pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
vivi
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1018
Rejestracja: 03 lut 2010, 13:48
Lokalizacja: Poznań

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: vivi » 16 paź 2010, 23:13

Jejku no wlasnie teraz te wszystkie mysli czy nie cierpial dlugo itd...az mnie ciarki przechodza (pleure Wiem ze latwo sie mowi ale nie mysl o tym czy cierpial, pewnie to zabrzmi brutalnie ale czesto ludzie nie maja szans na przezycie w wypadkach a co dopiero taki maluszek... (pleure Piszesz ze byl malutki to pewnie gabarytowo jak moja chihuahua taka kruszynka.
4.03.2010Dr.Kubasik:McGhan TSM275,TSF335,
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 4&start=30" onclick="window.open(this.href);return false;
20.10.2010usuniecie torebki+wymiana implantow TRX375,TRX420
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 33#p658833" onclick="window.open(this.href);return false;
13.12.2010 Dr.Kubasik:Nowy nosek:D
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=380" onclick="window.open(this.href);return false;
27/28.02.2012 Dr.Kubasik lipo boczkow+poprawka nosa

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: shandapanda » 16 paź 2010, 23:17

No kruszynka byl, w sumie moze raz widzialam tak malego yorka (thinking chudzinka taka,ale z jakim temperamentem, upodobal sobie calowanie dlatego mowilam do niego,ze jest prawidziwym mezczyzna, playboyem (giggle bo ciagle calowal, nie szlo go glaskac, cos mowic itd bo wylizywal cala buzie,uszy,oczy (rofl po prostu istny skarb, wielkie szczescie..bedzie mi go brakowac, nie zasluzyl na to, byl za bardzo wspanialy, byl kochanym pieskiem (pleure ...no i znowu wyje. Przepraszam, skonczmy temat, nie kazdy jest tak iczuciowy w stosunku do zwierzat, wiec moge komus tutaj zasmiecac swoimi zalami i smutkiem (pleure
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
vivi
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1018
Rejestracja: 03 lut 2010, 13:48
Lokalizacja: Poznań

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: vivi » 16 paź 2010, 23:24

Shandziu Jak bys chciala pogadac to wiesz gdzie pisac...
4.03.2010Dr.Kubasik:McGhan TSM275,TSF335,
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 4&start=30" onclick="window.open(this.href);return false;
20.10.2010usuniecie torebki+wymiana implantow TRX375,TRX420
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 33#p658833" onclick="window.open(this.href);return false;
13.12.2010 Dr.Kubasik:Nowy nosek:D
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=380" onclick="window.open(this.href);return false;
27/28.02.2012 Dr.Kubasik lipo boczkow+poprawka nosa

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: lil sexy » 17 paź 2010, 09:21

shandzik wyobrażam sobie co teraz czujesz bo taka istotka jest przecież członkiem rodziny, do którego się przywiązujemy i kochamy. Wypłacz się kochana i pisz tutaj ile chcesz jeśli choć trochę Ci to pomaga. (kiss
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: ola banderola » 17 paź 2010, 10:23

Shanda współczuję, bo zwierzak, to najlepszy przyjaciel człowieka... (triste (kiss

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: shandapanda » 17 paź 2010, 17:47

Dziekuje kobietki...dzisiaj juz nie mam sily plakac, jest mi okropnie zle na sercu, ale juz mam tak obtarte i napuchniete oczy,ze nie moge wiecej ryczec :( To juz i tak nie pomoze, nic nie zmieni, tak strasznie mi zal!!! :(
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: marryme » 17 paź 2010, 19:54

Bardzo przykra sprawa.Szkoda pieska,takie maleństwa są bezbronne.
Shanda,ściskam mocno PDT_Love_18
Niestety znam ten ból,bo w ciągu ostatnich kilku lat pod kołami zginęło mi 5 kotków. (pleure (pleure (pleure
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: Mieć swój styl... cz.5

Post autor: marryme » 18 paź 2010, 18:43

A propo N-K to przypomniała mi się historia z początków tego portalu.Jakieś 3 lata temu moja koleżanka miała prawdziwą jazdę,na upominanie niewiernych mężów.Śledziła komentarze i często było tak,że jakaś laska zamieszczała foty i panowie pisali komentarze.Bardzo wulgarne i obsceniczne,np.ale bym cię ruch.......,ale bym ci załad.......,itd.
Po kilknięciu w dane owego mężulka,ukazywała się rodzinna sielanka-żonka,dzieci,domek,autko. (giggle Tysiąc zdjęć Kubusia i jego kupki,fasolki na usg i tym podobne.Moja koleżanka wtedy, wrednie wysyłała żonom liki,gdzie mogły sobie poczytać komentarze napisane przez swoich małżonków. (giggle (rofl
Wiem,że to głupie i dziecinne ale moja kumpela naprawdę się w to wkręciła.
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
tOOsia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 745
Rejestracja: 23 mar 2008, 22:51
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: tOOsia » 18 paź 2010, 18:47

Shanda straznie mi przykro. Wiem jak to boli jak umiera kochane zwierzatko :(
Rok temu umarl moj krolik a trzy latat temu moj kochany stary, schorowany piesio :(
Kocham pieski i planuje przygarnac malutkiego maltanczyka ale kolejnej smierci zwierzatka bym chyba i ja nie przezyla :(


Nie bylo mnie poltora tygodnia a tu tyle nowosci, zmian. Nawet w moim domu sie pozmienialo. Jedna kolezanka dostala dobra prace i awans, druga nam sie wyprowadza do chlopaka ale do domu obok, wiec i tak sie bedziemy widywac. Tak bedzie lepiej bo ciezko sie z nia mieszka ;) ale poza tym jest bardzo fajna kolezanka.

Wrocilam ze Slowacji cala i zadowolona. Poznalam jedynie mame mojego chlopaka (ojciec i brat z rodzina jak zwykle wystawili go do wiatru ... :/) , dogadywalysmy sie i chyba polubilysmy. Spotkalismy sie z moimi rodzicami w Tatrach, poznali Michala i zaakceptowali ;)
Oprocz tego przywiezlismy sobie dekoder cyfry plus i nareszcie moge ogladac modelki :D
Wrazenia z pobytu na Slowacji mam jak najbardziej pozytywne. Pogode mielismy dosc ladna, sloneczna... tylko troche wialo i dzieki temu zlapalo mnie grypsko :( pol urlopu przechorowalam ale i tak nie odmawialam sobie przyjemnosci. Kupilam kilka drobiazgow, bylam w fajnych miejscach, Michal zabral mnie na hokej (nigdy wczesniej nie bylam i bardzo mi sie podobalo). Poznalam kilku znajomych Michala i sie polubilismy.

Mialam dwie nieprzyjemne sytuacje, przez ktore bylo mi przykro. Kolega Michala porownal mnie do slowackiej gwiazdy, dziennikarki.... niestety powiedzial ze przypominam ja z nosa... co bylo dla mnie bolesnym ciosem bo dziewczyna jest dosc nieatrakcyjna, ma wielki, garbaty, krzywy nos :( bylo mi strasznie przykro i znowu marudzilam Michalowi o operacji a tego nie chcialam robic. Zalowalam tylko ze nie powiedzialam temu chlopakowi ze ma twarz jak ziemniak... bo ma :]
Oprocz tego zaatakowal mnie kot mamy Michala. Jest straszny. Drapie i gryzie nawet swoja pania. Siadl sobie na fotelu gdzie mialam polozone jakies ciuchy i zaczal wkladac w to glowe. Odgarnelam te ciuchy i machnelam na niego palcem... a on sie na mnie rzucil ! :( Udrapal mnie po rece, zaczelam krwawic bardzo mocno. Zrobila mi sie taka banka, ktora musialam wyciskac, zeby wydostala sie z tego krew :( Pokazalam to "tesciowej" i szybko pobieglysmy do lazienki a ten skubaniec dopadl mnie w przedpokoju. Wbil mi sie pazurami w noge i ugryzl w udo tak mocno, ze roztargal mi legginsy, zrobil dziury w nodze. Opatrzylysmy te ranki a rano zauwazylam ze mam wkolo tego ugryzionego ogromne siniaki. Nie wiem kiedy mi to zejdzie ale ma to wielkosc okolo 8x5 cm i jest bardzo ciemno fioletowe, ze strupami po zebach.
Mamie Michala bylo tak przykro ze sie poplakala :(

Z Michalem przezylismy fajne chwile. Wpuscil mnie do swojego swiata, co mnie strasznie upewnilo, ze jestesmy na dobrej drodze. Mielismy wczesniej zle chwile, wydawalo mi sie, ze Michal ciagle cos ukrywa, czulam sie niepewna. Urlop uswiadomil mi, ze mam dobrego, bardzo skrytego chlopaka, ktory chce pokazac mi swoj swiat ale stopniowo, po kawaleczku... bylo kilka rozmow, dzieki ktorym jestem pewna, ze Michal to jest moj strrzal w dziesiatke :)

I ciesze sie strasznie z decyzji, ktore w zyciu podjelam, ze slubu, ktory sie nie odbyl, z tego, ze na czas kopnelam buraka w d**** bo pozniej to juz bym musiala zdradzac i sie rozwodzic :)

I wierze, ze poukladam sobie zycie z czlowiekiem madrym i pelnym szacunku do mnie i do innych :)

Dziewczynki przezylam super urlop! Tak strasznie sie balam tego wszystkiego ale dzieki tym dziewieciu dniom narodzilo sie cos nowego, mamy wspolne plany na przyszlosc :) Przeszlismy na nowy etap :)

Ech... jestem taka rozmarzona :)
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: Mieć swój styl... cz.5

Post autor: shandapanda » 18 paź 2010, 18:55

LOL (giggle no wredne to i nieladne, ale niech maja za swoje (angel

Wiecie co, ja kiedys tez zrobilam baaardzo glupia rzecz (angel Mojej kumpeli mama byla po rozwodzie i sama wychowywala moja psiapsiole. Strasznie fajna kobieta ale cierpiala z powodu samotnosci. Razem z kumpela postanowilysmy ja 'wkrecic'. Zaczelysmy pisac jej smsy,ze niby od jakiegos faceta (nie pamietam juz jak to zesmy wymyslily,ze trzymalo sie kupy i dupy), w kazdym badz razie nabralo to ogromnego rozpedu, ona naprawde zaczela sie 'zakochiwac', pisala do mnie po nocach (ze niby do faceta) , ja jej komplementy prawilam itd..no tak mi wstyd za to!!!
Pamietam jak po 2-3 miechach wszystko zaczelo sie komplikowac,ze chce sie spotkac itd... o ile dobrze pamietam to sie jej przyznalam,ze to my obie na to wpadlysmy, plakalam i mowilam jej,ze chcialam dla niej dobrze, aby sie troche usmiechnela, rozbawila..nie myslalam,ze ja to tak zrani :( Na szczescie mi wybaczyla i jestesmy super kumpelami ;) (a moja psiapsiola to wciaz moja best friend :* ) wiem, glupie to bylo, ale chcialysmy dobrze (angel
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”