Beato ten termin na spotkanie /5-16.04/ jest rzeczywiście mało korzystny, bo zaraz po Wielkanocy, ale jeśli chodzi o mnie to ja i tak nie mogę planować zbyt odlegle, bo "wiszą" mi nad głową pewne sprawy i może się zdarzyć, że będę musiała w ostatniej chwili rezygnować ze spotkania /kiedy by ono nie było/. Ale poza tym, prawie nic mnie nie krepuje i mogę się w dużym zakresie dopasować, byleby uzgodnienia odbyły się miesiąc/ półtora przed terminem.
A święta upłynęły mi niezwykle miło

może dlatego, że...odbywały się nie u brata. Spokojnie więc sobie wszystko przygotowywałam i te przygotowania sprawiały mi niezwykłą przyjemność. Stwierdziłam nawet, że ja to właściwie lubię te przedświąteczne prace w kuchni i atmosferę świąt
Muflon ja Allena też lubię za jego dialogi. Kiedyś rzeczywiście andropauzy nie miał, a był tak samo świetny. Ale takie "wypierdki" muszą czymś nadrabiać- on akurat inteligencją i...chwała mu za to :bravo bo tworzy coś fajnego ku naszej uciesze