Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

joanna peers
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 14 kwie 2010, 15:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: joanna peers » 17 sty 2011, 17:17

Tak to twarz plus szyja a czasami toche laserem tez tak przynajmniej mowil mi tu chirurg u ktorego bylam na konsultacji aha on mi jeszcze proponowal wymodelowanie policzkow wlasnym tluszczem i to wszystko bylo wliczone w cene operacji.
Marena Ty tak bardzo na slonce to sie nie wystawiaj bo bedziesz tego zalowala tak jak ja. Od wielu lat spedzalismy dwa lub trzy urlopy w roku w cieplych krajach a ja ciagle lezalam plackiem po osiem godzin na sloncu pomimo ze moj maz mi to odradzal. Teraz jak mieszkam w Hiszpanii to bardzo zadko wystawiam sie do slonca troche w zimie i na wiosne latem chodze w kapeluszu i czasami wystawiam nogi zeby sie troche opalily a jezeli juz pojde na plaze to uzywam wysoki faktor ochrony przeciwslonecznej. W tej chwili na rynku jest tyle kosmetykow ktore wygladaja jak opalenizna ze nie musimy tak bardzo sie opalac.Pozatym uwazam ze opalenizna postarza jak jestes biala to wygladasz mlodziej i zmarszczek tez tak bardzo nie widac cos w tym jest skoro pieknosci z poludnia Ameryki takie jak Scarlett O Hara z Przeminelo z wiatrem chodzily zawsze w kapeluszach i zaslanialy dlonie rekawiczkami zeby nie bylo na nich zmarszczek.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 17 sty 2011, 17:22

sabrina, masz wczesniej wklejony zakres operacji.
powieki gorne i dolne z implantami pod oczy, endo gornej i srodkowej czesci twarzy, smash i szyja.
jestem w kropce, nie wiem gdzie sie zoperowac, zeby zdazyc przed latem.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 17 sty 2011, 17:29

U "mojego" nie czeka sie długo. Liftingi zawsze robi od 18 { jak mi powiedział, na końcu zeby sie nie spieszyć}. Jestem zadowolona , a tu możesz poczytać. Specjalizacje ma od dawna, więc praktyka duza..

http://www.chir-plast.com.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 17 sty 2011, 19:34

niebieska pisze:sabrina, masz wczesniej wklejony zakres operacji.
powieki gorne i dolne z implantami pod oczy, endo gornej i srodkowej czesci twarzy, smash i szyja.
jestem w kropce, nie wiem gdzie sie zoperowac, zeby zdazyc przed latem.
Ja czasem tylko przelatuje posty wiec pewnie mi to ukneło. Cala twarz+szyja+oczy to ja rozumie i na bank masz racje.
Ja zapowieki u Zawisza płacilam 6 tys [gora i dół] endo czoła 7 tys,lift srodkowa cześć twarzy 7 tys razem 20 tys,ale teraz pewnie ceny poszly w góre.
No faktycznie ceny poszly w góre.
Face lifting
od 8000
Lifting czoła
6000
Endoskopowy lifting brwi
6000
Lifting szyi
6000
Korekcja powiek górnych
3500
Korekcja powiek dolnych
4000
http://www.chirurgia-plastyczna.med.pl/cennik.php" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 17 sty 2011, 20:59

ja tez przestrzegam przed sloncem, ktore teraz jest wyjatkowo silne i opala na braz blyskawicznie.
sama tez lubilam sie wylegiwac na sloncu az dostalam plamek na skorze.
poszlam do lekarza, ktory tylko okiem rzucil i powiedzial koniec opalania- wyczerpalam swoj limit na zycie.
bardzo rozpaczalam ze dwa lata, a teraz po naslonecznieniu zle sie czuje, mam nudnosci, nie mowiac o niespodziankach skornych.
organizm sam mi mowi, ze nie lubi juz slonca, wiec siedze w krzakach i sie filtruje.
najlepsze jest to, ze znajomi za nic nie chca tego zaakceptowac i co roku pytaja mnie czemu sie chowam w krzaczory i dostaje 100 dobrych a niechcianych rad co mam zrobic, zeby sie opalac.
slonce w nadmiarze rujnuje skore, co widze u siebie, tych znajomych, a jeszcze lepiej u sasiadki, ktora korzystala z solarium zbyt czesto.
braz szybko znika a zmarchy zostaja.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 17 sty 2011, 22:49

jako przewrotnik i wywrotowiec powiem tak.....zmarchy i tak będą, a te 6 miesięcy {opalam sie w kwietniu} lekkiego brązu daje mi tak dobre samopoczucie jak po lifcie (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle . Nie opalam się na skwarkę ale taki złocisty brąz { dwie szklanki soku z marchewki dziennie!!}. Mam kilka koleżanek, które nigdy się nie opalały i naprawdę nie widzę, żeby miały lepszą skórę {już nie ode mnie, bo mogę być nieobiektywna{ale od innych koleżanek co sie opalają. ....Nie mylić ze" smażą". No i opalenizna wyszczupla!!!!
Mam taką normę, na pierwszy raz po zimie pół godziny na obszar...potem wydłużam, ale nie przekraczam 2 godzin, jak jestem na plaży , to ruszam sie albo zasłaniam po 2 godzinach ....
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: marena103 » 18 sty 2011, 08:42

lubie sie opalac i wygrzewac na sloncu ale nie przesadzam bo nawet i nie mam kiedy
urlop co dwa lata przez dwa tygodnie maksymalnie na tygodniu zostaje tylko niedziela wiec fizycznie nie ma kiedy
karnacje mam ciemna i opalam sie na zloto-brazowo nigdy nie mialam poparzenia plam itp jak twarz juz wg mnie jest za ciemna to unikam wystawiania jej na slonce
ja po prostu lubie sie wygrzewac nie leze 5 godzin plackiem ale sie przekrecam czytam ksiazki rozwiazuje krzyzowki laze sobie ale po prostu lubie ladowac akumulatory na zimne dni - tak maja koty a ja jestem zodiakalnym kotem,
moja siostra ma jasna karnacje, slonca unika jak ognia filtr 50 a i czasami kapelusz i nie powiedzialambym ze ma lepsza skore niz ja
zreszta z moja tak strasznie zle nie jest, gora twarzy jak to urlike stiwerdzila na 30, dol na 65 lat, zmarch za duzo nie ma, szyja tez ok ,tylko ta gemba po prostu wisi, wiec trza pociac ponaciagac i bedzie ok
(sun sloneczko nastawia mnie optymistycznie
babina znowu tworzysz ladne te twoje rzeczy
dawaj zdj twarzyczki oczywiscie to co sie da bo mnie ciekawosc zrzera

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 18 sty 2011, 09:21

ja tez lubie wygrzewanie na sloncu,no poprostu lubie spac na plazy i koniec.
Nie zalezy mi na specjalnie na opalaniu czy smazeniu .Lata swietlne nie bylam na solarium i mnie wcale tam nie ciagnie nie potrzebuje opalonego ciala zima.
Zgadzam sie ze zdaniem ze opalenizna na twarzy paskudnie postarza.
Cialu owszem nadaje ladny wyglad zdrowy ale geba czarna nie ma nic smutniejszego jak poczerniala geba.
Wiec jesli slonce to filtry na twarz szyje i dekolt i to koniecznie,
Skora dekoltu przez slonce najbardziej sie niszczy i to niestety szybko widac.
Druga sprawa to rozsiane pieprzyki ktore mam na nogach.
Rozsialo sie dziadostwo jak rak i jak kiedys zejde to chyba na czerniaka :)
Bo nogi sobie mozna powiedziec smaze ,rzadko smaruje ,a jak filtrem to najslabszym.
Nogi dla mnie musza byc opalone ,trupich nozek nie lubie i juz.
Tak wiec wygladam smiesznie bo od gory blada smierc a im nizej tym bardziej murzyniasto :P

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 18 sty 2011, 09:48

Dziewczyny,te plamy "starcze" te wychodzące z wiekiem pieprzyki,to nie sa od slonca. Zanika nasz pigment w skórze.Skóra przybiera jasniejszy,bardziej zółty odcień[ zalezy od karnacji] a w niektórych miejscach pigment pozostaje brazowy i stąd te plamy.
Nic nie da unikanie slonca jesli chodzi o plamy.Plama ma swój brązowy kolor a jak reszte bialej skóry opalimy to kolorystyka sie wyrównuje i plamy nie sa tak widoczne,ale za to wygladamy starzej.
Moj ojciec,moja mama maja takie plamy na nogach,a tato w zyciu nawet kolana na słonce nie wystawil.
Wszedzie piszą po gazetach,ze te plamy na dloniach,na twarzy [chodzi mi tylko o skóre w naszym wieku,nie u mlodych,bo u mlodych są to plamy,przebarwienia posloneczne] to ze te plamy w póznym wieku to od slońńca,zeby zakrywać,zeby wybielać zeby....bla bla bla..Nic to nie da bo to nasza skóra traci kolor.
Obserwuje od 4 lat zmiane koloru mojej skóry [jasna karnacja] i skóre mojego męża[ciemna karnacja] jak zmienił nam sie odcień.
Zwróccie uwagę na starszych ludzi jaki paskudny maja odcień skóry blado -żółty jak nie sa opaleni.wygladają jak by mieli żółtaczkę jak by byli chorzy.
Nawet kolor naszej opalenizny jest juz inny niz 10 lat temu.
Unikac opalania,zeby sie nie postarzać,zeby nie było na twarzy zmarszczek,ale tym sopsobem nie pozbedziemy sie nowych pieprzyków,plam,bo to jest pozostaly mocniejszy pigment w naszej skórze.
Ja nie smaruje sie filtrami,ale raczej juz twarzy od 3 lat nie opalam.Opala sie sama tyle co jade do sklepu ide na spacer.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 18 sty 2011, 10:21

Uli, masz rację z tymi nogami. To jest miejsce na które kładę " tony" samoopalacza , bo tez nie znoszę białych nóg, już wolę smugi, placki i co tam jeszcze można sknocić przy smarowaniu samoopalaczem niż "szlachetną" biel......
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”