Ktos tu musi podtrzymywac ten watek

,wiec jak obiecalam-zale sie
Ktos sprzatnal mi moj idealny apartament w wawie, z ktorego mialabym blisko i do dr Bromy i do Arkadii i do Baru Barbakan i na starowke i do parku i Ewa by miala blisko do Matki Tubki Przelozonej w razie jakby chcialo sie dziewcze wyspowiadac z jakichs ciast czy bog wie czego innego zlego na snaidanie

a tak

....zarezerwowalam apratament na Jana Pawla II 20 jakby co Ewa
Poza tym przezywam horror wspollokatorki -Shanda jesli to czytasz, to wiem, ze mnie rozumiesz

. Otoz od zawsze mieszkalismy we 3 tutaj-tzn ja, moj luby i jego mlodszy brat, ktory sprowadzil sobie tydzien temu laske z pl i sie zaczelo...moj TZ pracuje na popoludnia, wiec zawsze bywalam w tygodniu w domu sama, ewentualnie ze szwagrem i byla cisza, spokoj-on albo spal przed tv

, albo sobie na necie siedzial itp. A teraz??? Ta pinda wiecznie piszczy, smieje sie, biega po schodach gora-dol jak nawiedzona a ja dostaje szalu bo po pracy chcialabym miec w domu swiety spokoj a nie jakas halasliwa bzdziagwe. No ale to i tak pikus-panna uwielbia mi blokowac lazienke godzinami-doslownie godzinami a jest to szczegolnie uciazliwe z uwagi na to, ze lazienke i moja sypialnie dzieli scianka doslownie gipsowa, gdzie kazdy szmer slysze, lejaca sie wode, spadajace kosmetyki i kazde slowo-nie mowiaz juz o

jezyku

. Do tego jest tam jeszcze zamontowany burczacy wiatrak, Do tej pory nie bylo to dla nas problemem bo i ja i szwagier kapalismy sie przed dobranocka

i byl luz, ale odkad ona sie pojawila to dostaje piany w ustach-moj luby zwrocil im juz uwage, ze kapiele o 1-2 w nocy sa delikatnie mowiac nie na miejscu przez wzglad na sasiedztwo z lubkowa sypialnia i ze maja to robic w rozsadnych godzinach-to sie przerzucili na obleganie lazienki miedzy 22-23:30 co i tak mi nie lezy bo czasem chcialabym juz o tej porze po prostu sobie zasypiac. No ale to nadal jest pikus dziewczyny
Cos mnie tkenelo i pomyslalam sobie, ze dziewucha na bank bedzie mi podbierac kosmetyki-i oczywiscie sie nie pomylilam!!!! Przyczailam, ze moj szampon juz poszedl w ruch, zel do mycia twarzy, krem...i to wielokrotnie!!! zeby miec pewnosc po prostu zaczelam wszystko "z linijka" w rece ustawiac a ze jestem wzrokowcem to pamietam co i jak lezalo i za kazdym jednym razem te kosmetyki sie przemieszczaja po polkach-dziwne, zeby tak samoistnie, prawda?? Za pierwszym razem pomyslalam sobie-no dobra, luz-moze laska pierwszy raz widzia na oczy profesjonalne, drogie srodki do pielegnacji wlosow, drogie kremy itp i moze sobie tylko ogladala itp, no ale ile razy mozna ogladac te opakowania, prawda?? powiedzialam mojemu lubemu i po tym oczywiscie ona umyla wlosy i w w tym samym czassie szampon znow dostal nog i jakiejs delirki chyba, bo az pompka mu sie na druga strone przekrecila niz ja zostawilam

. Moj zel do twarzy z kremem tez dzis rano wedrowaly po polce-ej a moze ja w rejonie sesjmicznym jakims mieszkam i nawet o tym nie wiem

. Tak wiec czekam do jutra, kiedy to moj luby nie idzie do pracy i rozmowie sie z ta lafirynda

. Szczerze mowiac to ona mi pod wieloma wzgledami nie pasuje bo laska z innej bajki-taka patologiczna by nawet powiedziala i jezeli na starcie (dzis mija rowno tydzien odkad przyleciala) odwala mi takei numery to ja dziekuje-do wspolnego mieszkania trzeba miec do siebie nawzajem jakies zaufanie a ja do niej nie mam juz za grosz!!! Popis dala na dzien dobry jak nic. Nie mam zamiaru trzymac wszystkiego pod kluczem czy tez kontrolowac kazdej pierdoly czy mi nie podbiera-nienawidze czegos takiego!!! Zal mi tylko nic nieswiadomego szwagra, bo jak kolwiek sie nie zachowa, to albo bedzie mial z nia lipe na starcie, albo z bratem, bo ja to tam pal licho-nigdy sie szczegolnie nie wielbilismy.
No i tym sie wlasnie chcialam wyzalic, ze we wlasnym domu nerwicy przez taka gwiazde dostaje i ze szykuje mi sie w domy weekendowy dym. Mam bowiem zamiar powiedziec jej, ze dla mnie czyjes-nie moje rzeczy to swietosc i bez pytani nie tykam i tego samego oczekuje od innych a jezeli jzu tak bardzo jej sie odpowiadaja moje kosmetyki to niech sobie w takowe swoja kase zainwestuje a nie zeruje na innych i ze w zwiazku z tym nie widze mozliwosci wspolnego mieszkania i ze zegnam-w trybie natychmiastowym, bo nie zostawie jej samej w domu, z moimi rzeczami, gdzie nie wiadomo, czy po sypialni tez mi nie szpera jak nas nie ma i czy ze zlosci mi nie doleje domestosa do szamponu itp-kto ja tam wie jak ona taka malpa jest

....
Wlasnie dzwonil moj luby z prosba, zebym zrobila foty moich kosmetykow po kapieli i porownala rano w lazience co i jak i jak cos to on za brak poszanowania cudzej wlasnosci ja za wlosy z lozka wyciagnie i kaze jej wypic do dna ten szampon (jedyne 1500ml

), zel i krem jak taka nimi zachwycona jest

co to sie porobilo noooo....glupie babsko....