No, jedziesz do innego landu, a tu nagle dni wolne inaczej, prawo inaczej, jak w innym kraju.
Wlasnie mi maz potwierdzil, ze jutro sa otwarte sklepy... to niedobrze. Zawsze, kiedy on mi cos potwierdzi, jest na odwrot. Np. jesli jest swiecie przekonany o tym, ze pociag odjezdza za 10 minut, oznacza, ze odjechal 10 minut temu...
Ale co tam, mysle, ze w Szlezwiku ludzie od zawsze lubili pracowac i ta postawa im sie do jutra nie zmieni.
