Post
autor: olivka23 » 03 sie 2010, 19:48
pullinek chylę czoła, naprawdę, jesteś chyba pierwszą kobietą, która z taka szczerością opowiada o swoich prawdziwych odczuciach dotyczących braku instynktu macierzyńskiego (który moim zdaniem zresztą jest fikcja...). Tym bardziej, że jesteś matką.
Uważam poza tym, że w naszym kraju jest mnóstwo kobiet, które dały się wmanipulować w ciąże, wmówić sobie, że każdy MUSI CHCIEĆ, bo inaczej zostałyby zjedzone żywcem przez otoczenie, notorycznie wpędzane w poczucie winy, posądzane o egoizm. SIC!
Jakoś mało kto potrafi pojąc, że decyzja o byciu BZW jest po stokroć bardziej przemyślana, od większości decyzji o posiadaniu potomstwa..
Wklejam do poczytania:
8 powodów, dla których nie warto mieć dzieci.
Żyjemy w epoce obsesji na punkcie rodzicielstwa. Niemal każdego dnia gazety informują o tym, która celebrytka jest w ciąży, a która zamierza adoptować dziecko. Do tego dochodzą zdjęcia szczęśliwych rodziców tulących w ramionach maleństwo, za zdjęcia którego zainkasowali grube miliony dolarów.
Do tego „trendu” dołączają się jeszcze rodzice, babcie i rodzina z pytaniami: „kiedy zdecydujecie się na dziecko?” wraz z długą listą powodów, dla których małego brzdąca powinnaś koniecznie mieć. Nasz artykuł obali osiem najczęściej powtarzanych mitów dotyczących macierzyństwa:
1. Wszystkie kobiety mają instynkt macierzyński
Czyżby? Chyba jednak nie wszystkie, choć niektóre z nich wciąż boją się otwarcie o tym powiedzieć. - Wiele kobiet nie czuje pragnienie posiadania dzieci – twierdzi Laura S. Scott. I nie chodzi o to, że nie chcą ich mieć teraz (bo np. są za młode, są zajęte karierą). One nie chcą ich mieć nigdy.
Ale co w sytuacji, kiedy nie masz na to ochoty? – To jest jak piętno, szczególnie jeśli kobieta jest bezdzietną z wyboru, a nie z powodu okoliczności – twierdzi Laura S. Scott, 47-letnia autorka książki „Two is enough” (Dwoje wystarczy). Scott twierdzi, że zbyt często bezdzietność postrzegana jest jako samolubność, która zakończy się tragicznym rezultatem, czyli starością spędzoną w towarzystwie 10 kotów. W serwisie marieclaire.com Laura Scott przedstawiła 8 mitów na temat rodzicielstwa, które powstały na podstawie badań, rozmów z rodzicami i osobami bezdzietnymi z wyboru.
2. Rodzicielstwo uczyni Cię lepszym człowiekiem
„Czy aby na pewno?– pyta autorka „Two is enough.” – Lepszym niż kto? Niż Oprah? Niż Gandhi?”. To, czy lepszym rzeczywiście czyni posiadanie dziecka, musi już sobie odpowiedzieć każda kobieta. Opowieści młodych matek o tym, jak krzyczały, wściekały się i płakały z rozdrażnienia niekoniecznie o tym świadczą…
3. Rodzicielstwo daje satysfakcję
Wielu osobom na pewno tak, ale czy wszystkim? Okazuje się, że nie. Laura Scott: „Z badanych 20 tysięcy rodziców, co trzeci stwierdził, że gdyby wiedział to, co teraz, prawdopodobnie nie zdecydowałby się na założenie rodziny.”
4. Wszystko będzie inne, kiedy to będą Twoje dzieci
Ile razy słyszałaś, że na wszystko spojrzysz inaczej, kiedy to będzie dotyczyć Twojego dziecka? Zapewne wiele razy, bo zwolennicy rodzicielstwa lubią powtarzać, że wszystko wygląda inaczej, gdy dotyczy własnego dziecka. Możliwe, ale bądźmy szczerzy – jeśli dzieci Cię denerwują i wiesz, że nie chcesz ich mieć ani w chwili obecnej ani w najbliższej przyszłości, jest raczej mało prawdopodobne, byś zmieniła upodobania i zaczęła je tolerować, tylko dlatego, że jesteś matką.
5. Rodzicielstwo jest drogą do dojrzałości
Laura Scott twierdzi, że to przekonanie zostało wpojone naszym rodzicom, którzy teraz z kolei starają się przekazać to nam. Czasem na siłę. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: posiadanie dzieci nie daje gwarancji na dojrzałe zachowanie.
6. Dziecko wzmacnia małżeństwo
- Badania pokazują, że stan zadowolenia z małżeństwa po urodzeniu pierwszego dziecka zmniejsza się, zwłaszcza u kobiet – mówi Laura Scott. Dlaczego? No cóż, wraz z pojawieniem się potomstwa trzeba zapomnieć o spontaniczności, przy tym czasami też jakoś zupełnie niepostrzeżenie zapomina się u uczuciach, które kiedyś się żywiło…
Kamil (30 lat, Wałbrzych, tata rocznej Zosi):
- Kiedy patrzę na swoją żonę przed i po porodzie, to wydaje mi się, że są to dwie różne kobiety. Ciekawa świata, inteligentna kobieta, a potem monotematyczna i gderająca. Może za mało pomagam jej przy dziecku, nawet nie dlatego, że pracuję, ale to Magda rządzi w domu. Chciałbym, żeby mi czasami spokojnie powiedziała: wykąp małą albo uśpij. A ona od razu wrzeszczy, że nie interesuję się dzieckiem. Ja po prostu nie wiem, co mam robić. Czasami chciałbym tak jak kiedyś pogadać z nią nie tylko o córeczce, ale cały jej świat obraca się wokół dziecka. Odkąd córeczka pojawiała się na świecie, prawie przestaliśmy ze sobą sypiać, bo ona ciągle mówi, że jest zmęczona. Brakuje mi bliskości i seksu. Na razie czekam, może dziecko podrośnie i moja żona zobaczy, że ja również istnieję. Czasami jednak myślę, że ona potrzebuje mnie tylko do tego, żebym zarabiał pieniądze.
7. Będziesz żałować, że nie masz dzieci
- Badania nie wykazały, że osoby bezdzietne z wyboru, żałują swojej decyzji, wręcz przeciwnie gdyby miały ja podjąć raz jeszcze, postąpiłyby dokładnie tak samo - mówi Scott. Być może dzieje się tak dlatego, że taka decyzja jest zazwyczaj bardzo dobrze przemyślana.
8. Dzieci to Twoje zabezpieczenie na starość
- Dorosłe dzieci mieszkają często setki kilometrów od swoich rodziców – zauważa Scott a to naprawdę nie daje gwarancji, że podadzą Ci szklankę wody, kiedy będziesz jej potrzebować. Zamiast tego Laura Scott radzi więc, by dzieci nie traktować jako potencjalnego zabezpieczenia własnej starości. To jest dopiero egoizm. W tym celu lepiej zainwestować w ubezpieczenie zdrowotne.
I do what I have to to live the way I want to....