Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 25 kwie 2011, 17:36

Zasadniczo to prawie po świetach jest, więc nic już po życzeniach. Jakoś leniwie mi w tym roku szlo. Leżę i jem. Jem i leżę, bo pogoda dzis u nas nieciekawa.
Beatko usiłowalam Ci wysłać pocztą zyczenia świateczne, ale poczta coś maili przyjmować nie chciała.
Mam nadzieję, że rodzina Cię nie umeczyła za bardzo.

No, Kwiatuszku, widzę, że dziewczyny Ci zazdroszcza tej grypy. Ja w sumie chyba też, bo okrutnie objedzona jestem.

A tak z innej beczki. Czy ktoraś z tu piszących mieszka lub mieszkała dlużej w UK? bo się potrzebuję czegoś odnosnie obyczajów ichniejszych obywateli popytać... (giggle

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 25 kwie 2011, 18:29

Boze jak ja sie ciesze ze juz jutro normalny dzien i nie bedzie obżarstwa!! Ciągle tylko jem i jem,zero ruchu.Od tesciowej dostalam takie pyszne placki,nie mialam jak sie wymówic a wiedzialm ze bede żarła jak swinia (headbang
Od jutra same ziemniaki (giggle bo pewnie z 2 kg przytylam.
Wcale bym sie nie zmartwilł jak by do moich dzrzwi jakis wirusek zapukał (puke (mooning
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: majamajamaja » 25 kwie 2011, 19:19

No. Prawie po swietach, ale ja sie cieszylam z tych paru wolnych dni. Nie mialam urlopu od chyba dwoch lat, choc spontanicznie sie wyrywalam na rozne wyjazdy. Na urlop jeszcze troche poczekam. A teraz to nawet ten 1 maja w niedziele (triste co to ma byc...

Ale nic, poradzcie mi dziewczyny w innej kwestii: jak sie robi pesto. U mnie wychodzi za gorzkie i nie wiem, dlaczego.
Biore orzeszki pinii, czosnek i bazylie, pietruszke, tudziez dzis dodalam tez rzezuchy, miele to i dodaje olíwy.
No i gorzkawe to. Przeciez dobrze robie?
Czy ktoras z was sie zna?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 25 kwie 2011, 19:20

Grypa zoladkowa to marzenie calego mojego zycia.zawsze chcialam ja miec ...a tu guzik.
Wszyscy wokol mieli, maja czy bedac miec ..a ja g....nie ima sie mnie i juz,pozostaje tylko zazdroscic szczesciarzom:)
Bilans swiat ,,65,4 kg ...tydzien temu 62,2 (angry
Jest super!!
Nienawidze swiat!!

Majajmaja pesto kupujesz w sloiczkach w Bomi czy innym markecie.Chce ci sie pieprzyc z mieleniem?:)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: majamajamaja » 25 kwie 2011, 19:21

A ja tu nadal o jedzeniu... (giggle
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 25 kwie 2011, 22:01

rzeżucha i pietruszka mi w tym pesto nie pasuje. Pietruszka w szczególności.
Ale też kupuje gotową.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 25 kwie 2011, 22:25

hehe wirus kwiatuszka robi kariere.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: marena103 » 26 kwie 2011, 08:46

smichy chichy a tu nie ma zartow z chorobska
rotawirus jest straszny - wymioty,. biegunka i goraczka to ja juz wole te moje 1,2 kg do przodu po swietach niz chorbosko
moja wnusia jest w szpitalu na zakaznym z powodu pozno wykrytej anginy miala tak wysoka goraczke ponad 40 stopni przez dwa dni ze ja polozyli noi teraz jest latanie do szpitala i zmiana dyzurow przy niej oczywiscie ja tylko w odwiedziny ale syn i synowa na zmiane z nia sa i spia u niej na dzieciecym lozeczku oczywiscie za oplata....
swieta niestety zawsze przebiegaja tak samo
mowie sobie w tym roku tyle nie zjem nie obezre sie a potem czort z tym jak tyle dobrych rzeczy stoi na stole i kusi
teraz czuje sie jak nadmuchana zaba.....brzuch mi sie ze spodni wylewa
a tu jeszcze ciasto zostalo i bigosik i salatka i wiele wiele innych smakolykow noi trzeba to gdzies sprzatnac albo do brzucha albo do kosza albo zamrozic
a propo mrozenia to dzis rano schowalam sernik do zamrozenia tylko niewiem czy mozna, bigos tez zamrozilam bedzie na zas

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 26 kwie 2011, 12:56

U mnie już po grypie. W drugie swieto juz trochę zjadłam i było dobrze. Jak pojadlam to i waga zaraz w gorę troszkę. Mimo,ze mało zjadłam to brzuch jakis tez nadęty ale synowa tez miała grypę i tez mowiła,ze brzuch wzdety. Chyba to od tych sensacji co tam sie działy w brzuchu. Ja nie mialam na szczęscie wymiotow ale mała miała oczywiście.

W moim regionie upał i jakoś tak mi słabo. Juz sobie myslę czy to starośc, czy niemoc pochorobowa (giggle (giggle No ale biore rower i jadę do lasu, las i sciezki rowerowe mam tuż za moim blokiem. Może opalę troche swoje blade ciało.


Marzenko, jeżeli obchodzisz dzis swoje imieniny to najgoretsze życzenia. Oby spełniły sie Twoje plany i marzenia /te liftingowe rowniez/. Wszystkiego dobrego. No i udanego weckendu w Sopocie. (party

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 26 kwie 2011, 14:27

Moje pesto, to czosnek, oliwa ,bazylia {duuużo} i ciut , albo wcale pietruszki. Żerzuchy nie daję.
Miałam cudne święta. Dzieci nie przyjechały {będą od piątku , cały tydzień}, więc byłam tylko z mężem. Nagotowałam mu zupy grzybowej i tak sobie podjadał z garnka (giggle . Całe trzy dni siedzieliśmy w ogrodzie, ja się opalałam, on mył donice. sadził kwiatuszki.....Nic nie robiłam z musu, tylko jak miałam ochotę....Jak mi było dobrze!!!Cały tydzień będę sama, wiecie jaki to luksus!? Budzę się i zastanawiam co dzisiaj zrobić dla siebie...Herbatę piję w jednej szklance , bo nawet zmywarki nie włączam (giggle (giggle
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”