jesli ktos jest nieuczciwy, to zawsze jakies kontrargumenty znajdzie, nawet najbardziej bzdurne, byle by tylko osiagnac swoj cel.
byla umowa o prace, zgodnie z umowa nalezy sie zaplata i tyle i tej opcji trzeba sie trzymac i zadnych innych argumentow nie przyjmowac do wiadomosci, a nie sluchac bredni jakiegos manipulatora. zreszta tutaj nawet nie ma o czym dyskutowac, bo sprawa jest prosta. i to on powinien miec wyrzuty sumienia, bo to on nie wywiazal sie z umowy, a robi z siebie ofiare, a nie placenie komus za wykonana prace to zwykle przestepstwo i to nie ty masz problem, a on.
ja tez kiedys mialam taka sytuacje...a naiwniak myslal, ze nie bedzie placil, a ja bede do pracy chodzic

i myslal, ze taki madry jest i ciagle sie nad soba uzalal i myslal ze mi tez go bedzie zal i prace charytatywna bede u niego wykonywac...i tez cos gadal o kryzysie, tylko ze kryzys jest dla kazdego, nie tylko dla niego, a w szczegolnosci dla osob ktore pracuja i pensji nie dostaja pod koniec miesiaca.....a facet tak igral z ogniem i sie doigral, bo trafil na niewlasciwa osobe. mogl ze mna nie zaczynac. ale tak to jest jak sie pogrywa z innymi i mysli, ze wszystko ujdzie na sucho
