gonia ja taka niechec odczuwam do sexu z mezem gdy na horyzoncie pojawia sie inny facet,gdy jestem zmeczona praca,obowiazkami i czasami monotonia,czuje sie wtedy zagubiona,zmeczona,dusze sie i wydaje mi sie ze ten ''obcy'' bedzie lepszy,nic bardziej mylnego,po pierwszym spotkaniu z innym wiem ze tylko mojego meza mogłabym tak kochac jak kocham w tej chwili,choc mimo szczerych checi czasami jest ciezko z nim wytrzymac,on bardzo lubi sie ze mna kochac,mi zreszta z nikim nie było tak w łózku dobrze jak z nim,ale czasami denerwuje mnie jego nacis na te sfere,gdybym nie stawiala oporu i dzieci by nie były przeszkoda to przypuszczam ze posobało by mu sie gdybym cały dzien kreciłą pupa.Ja z moim mezem współzyje 16 lat,z czego 8 jestesmy małzeństwem,4 lata temu urodziłam syna i moja ochota na sex tez sie zmniejszyła,ale dlatego ze malenstwo mnie absorbowało i bolało mnie 8 miesiecy po porodzie ciecie w kroczu,gdy przestało bolec mnie krocze i juz było ok z sexem znow byłam w ciazy,teraz dzieci maja 4,5 i 3 latka,po urodzeniu małej robiłam to tylko wtedy gdy ja miałąm ochote,czyli 3 razy w miesiacu,bałam sie kolejnej szybkiej ciazy,wiec po poł roku od porodu załozyłam sobie spirale i wtedy cos sie ze mna stało,to co teraz czuje podczas stosuku jest niesamowite,nigdy wczesniej czegos takiego nie przezywałam,na chwile obecna kochamy sie co dwa,trzy dni,w zaleznosci jak fzieci daja mi popalic i czy mam jeszcze siłe na igraszki,do czego zmierzam,moze nalezy zmienic antykoncepcje,odblokowac sie przed niechciana ciaza i w pełni korzystac z zycia,aha ja tez lubie czuc sie atrakcyjna,i czasmi ciesze sie gdy ''obcy'' mrugnie mi oczko,ale na tym poprzestaje bo wiem ze gdybym dopusciła do spotkac to w głowie by mi sie mogło poprzewracac i dlatego wole miec klapki na oczach tylko w jednym kierunku ,dzieciaczki i mezus

pozdrawiam