? Ja dzieki tym cwiczeniom nauczylam sie prawidlowo oddychac, trzymac wlasciwa postawe i utrzymywac rownowage. To najlepsze cwiczenia rozciagajace, wzmacniajace miesnie i modelujace sylwetke. Trzy razy w tygodniu mamy zajecia z 70-letnia instruktorka, byla baletnica, swietna babka z boska figurka! Po takim Pilatesie dobrze jest jeszcze pojezdzic na rowerku albo pocwiczyc na przyrzadach.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 27 lip 2011, 23:58

Te wydruki płowieją jak paragony sklepowe po paru miesiącach, więc wyrzuciłam ale mam w kalendarzyku takie zapiski : luty waga 59,9 wsk. TT 30,4 czysta masa 41,7 TT masa 18,2
marzec waga 59,4 wsk. TT 26,9 TT masa 15,9
maj waga 56 wsk. TT 30,4 czysta masa 39

Ten wskaźnik TT dwa razy jest taki sam, choć na wadze 4 kg różnicy. Jak będę przechodzić koło apteki, to się zważę i podam wszystkie dane jakie są na wydruku.
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”