Post
autor: GAGA » 18 wrz 2005, 21:30
Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych
>>> > schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń,
>>> > wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by tą sprawę załatwić,
>>> > zwołał więc miejscową społeczność by
>>> > wybrała przedstawiciela, zadecydowano więc by był to niedzwiedz bo
>>> > duży,
>>> > silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go
>>> > pyta co tam załatwił, a on mówi, ze nic.
>>> > - Jak to nic ? Ty taki wielki i nic?!
>>> > Wydelegowano wiec lisa, chytry i przebiegly i sprytu ma dużo, wraca po
>>> > ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi że może wiewiórkę ? Taka delikatna,
>>> > ładna, szybka i zgrabna ... Podobnie jak poprzednicy też nic nie
>>> > załatwiła. - No to koniec naszych marzeń - orzekł Król Lew - A może
>>> > ktoś
>>> > na ochotnika ? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu, przeciez
>>> > Ty
>>> > nic nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod
>>> > dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w reku, ogólne zdziwienie,
>>> > królowi opadła szczena... Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na
>>> > to: - Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny ...
>>>
MĂâÂłodym ludziom wydaje siĂĆÂŞ, ĂâÂże pieniĂâÂądze sĂâÂą najwaĂâÂżniejszĂâÂą rzeczĂâÂą w ĂâÂżyciu. Gdy siĂĆÂŞ zestarzejĂâÂą, sĂâÂą juĂâÂż tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....