Post
autor: majamajamaja » 10 sty 2010, 00:00
Ogladalam "Dom zly", kiedy wstalam po skonczonym filmie, trzymalam sie sciany, bo wydawalo mi sie, ze jestem pijana. Mojej kolezance to samo. Ogolnie, jesli w ogole nie szkoda wam bedzie pieniedzy na ten film, to idzcie z nastawieniem, ze to psychol. Podobno typowe dla rezysera. Nie bylo w nim ani jednego przeblysku czegokolwiek pozytywnego.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki