Dziewczyny,pozwolicie ,ze sie do watku przylacze.Siedze sama teraz i sie nudze,czytam rozne fora i ogolnie kombinuje co by tu nie wstrzyknac w niedalekiej przyszlosci.
No wiec,pewnie przed wielkanoca poprawie faldy nosowo-wargowe,jeszcze mi trzymaja ,ale za 2 mce pewnie bedzie trzeba troche poprawic.No i pewnie cos kolo oczek,sama nie wiem co?Zdam sie na lekarza,dobry jest,wiec mu warto zaufac.
Moim wielkim marzeniem jest powiekszenie ust,ale stale,czyli implanty.Chociaz sie ich panicznie boje,bo mojej kumpeli po 3 roku zaczely sie jakos dziwnie przemieszczac,tzn zaczelo sie robic nierowno,tak jaby to emigrowalo w jedna strone.Dobrze to nie wyglada.Zreszta pewnie juz cos z tym zrobila od ostatniego czasu,jak sie widzialysmy,ale jakos mnie po tym nie zacheca na staly wypelniacz,a mialam juz usta robione raz restylane i drugi raz estelis i wiem,ze to szybko schodzi.Efekt bomba,ale na krotko.
