Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

joanna peers
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 14 kwie 2010, 15:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: joanna peers » 24 gru 2010, 09:23

Mialam tu juz dzis nie zagladac ale zajrzalam i powiem krotko wszystkie macie racje i Niebieska i Sabrina i Anima mlodsze juz nie bedziemy i bez wzgledu na to co bylo niestety juz przeszlo i nie wroci wiec trzeba sie przystosowac do nowego uklado troche trudno ale ... koncze bo musze sie zabrac za przygotowanie kolacji bo zaprosilam przyjaciol do siebie a jak skonczymy i nie bedzie nam za ciezko z przejedzenia to tuz kolo mnie w klubie muzyczka i chyba tam skoczymy zeby wytrzasc wszystko co pozarlismy to narazie dziewczyny trzymajcie sie cieplo (kiss (kiss

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: niebieska » 24 gru 2010, 10:35

jak ja Ci zazdroszcze tego klubu z muzyczka.
nie znosze swiat po polsku.
sabrina, w sumie to nie zaluj pieniedzy, bo one sie z Toba nie zreinkarnuja, wiec chyba lepiej wydac je w tym zyciu, bo w przyszlym i tak na nowo trzeba bedzie zarabiac.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 24 gru 2010, 11:08

ach i ja mam nadzieje ze tak bede kiedys swieta spedzac.
Jak na razie to mialy byc w tym roku piekne spokojne siwieta ,a g... jest tak samo jak zawsze ,nerwowka i spieprzone dni ktore trzeba przezyc by nie zdechnac.
No i jak tu z utesknieniem nie czekac na 60-tke...

No ale juz wyluzowuje ,piernicze ide do wanny wziac ciepla kapiel wystroje sie wymaluje a syf w kuchni i rozgrzebana salatka niech lezy ,nie bede nic przygotowywac .
Jak beda chcieli zjesc to ja sobie pierwszego dnia swiat przygotuja i dokoncza .W koncu chyba swieta nie polegaja na zarciu ,porzadkach i przygotwaniach...
Ufff musze nabrac gleboko powietrza i olac tradycyjne polskie swietowanie.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Dana_2 » 24 gru 2010, 11:56

no prosze zameldowały się prawie wszyskie 40+ (giggle ja tez juz po prawie gotowa do swiętowania (wczoraj sie napracowałam strasznie) fryzurka gotowa, jeszcze strój i wybywam świetować.
Wszystkiego dobrego dziewczyny a przede wszystkim zadowolenia z Siebie.
Szczegóły i zdjecia podeślę na priv (giggle (cierpliwosci)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 24 gru 2010, 13:45

Ja tez olewam. Ugotowałam rosół z prawdziwej kury {dostałam od kol. ze wsi} . Buraki mam zawsze zakiszone, bo pijemy...Jutro idę na otwarcie nowego domu do siostrenicy, więc nic nie muszę robić. Na drugi dzień mam pare zaproszeń.....W gościach coś zjemy (giggle (giggle (giggle . Mam też zapas marchewki na soczki....
Kupiłam 3 kg mandarynek!! W moim sklepie po 1,50 (yes) No i karpie w zamrażalniku........
zadowolona

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 24 gru 2010, 14:29

Miło tu na naszych czterdziestka. Ja tez już swietuje, jem ciasto i pije kawę. Na 17 jadę na wigilie do dzieci / z tobołami i żarciem zrobionym/. Ale wiecie co, tak sobie mysle,że za 10 lat to chyba juz nikomu nie bedzie sie chciało piec albo robić pierogow i pasztetow. Ludzie coraz częsciej wyjezdzają na świeta i maja rację. Przysiegłam sobie ,że na nastepne swieta ja też z mężem wyjadę. No chyba,że mnie choroba dopadnie albo matka zachoruje. W innym przypadku wybywam na 100%.


Dziewczyny jeszcze raz wszystkiego dobrego dla wszystkich tych bardziej zaprzyjaznionych i mniej. (kiss (kiss (kiss (kiss

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 24 gru 2010, 18:24

A ja juz po Wigilii. Przygotowań dwa dni a jedzenia 7 minut. W tym roku chcialo mi sie jak nigdy pichcić (rofl
Miałam kapuste z grochem,krokiety z grzybami,barszcz czerwony z uszkami [uszka kupne] pierogi z kapusta i grzybami [taka babka mi robila],karp,zupe grzybową z łaznakami i moje najlepsze "danie"kompot z suszu,pychota (evilgrin i serniczek.Ociupinke z kazdej potrawy zjedlismy i czlowiek juz nie moze. Zamrorze wszystko co zostalo.
Jutro zaprosiłam tesciową,szwagierke i szwagra na obiad, wiec nie da sie jutro jesc tego co zostalo.
Boze ale jestem obżarta.
Ullrike a co cie tak wpieniło,rodzinka czy ogólnie kiepski humor?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 25 gru 2010, 00:29

Ja tez. Bylam u siostry, zjadłam miseczke barszczu, DWA kawałki karpia i kawałek serowca. Nigdy tyle nie jem na raz i chyba pękne...stanik i nawet kozaki mnie cisną. Od jutra nie jem.Koniec, ale sie źle czuję (envy .
Córka położyła małą spać i trzy godziny plotkowałyśmy i chichrały w kuchni......to lubię.....Tak jest zawsze jak przyjedzie , a w Święta tak malo czasu na pogaduchy w cztery oczy.....
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 25 gru 2010, 20:55

No Sabrina wiadomo jak to z rodzinka ,do roboty jest jedna osoba ,do pomocy zadna a do zadania i wymagan wszystkie.
Nie wiem jak wy mozecie tak malo jesc ,,,ja pekam .Po swietach bedzie pewnie 70 kilo :)
Nigdzie sie nie ruszam jem ,spie i siedze w domu bo lodowo-sniezny kataklizm dopadl
zobaczcie jak wyglada moj balkon
2010-12-25 09.59.45.jpg
2010-12-25 10.01.15.jpg

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 25 gru 2010, 21:18

Ja dopiero zaczynam byczenie. Obowiązki wykonałam i jutro mam dla siebie.
Na szczęście od jakiegoś czasu prezenty dostaję super (co to znaczy żyć dobrze z córką (smirk ). Więc ogólnie jakoś te święta zmeczę.
Ula, nie chcę cię dołować, ale jak dzieci ci już z życia i portfela wyjdą, to wprowadzą się w nie zniedolęzniali rodzice. I zawsze znajdzie się zajęcie (triste Tak, że 60. może być ciężka.
Wiecie, jakbyśmy w kilka cichcem spakowały walizki, wsiadly w wigilię w samolot i wylądowały w apartamencie na południu, to byśmy przynajmniej wiedziały, że mamy święta. A tak? nerwy tylko mamy.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”