Też się cieszę. Ale normalnie na moich oczach wepchaliby babkę między pociąg a peron
Normalnie aż się przeraziłam "kulturą" ludzi. Rozumiem, że pociągi opóźnione i wszystkim się śpieszy, ale kurcze aż tak za wszelką cenę się pchać do tego pociągu to istna porażka.
A jak jutro śnieg zapada, to pewnie znów wszystko poopóźniane będzie i znowu to samo...
Już chyba wolę mrozy.