Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 27 maja 2011, 10:54

niebieska pisze:
dziewczyny, jak Wam tak przeszkadzaja dzieci to po co je rodzilyscie, i pytam z ciekawosci, nie zlosliwie.
Mi przeszkadzaja TERAZ OBCE dzieci.Nie przepadam za nimi. MOJE nigdy mi nie przeszkadzały i tak tez wczesniej napisałam (thinking Kazde było upragnione,planowane,a to trzecie w wieku 32 lat,to było tak upragnione,ze aż miałam ciąże urojoną (giggle Normalnie jak suczka. "robiliśmy" je z męzem codziennie przez miesiąc.
Okresu nie dostałam w planowanym terminie,ani tydzień pózniej, przytyłam w trzy tygodnie 5 kg,piersi jak balony,nie mogłam patrzec na zielonego ogórka i na mieso mielone.
Jak po tygodniu dostałam w pracy okres,to dostałam prawie histerii,tak strasznie ryczałam. Zwolinili mnie szybko z pracy, zamówili taksówkę i pojechałam do szpitala. Zrobili mi badanie usg,test ciazowy i okazało sie ze nigdy w ciaży nie byłam haha. Ale obciach. (giggle A za dwa miesiace juz byłam naprawde w ciąży (dance (rofl
sabrinko o to mi chodzilo zeby nie dać sie obuć w opieke nad dziecmi bez przerwy
Ha ha dopiero teraz zaskoczyłam (giggle ale gapa ze mnie.
Ja nie mam wnuków,ale mam w domu jeszcze 18-to letnia pannę wiec dalej kimś sie opiekuje,ale juz nie tak jak małym dzieckiem i dzieki Bogu.
Synowie dopiero wyfruneli z domu wiec ciesze sie ze juz nie musze z nimi lekcji odrabiać,na wywiadówki chodzic,mniej gotuje,mniej piore,ale jak przyjeżdzają dwa razy do roku to sie bardzo ciesze i nie przeszkadza mi wieksza ilosc prania,gotowania,czasem tylko bałagan.

Wreszcie sie ciesze ciszą,spokojem. Bardzo mnie drażnią obce małe dzieci,nie wytrzymuje tego wrzasku,krzyków,bałaganu.
Czasem jak jade do szwagra to tak na 30 min bo nie wyrabiam.
Moze jak bede miała kiedys wnuki,to inaczej bede na to patrzyła inaczej to znosiła,ale wiem ze nie bede typowa babcią poswiecajaca wnukom czasu. Raz na jakis czas,z 3 godziny i do domciu (giggle
No ale teraz tak gdybam co bedzie,a jak bedzie tego nie wiem.
Kocham cisze,niezależność. Ja samotnie wychowałam dwójke dzieci gdy miały pare miesięcy.Nie miałam rodziny w Polsce wiec nikt mi sie dziecmi nie zajmował ani godzine.Wszytko sama wiec teraz ciesze sie wolnoscią jak moge (yes)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 27 maja 2011, 11:54

ja na punkcie starszej wnuczki oszalałam (młodsza jeszcze nie kontaktowa )Uważam, że jest tak pogodnym dzieckiem jakiego w życiu nie widziałam {ani nie miałam (giggle ). Jak się z nią bawię albo rozmawiam, to cały czas się smieje i gada i gada i gada. Ale jakbym miała kilka dni tak siedzieć i nic innego nie zrobić , to bym oszalała!!!Już przyzwyczaiłam się, że mam w domu poukładane, zero bałaganu,że jak rano się budzę, to mogę poleżeć i porozmyslać......To jest cudowne!!!!Wczoraj wieczorem włąśnie przyjechałam do córki.....o trzeciej rano przyszła do mnie wnuczka, że chce baję (envy . Przemówiłam, że jest noc {ale ja już się rozbudziłam) potem wstała o 6 i stwierdziła, że już się wyspała....co było robić? Ubrałam się i teraz tylko ziewam (giggle
Jutro już wracam do siebie, ale powiem Wam, że po tygodniu już tęsknię. Trzeba zostać w pamięci jako fajna babcia.....Czas tak szybko leci, dzieci urosną i już nie będą chciały bawić się z babcią, więc trzeba korzystać z tej miłości.
Po co rodziłyśmy dzieci? Chyba po to, żeby mieć wnuki (giggle . (yes)
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 27 maja 2011, 13:54

Ja wiem po sobie i widze po moich dzieciach i cudzych,ze babcia jest najukochańsza gdzies do 10 roku życia dzieca,potem dzieciak juz ma inne towarzystwo inaczej mysli. Totalnie babcia przestaje istnieć w wieku dojrzewania.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 27 maja 2011, 14:39

quote="niebieska"]dziewczyny, jak Wam tak przeszkadzaja dzieci to po co je rodzilyscie, i pytam z ciekawosci, nie zlosliwie
Czemu je rodzilam? mysle dlatego ze bylam mloda i mniej swiadoma tego co naprawde chce.
Bo wszyscy w tym czasie rodzili:) bo tak wypadalo ,taka byla kolej zyciowa.
Dzisiaj dzieci przeszkadzaja mi bo ich nie lubie,co innego cudze co innego swoje w miare odchowane .
Swoje sa bo to jest rodzina,poprostu domownicy.
Teraz nie znioslabym zadnego dziecka (wnuka tez)z ktorym musialabym rozmiawac ,nie daj boze lepic babki ,albo ganiac w chowanego.
Nie chcialoby mi sie udawac ze lubie to robic ,skoro nie mam ochoty lecz mam ochote pospac a nie zeby mnie wnusia nie wiem jak slodka zrywala z lozka.Za jaka kare...?
Poprostu nie przepadam za dziecmi ...wole pieski .Pieska obcego moge poglaskac ,a dziecka nie.
I w ogole nie wyobrazam sobie bycia babcia i na szczescie mi to nie grozi:))..ani do babciowania nie tesknie.Moze zmienie zdanie kolo 70-siatki .Na razie to jestem na bycie babcia za mloda,.
i temat dzieci jest mi poprostu obcy.
Nie zachwyca mnie szczebiotanie ,seplenienie slimaczenie i juz.
Chyba moje dzieci beda mialy ze mnie slaba wyreke hehe,.Mam w nosie opinie i fakt ze mnie w zyciu ominie przezycie duchowe bycia babcia.
Tak jak sa kobiety ktore nie marza o welonie ,tak sa takie jak ja juz teraz swiadomie ktore nie maja ochoty na dalsze przekazywanie swoich genow:)
Ja nie zmartwie sie jak moje dzieci nie beda miec dzieci.

joanna peers
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 14 kwie 2010, 15:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: joanna peers » 27 maja 2011, 17:08

No i dobrze ze ktos ma podobne opinie do mnie o dzieciach. Ja za dziecmi nie przepadam bo na ogol sa zle wychowane i niegrzeczne jest to oczywiscie wina rodzicow nie dzieci. Mnie dzieci przeszkadzaja i dzialaja na nerwy jak pojde do restauracji bo poprostu nie potrafia sie zachowac i przeszkadzaja wszystkim w restauracji a rodzice oczywiscie sie niczym nie interesuja bo sie ciesza ze maja swoje pociechy z glowy i to ze przeszkadzaja innym a nie im. Nie bardzo tez lubie rozmawiac na temat dzieci z mamami czy babciami bo te jak wskocza na temat to nie mozna ich powstrzymac sa tak swoimi pociechami zauroczeni ze nie przychodzi im do glowy ze druga strone przynudzaja.Ciesze sie ze u mnie praktycznie nosi sie okulary sloneczne zaslaniajace oczy caly rok to chociaz mozna sie za nimi schowac i tylko przytakiwac nie sluchajac tego co mowia. (whew (nod

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 27 maja 2011, 17:29

Joanna w restauracji jak chca posadzic gdzies przy dzieciach to sie krzyczy NO KIDS!!
ucieka sie gdzies w kat ,albo do innej knajpy gdzie dzieciom wstep wzbroniony.
Gorzej w samolotach ..tam jest strasznie .Rodziny z dziecmi powinny siedziec skomasowane z przodu wszytskie razem i tam niech sie kopia wzajemnie po plecach i wrzeszcza (giggle
Dobrze ze w pociagach sa przedzialy specjalne dla dzieci ,z reszta zaobserowalam ze w pociagach dzieci jest malo.
Widocznie podroz zbyt meczaca dla dzieciatego rodzica ..za to w samolotach fulll.
Okropne jestesmy babska hehe ..stare jedze hihi.
No i co z tego! wolno nam!!
Jak slysze o jakiejs ciazy 18 latki mysle sobie ..boze ale ale sie dziewczyna ujajila, na cale calutkie zycie.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 27 maja 2011, 17:35

Pewnie 80% tych mega super babć jak by miało odwagę sie sprzeciwić wychowywaniu wnuków to by to zrobiły,ale boja sie krytyki. 20% są to tradycyjne babcie które uwielbiaja wnuki,pieką,gotują,jezdzą na spacery i kochaja to robić.
Niektóre babcie, które juz nie są czynne zawodowo czują pustkę,dostaja depresji z braku zajecia,wiec pewnie blogosławią swoje wnuki i cieszą sie ze mogą sie nimi zajać.
Jezeli coś sie robi z przyjemnościa nie z przymusu,to jest ok bo obydwie strony są zachwycone (yes)
Ja panicznie sie boje wczesnej ciazy u mojej córki.normalnie mam obsesje na ttym punkcie,bo gdy by teraz zaszła w ciaze,czy nawet za 2 lata to i tak bedzie za młoda zebym ja sama z domu pusiła.Musial bym sie dzieckiem zajmować,bo ona by musiała skonczyc szkołe.
Non-stop jej nudze zeby mi jakos zasygnalizowała ze chce isc do ginegologa,albo sama nich idzie po tabletki jak zacznie współżyć. Na razie mówi ze nie musi,ale cholera ja wie.
Ja spirali nie wyjmę az do smierci. Nawet jak juz przestane miesiaczkować to nie wyjme bo tak strasznie boje sie ciazy. Niedawno tato mi powiedzial,ze jego ciocia zaszła w ciąze w wieku 56 lat!!! A jego babcie jego mama przylapala na bzykaniu gdy babcia byla grubo po 80-tce!!! Jak poszlam w takie geny,to ja cie pierdziekle! Nie wiem czy sobie drugiej spirali jeszcze nie wsadze tak dla pewności haha (giggle Za trzy lata bede musiała wyjać i lekarz powiedzial przy zakladaniu,ze to juz ostatnia,ale rczej sie myli,bo na bank zaloze następną.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 27 maja 2011, 17:54

Sabrina babcie boja sie ze na starosc tej przyslowiowej szklanki wody nie dostana.
Dzieci tak czy siak traktowane sa jako zabezpiecznie starosci,zaopiekuja sie i na lozu smierci za raczke potrzymaja :)
Jesli sie cos uwielbia robic to to zajecie nie powinno meczyc .
Wiec jesli babciowanie sprawia frajde jedynie na kilka godzin to jest to sciema wg mnie i swirowanie.

tak jak Marena pisze
mam dwoje wnuczat (4 i 1.5 roku) ale niestety pracuje, mam 48 lat i kazdej wolnej chwili nie poswiece dla wnuczkow chociaz tez je bardzo kocham,
to niestety ...czy na szczescie:) ??skoro czekasz tylko ze juz sobie pojda i bedzie blogi spokoj ,czy cale zycie trzeba sie dla kogos poswiecac??(giggle

Kazdy wiek ma swoje prawa dlatego dzieci jesli sie juz ma to raczej za mlodu.
No chyba ze chce sie byc swiadoma mama po 40terdziestce...bo za mlodu nie wyzyta macierzynsko
,No wiec jesli jakas babcia ma zaintersowania typu pieczenie ciasta i gosposiowanie,a ma depresje z braku zajecia i spelnia sie w nianczeniu dzieci to ok,jej sprawa
Rozumiem ze sa takie osoby..ja im osobiscie wspoczuje.
One moga wspolczuc mi ...
Ja jednak wole sobie jeszcze dlugo pozyc ...dla swojej a nie czyjejs przyjemnosci.
Niedawno tato mi powiedzial,ze jego ciocia zaszła w ciąze w wieku 56 lat!!! A jego babcie jego mama przylapala na bzykaniu gdy babcia byla grubo po 80-tce!!! Jak poszlam w takie geny,to ja cie pierdziekle!
No to co wielkiego Sabrina ?tylko powinszowac witalnosci .Czy 80 latkowie to juz nie moga sie bzykac??
niby czemu nie???,...tylko po co ci ta spirala przy 80-siatce to nie rozumiem (giggle

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 27 maja 2011, 19:31

ullrike pisze: No to co wielkiego Sabrina ?tylko powinszowac witalnosci .Czy 80 latkowie to juz nie moga sie bzykac??
niby czemu nie???,...tylko po co ci ta spirala przy 80-siatce to nie rozumiem (giggle
Ha ha,zeby mi macica ze starości nie wypadła (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 27 maja 2011, 21:46

Sabrina pisze: A jego babcie jego mama przylapala na bzykaniu gdy babcia byla grubo po 80-tce!!! Jak poszlam w takie geny,to ja cie pierdziekle! Nie wiem czy sobie drugiej spirali jeszcze nie wsadze tak dla pewności haha (giggle.
buahahahaa, tekst miesiaca :)

powiem Wam, ze dzieci nie lubie i unikam jak ognia, bo one mnie nie wiedziec czemu lubia i oblaza jak stonka.
owszem, zdarzaja sie grzeczne i myslace dzieciaki i te pojedyncze egzemplarze lubie, ale ogol to dla mnie bachory i jak powiedziala bakula- wszystkie dzieci jednakowo podskakuja.
nie znosze wrzaskow, dzieciecego egoizmu i egocentryzmu.
w restauracji jak tylko byla rodzinka z przychowkiem to dmuchalam w ich strone dymem z fajek.
moglabym byc ojcem albo babcia, ale matka nie chce byc i miec garba do konca zycia.
jedynym wytlumaczeniem posiadania dziecka jest dla mnie opieka na starosc ale nawet najtroskliwsze wychowanie nam jej nie zgwarantuje.
mam czasem mysli, ze nikt mi nie pomoze, gdy bede juz stara i niedolezna, ale to cena jaka zaplace za wygode.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”