Ja tez jestem tego samego zdania, co
Marryme
Uważam za żałosne tuszowanie łysiny, tak samo farbowannie włosów u faceta wywołuję u mnie śmiech

i politowanie

Z reguły takie zabawy powodują, iż facet naraża się na śmiech, ironie i publiczne wytykanie tego żałosnego tupeciku, czy nienaturlnego koloru włosów
Mój mąż ma lat 30, jest brunetem i po bokach pojawiają się pierwsze siwe włosy i uważam, że jest to cholernie sexy i w życiu Warszawy nie pozwoliłabym tego farbnąć

No,ale na szczęście mój facet nie ma takich pomysłów, więc mogę spać spokojnie
A wracając do Radzia, to lepiej zrobiłby gdyby ogolił głowę na zero

a tak to wygląda jakby jakieś zdechłe, niewyczesane zwierzątko nosił na głowie

Nie podoba mi się
