Lubka, mam nadzieje ze nie zdradzasz sie glosowo w czasie tych snow ... co by Twoj Luby pomyslal!
a Wy znacie
Dziewczyny ten straszny kawal z "oj tam, oj tam"?
moja kolezanka go chlapnela bez sensu w malo sprzyjajacej sytuacji ...
zart nieprzyzwoity, do tego wrecz wiesniacki i w sumie malo smieszny raczej smiesznawy...
mialysmy nasze babskie (7 przyjaciolek) jajeczko w eleganckim salonie, kazda elegancko ubrana, uczesana, umalowana - no damy, na stole tort sledziowy, 3 rodzaje jajek nadziewanych, tarta, zapiekanki z cukinii z plesniakami, eleganckie salatki, pyszny zurek z jajem, sery, ciasta, trojkat bermudzki, dobre winko, dekoracje, kurczaki, bazie, w tle jakis jazz, normalnie och i ach albo wrecz Ą i Ę ...
po polnocy juz po nasza przyjaciolke wpadl jej bardzo na powaznie partner, ojciec przyszlego dziecka, pierwszy raz nas wszystkie na raz mial spotkac. my, ze swietnie ze w takich okolicznosciach - nie pomysli ze na tych naszych babskich to tylko pijemy i gadamy o sexie, facetach i kosmetykach i ze trzeba ich swojej kobiecie zabronic ...
i bylo pieknie i elegancko az jedna nasza babeczka (najmlodsza i pierwszy dzien po zakonczeniu miesiecznej diety ponizej 1000 kcal i ani kropli alko - tego wieczora stwierdzila ze wszystko jej wolno i ta jeszcze jedna lampke wina tez) wyleciala z tym kawalem ... ehmm ... kolega zrobil dziwna mine a my wszystkie na najmlodsza karcaco i jedna przez druga zmieniac temat ... wyszli zaraz wiec chyba nie zdazylysmy zatrzec wrazenia ..
wtedy wlasnie "oj tam oj tam" nabralo glebszego wyrazu
