Znalazłam gabinet makijażu trwałego, trochę odległy ode mnie. Zdjęcia zachęcają. Oto link (może ktoś ma ten sam problem, co ja, więc wklejam): http://www.perfectlinestudio.pl/galeria.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Mam nadzieję, że na stronie nie widnieją zdjęcia najlepszych prac pani linergistki i że na co dzień spod jej ręki wychodzi obraz jak na 12-ym zdjęciu (podobnego efektu oczekuję)..
Kolorystyczna ingerencja w twarz, mająca charakter trwały czy względnie trwały przedstawia duże ryzyko. Może za trzy miesiące, po nawiązaniu kontaktu i odłożeniu pieniędzy, dotrę z wypchaną nimi kieszenią pełna obaw na zabieg.. Trzymajcie za mnie kciuki
Jednocześnie, chcę poinformować, że ruszam z poszukiwaniem mozliwości dokonania skutecznego przeczczepu w wspomniane okolice, efektem moich planów będzie temat o transplantacji włosów (brwi, rzęsy) w dziale Hairstyles.
Ktokolwiek dysponuje jakimikolwiek informacjami/ ma dobrą duszyczkę/ pragnie pomóc/ wie co nieco (lub więcej) na temat tego typu zabiegów dokonywanych za granicą, głównie zaś w Niemczech - proszę o wkład w rozwijaniu :) Liczą się także linki, np. do zdjęć, metod wykonania i tym podobne. Może tym sposobem uda mi się dotrzeć z pomocą także do osób, które po przebytej chemii nieszczęśliwie nie doznały odrodzenia się włosków.
Nawiasem dodam, że, jako dzieciak usłyszałam teorię, rzekomo sprawdzoną empirycznie, pewnej pani, brzmiącą dość wdzięcznie, a mianowicie tak: "Od płaczu rosną rzęsy, a istniejace wydłużają się. Musisz płakać, jeśli chcesz mieć ładne oczy".
Muszę rozczarować, stwierdzając, że do dnia dzisiejszego powinnam przytulić Ziemię rzęsnym rzęsistym gajem
Pewno coś źle wykonałam..
Jeszcze raz - dzięki za pomoc/zainteresowanie







