viki pisze:I chyba będę musiała tą kolekcję gdzieś schować bo dziecię dorasta, a jak wyciagnie staniczek z łańcuszków to co mu powiem?
Właśnie ja wczoraj miałam rozmowę z moją 11 - letnią córką na zbliżony temat. Niestety ale przez szparę w drzwiach, jakiś rok temu nas zobaczyła w dość dziwnej pozycji..
Strasznie ją to musiało męczyć skoro wczoraj poruszyła ten temat.
Więc mam za sobą pierwszą szczerą i poważną rozmowę na temat seksu z moim dzieckiem. Satrałam się udzielić bardzo wyczerpujących i poważnych odpowiedzi mając nadzieję, że moja szczerość w przyszłości zaprocentuje. Chociaż chwilami było mi ciężko zachować powagę... :D :D :D
Wiedza przyniesiona z podwórka na ten temat jest mniej więcej taka, że seks jest brudny, zbrukany i służy li tylko prokreacji. :D :D