Praca za granicą

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Re: Praca za granicą

Post autor: toxic » 22 lut 2010, 13:00

anita111 no szalu nie ma, ale mozna np pracowac na dwa etaty. Moja znajoma pracuje w restauracji,tylko w nocy - chyba 4 albo 5 w tyg, zarabia 40 euro za noc i do tego z kazdej zmiany ma 20-30 euro napiwku, wiec znowu tak malo nie jest:) Mieszkanie im szef oplaca, jedzenie maja za darmo.
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Awatar użytkownika
pimpek1984
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1244
Rejestracja: 22 lip 2009, 12:19
Lokalizacja: Oslo

Re: Praca za granicą

Post autor: pimpek1984 » 26 lut 2010, 15:08

To i ja sie dopisze do watku choc obecnie nie pracuje.

Jeszcze w czasie studiow pracowalam za granica a wlasciwie pracowalam a studia polegaly na zdawaniu egzaminow.
Najpierw to byla Francja -bylam tam 4 razy po okolo 3-4 mies, ale pojechlam bez znajomosci jezyka i na poczatku bylo okropnie ciezko, zwlaszcza jezykowo.Praca po 12 godz dziennie poczatkowo na housekeepingu potem jako kelnerka i barmanka, kiedy juz moilam po francusku. Dzieki temu udalo sie odkladac pieniazki bo po tylu godzinach pracy nie chcialo sie nigdzie wychodzic i wydawac kaski.Zreszta to bylo w gorach wiec nic oprocz pamiatek i swiezych rogailikow nie mozna bylo tam kupic. (rire

Potem jeszcze jedno miejsce we Francji ,na poludniu gdzie cly rok siweci sloneczko.Pracy malo wiec zarobki kiepskie za to duzo wolnego czasu na imprezki i zwiedzanie.Milo wspominam.

Nastepnie juz razem z obecnym mezem wyjechalam do Irlandii.To bylo 4 lata temu wiec wtedy byl to raj dla pracy na Wyspach.Pracowalam jako kelnerka i barmanka w barze a w soboty w nocnym klubie.Zarobki fajne, wszystko tanie, niezle napiwki (drink Bylo tez wielu Polakow wiec ciagle impezy, czyjes urodziny, przebierane party itp.Wyjechalismy jednak bo w pracy mnie wkurzali.Niewiem czemu nie poszukalismy pracy w innym miescie tylko zdecydowalismy o wyjezdzie.

Kuzyn meza zalatwil nam prace na wakcje w Anglii.
Maly hotelik w gorach, maz zapieprzal po 12 godzin, ja poczatkowo bylam na housekeepingu a jak sie na mnie poznali (giggle na serwisie.Mieszkalismy wspolnie w kilk osob i bylo wesolo, ale pod zgledem finansowym srednio.
Po sezonie zwinelism sie do Pl i stamtad przyjechalismy do Norwegii gdzie jestesmy do dzisiaj.Minelo juz ponad 2 lata. (rire

Trudno bylo mi tutaj znalezc prace szukalam 3 miesiace, w koncu dostalam etat na housekeepingu w nowo otwartym hotelu w ktorym nie wymagali znajomosci norweskiego.Ciezka praca ale udalo mi sie awansowac na housekeeping assistant,Niestety awans byl tylko z nazwy bo zamiast siedziec w biurze ja nadal sprzatalam pokoje a dodatkowo mialam inne rzeczy do zrobienia a caly staff mnie nienawidzil (punch Pracowalam tam ponad rok i zwolniono mnie w maju, lasciwie na wlasna prosbe, gdyz manager mogl zostawic tylko 3 osoby na housekeepingu z 10, wiec nie chcialam zostac w tym g...

Od tamtej pory dorabialam sprzataniem no i mam zasilek Niezla nazwa jak na sume 4000zl mies. (rire
Niestety Norwegia jest drogim krajem i teraz po operacji zaczelam szukac pracy.Ucze sie tez jezyka bo bez tego ani rusz.Przegladam ogloszenia i nic odpowiedniego nie widze. (pleure
Zaczelam sie zastanawiac nawet nad powrotem do Irlandii, bo tam czulam sie lepiej.Tutaj jest tak zimno, wciaz pada snieg a do lata daleko.Narodowa choroba to depresja.

Trudno oceniac swoje decyzje nie wiedzac co by bylo gdyby, wiec nie chce mowic ze zaluje swoich.Mam nadzieje ze ta obecna sytuacja szybko sie rozwiaze.

Oczywiscie zawsze milo wraca i sie do Pl, ale nie widze juz tam siebie.Mimo tesknoty za rodzina i znajomymi wiem ze moje miejsce jest gdzies daleko.Niewiem jeszcze gdzie. (rire Poki co nie mamy dzieci ani zadnych zobowiazan wiec Swiat stoi przed nami otworem (sun Wciaz w to wierze ze znajde kiedys swoje miejsce (heart
Allergan 410 MX325 i MF255 -Dr.Kasprzyk 4 luty 2010
Nos - Dr.Stepniewski 1 luty 2011http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 91#p687191
Bullhorn lip lift-Dr. Gromadziński 03.04.2015 http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 11#p887411

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: Praca za granicą

Post autor: marryme » 27 lut 2010, 00:40

Pimpek1984
W Norwegii naprawdę tak trudno znaleźć pracę?
Zwłaszcza,że masz już jakieś doświadczenie zawodowe w tym kraju (dull
Nie wiedziałam,że tam tak kiepsko.Pracy nie ma dla obcokrajowców czy ogólnie?
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Praca za granicą

Post autor: majamajamaja » 27 lut 2010, 01:08

pimpek1984 pisze:To i ja sie dopisze do watku choc obecnie nie pracuje.

(sun Wciaz w to wierze ze znajde kiedys swoje miejsce (heart
Oj, to tak, jak ja. Zupelnie tak samo (sun
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
pimpek1984
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1244
Rejestracja: 22 lip 2009, 12:19
Lokalizacja: Oslo

Re: Praca za granicą

Post autor: pimpek1984 » 27 lut 2010, 12:39

marrymeNiestety...Bez jezyka ani rusz.ja mialam szczescie ze mnie zatrudnili w tym hotelu, bo akurat nowy wybudowali i bylo takie zalozenie ze jest to hotel International i jezykiem glownym ktorym porozumiewa sie personel jest angielski.
Poza tym wszedzie wymagaja dobrej znajomosci jezyka, no chyba ze jakas firm sprztajaca, ale ja juz nie che sie ''cofac'' (thinking Jestem juz za granic od jakichs 5ciu lat i nie chce juz smigac na miotle, bo wiem ze jak sie przyjmie jakas prace to nawet jak ona srednio sie podoba to czlowiek sie robi osowialy i nie chce mu sie zmian, bo sie ich obawia.Dlatego nie chce wziac byle jakiej pracy. (shake
Nie chce obrazic nikogo kto pracuje za granic w taki sposob, le dla mnie w tej chwili to jest juz troche ponizajace to sprzatanie.Uwazam sie za za madra dziewczyne, szybko sie ucze, pewnie poradzilabym sobie na wielu stanowiskach, ale najpierw ktos musi Cie zatrudnic, dac szanse. (wait
Tutaj wiekszosc dziewczyn pracuje w firmach sprztajacych albo prywatnie sprzata domy na czarno, faceci glownie na budowie, tak jak wszedzie za granica.
A co do jezyka to jest tutaj wielu innych obcokrajowcow ktorzy jezyk znaja np Szwedzi majac podobny jezyk daja rade w norweskim, a wszyscy uchodzcy maja za darmo kurs jezykowy w trybie dziennym.Niestety Ci ktorzy przyjechli z wyboru, wlasnej woli latwo nie maja.Mam na mysli ludzi z Europy.
Norwegia zdecydowanie nie jest krajem do ktorego mozna przyjechac na wakacje w ciemno zeby sobie dorobic, a jak ktos przyjezdza z zamiarem pozostani, musi liczyc sie z tym ze pracy moze szukac kilka tygodni, miesiecy.No i z reguly kazdy zaczyna od tego sprzatania czy budowy.
Oczywiscie osoby ktore maja jakis poszukiwany zawod zostna ztrudnione bez problemu nawet bez znajomosci jezyka, ale to dotyczy np pracy na platformach czy w stoczniach jak jacys nurkowie spawacze czy tym podobne bajery.
Ja niewiem co ze mna bedzie.W tym momencie mam metlik w glowie.Ucze sie tego jezyka, ale nie czuje klimatu Norwegii(triste Mimo ze to Panstwo w ktorym ludziom rzekomo zyje sie najlepiej na swiecie, ja sie tutaj czuje przygnebiona i bez perspektyw.Moze to wina braku pracy, niewiem.Dla mnie bardzo wazna jest atmosfera miasta.Pod tym wzgledem podobal mi sie z tych miast ktore odwiedzilam Dublin i Genewa. (inlove Mam wrazenie ze tam czlowiekowi sprawia przyjemnosc zwykly spacer, inaczej sie oddycha. Ja swietnie sie tam czulam.Chetnie przeprowadzilabym sie tam na stale.Tutaj sie po prostu dusze...
Allergan 410 MX325 i MF255 -Dr.Kasprzyk 4 luty 2010
Nos - Dr.Stepniewski 1 luty 2011http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 91#p687191
Bullhorn lip lift-Dr. Gromadziński 03.04.2015 http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 11#p887411

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: Praca za granicą

Post autor: marryme » 27 lut 2010, 12:59

Pimpek
Wiesz dlaczego pytam? (angel
Bo mam w pracy koleżankę,której syn pracuje w Norwegii.
To typ osoby,która wszystko ma najlepsze i najpiękniejsze,straszna chwalipięta.
Codziennie zamęcza mnie opowiastkami,o tym jak tam jest cudownie.
Już mi to bokiem wychodzi.
Jej syn niby domy projektuje...
Ale myślę,że zasuwa na budowie,bo ma chyba 22 lata,więc kto by go chciał jako projektanta,do tego nie zna norweskiego.
Jak ta babka się podnieca,to aż przykro słuchac czasami,byłam w paru miejscach na świecie i wiem,że wszędzie dobrze,gdzie nas nie ma. (clin
Nie jest wcale tak różowo...

Ale do rzeczy.Ostatnio usłyszałam,jak ten jej synalek(rozmawiala z nim przez tel. przy mnie),
wozi warzywa z Polski. :shock: :shock: :shock:
Wiem,że to koszmarnie drogi kraj,ale na boga warzywka wozić tyle km?
Czyli wynika z tego,że ten chłopak tam za słodko chyba jednak nie ma,skoro taszczy ze sobą taki prowiant... (dull

Nie chciałabym tak życ ,szczerze mówiąc. (triste
Jesli wyjadę z Polski,to chciałabym żyć normalnie,iść do sklepu i kupić sobie to co potrzebuję a nie kombinować,żeby zaopatrywać się w Pl.
To jakieś chore dla mnie.
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Praca za granicą

Post autor: majamajamaja » 27 lut 2010, 14:13

Pimpek powiedzmy wprost: sprzatanie jest ponizajace.
Dla Polakow chyba nawet wyjatkowo, jak sobie przypomne chlopaka z podstawowki, ktory byl napietnowany, bo jego mama w tej szkole sprzetala... To bylo oczywiscie obrzydliwe zachowanie.

Niemniej jednak sprawy sa oczywiste: osoby z jakimkolwiek wyksztalceniem powyzej podstawowki nie robily tego wyksztalcenia po to, aby sprzatac. Nie jestem takim asem, aby twierdzic, ze trzeba glowe nosic wysoko i nie godzic na cos takiego. Potrzeba moze kogos zmusic, zwlaszcza jesli sie jezyka nie zna. Mam jednak nadal wrazenie, ze sporo osob po prostu to dalej ciagnie, wmawiajac sobie, ze to tylko przejsciowe.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
pimpek1984
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1244
Rejestracja: 22 lip 2009, 12:19
Lokalizacja: Oslo

Re: Praca za granicą

Post autor: pimpek1984 » 27 lut 2010, 15:39

majamajamaja pisze:Pimpek powiedzmy wprost: sprzatanie jest ponizajace.
Dla Polakow chyba nawet wyjatkowo, jak sobie przypomne chlopaka z podstawowki, ktory byl napietnowany, bo jego mama w tej szkole sprzetala... To bylo oczywiscie obrzydliwe zachowanie

Niemniej jednak sprawy sa oczywiste: osoby z jakimkolwiek wyksztalceniem powyzej podstawowki nie robily tego wyksztalcenia po to, aby sprzatac. Nie jestem takim asem, aby twierdzic, ze trzeba glowe nosic wysoko i nie godzic na cos takiego. Potrzeba moze kogos zmusic, zwlaszcza jesli sie jezyka nie zna. Mam jednak nadal wrazenie, ze sporo osob po prostu to dalej ciagnie, wmawiajac sobie, ze to tylko przejsciowe.

Zgadzam sie calkowicie z tym co piszesz.Dlatego rzucilam sobie wyzwanie i mam nadzieje ze mi sie uda.


MarrymeNo to niezle opowiadki snuje ta Twoja znajoma z pracy.
Tutaj rzeczywiscie jest drogo zwlaszcza jedzenie, ale ja tez sie w duchu smieje z ludzi ktorzy takie rzezcy przywoza.Chyba przywozenie warzyw jest nawet nielegalne-tak jak do Australii zakazane jest ich wwozenie a takze nasion itp. Ale prawda jest taka ze wielu wlasnie facetow ktorzy pracuja na budowie przywozi dziwny prowiant z Pl.No ja rozumiem kielbaske rodzima czy kabanoski, cos czego tutaj nie mozna kupic, ale nie warzywa.Mieszkalam tutaj z takimi asami na poczatku co wszystko prawie przywozili, nawet plyn do naczyn i maslo.Ale oni mieli zony i rodziny w Pl na utzrymaniu wiec czesciowo sie nie dziwie ze oszczedzali na czym tylko mogli.

Nie sadze zeby syn tej Pani pracowal tutaj w biurze projektowym, bo to naprawde wysoka polka w Norwegii, a jego oszczednosc nie swiadczy jak widac o zamoznosci, choc na budowach niezle placa.
Ja osobiscie niewiem nawet ile dokladnie kosztuja tutaj produkty zywnosciowe.Jak ide do sklepu to po prostu kupuje to co jest mi potzrebne czy to na co mam ochote.Oczywiscie bez przesady, nie bujamy sie po knajpach, no ale co ,jedzenia sobie bede odmawiac???Staramy sie zyc normalnie i tak chyba trzeba bo skoro zyjemy z dala od rodziny i najblizszych to czyms trzeba sobie to zycie oslodzic, nie tylko skladac pieniadze do wora az do smierci i nic nie zobaczyc ani nic nie przezyc.
Allergan 410 MX325 i MF255 -Dr.Kasprzyk 4 luty 2010
Nos - Dr.Stepniewski 1 luty 2011http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 91#p687191
Bullhorn lip lift-Dr. Gromadziński 03.04.2015 http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 11#p887411

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: Praca za granicą

Post autor: marryme » 27 lut 2010, 16:09

Pimpek1984
O to mi właśnie chodzi.
Żeby żyć normalnie,nie mówie tu o jakimś luksusowym życiu,ale o normalnym.
Te przykłady z masłem czy płynem...dziwne. (dull
No,ale rozumiem,że ktos ma rodzinę na utrzymaniu,to oszczędza na sobie.
Jeśli,ktoś to robi tylko i wyłącznie z miłości do pieniędzy,to jest zdrowo kopnięty.

Ten syn mojej koleżanki,to chyba skąpiec jest,nie ma dzieci na utrzymaniu. (giggle

Niektórzy to są tak chytrzy,żeby przysłowiowe g...o z pod siebie zjedli.
Znam takich,to jakiś koszmar.
Miałam kiedyś taką znajomą parę.Po prostu sikałam ze śmiechu słysząc ich rozmowy-
Nie oddałeś mi 50 gr,które ci dołożyłam do chleba...
Wyliczali sobie wszystko co do grosza. (wow
Jak ona była z nim w ciąży,to nawet jej owoców nie chciał kupić,bo mu było kasy żal.
Ale co rusz leciał do banku wpłacać zaoszczędzona forsę...
Jedno trzeba było przyznać,że dobrali się idealnie-obydwoje byli masakrycznie skąpi.
Zerwałam z nimi kontakt,bo miałam ich dość szczerze mówiąc.
Wycieli mi bardzo nieprzyjemny numer...
Zaprosili mnie kiedyś an ognisko,do jej domku letniskowego.Zaproponowali,że mnie podwiozą,bo po co jechać 2 samochodami...
Po prostu organizowali spotkanie dla kilkunastu znajomych.
Ok,pojechałam z nimi.
Pobawiliśmy się,pogadaliśmy,trochę zjedliśmy... zbieraliśmy się już do chaty,a ta koszmarna parka mi mówi-no,słuchaj jesteś nam winna 250 zł. :shock: :shock: :shock:
Kurcze,szczeka mi opadła do samej ziemi.
Otóż,byłam im winna za paliwo,za żarcie,za alkohol...
Dodam tylko,że miałam swoje żarcie składkowe(przyszykowałam jakieś sałatki,chipsy,ciasto),alkoholu wcale nie piję...
Co do paliwa,to ok. rozumiem,ale to było może z 10 km.
Sama nie raz ,nie dwa i nie trzy woziłam ich o wiele dalej,nawet mi do głowy nie przyszło,żeby zawołać za to choćby złotówkę.
Taki rachunek dostali wszyscy uczestnicy tej imprezki. (headbang
Po tym ,,miłym'' zdarzeniu zerwałam całkowicie kontakt z nimi.
Ciekawa tylko jestem czasami-czy dziecku też żałują owoców czy czekolady. (giggle
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
pimpek1984
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1244
Rejestracja: 22 lip 2009, 12:19
Lokalizacja: Oslo

Re: Praca za granicą

Post autor: pimpek1984 » 27 lut 2010, 16:47

O Boziu Kochana!!! (wow Co za ludzie zyja na tym swiecie????Brak mi slow na te historie.
A co do tej drugiej pary to widze ze to dla nich byla impreza zarobkowa (middlefinger Po prostu wstyd (triste
Allergan 410 MX325 i MF255 -Dr.Kasprzyk 4 luty 2010
Nos - Dr.Stepniewski 1 luty 2011http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 91#p687191
Bullhorn lip lift-Dr. Gromadziński 03.04.2015 http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 11#p887411

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”