Co do systemu socjalnego to napewno nie jst taki dobry jak w UK.
Jesli zona nie pracuje to maz nie dostaje zadnych dodatkowych pieniedzy na nia (bo chyba cos takiego jest w UK??)
Maciezynski platny trwa tu tylko 16 tygodni, czyli miesiac przed porodem wolne i 3 miesice po-jest to 100 % platne.
Zasilek dla bezrobotnych przysluguje oczywiscie od lat pracy, tak wiec np. jesli ktos 1 lub 2 lata pracowal to ma zasilek tylko na 3 miesiace
Za wszystko placi sie podatek, Holandia to jeden z najbardziej opodatkowanych krajow.
Placisz nawet podatek za to jak duzy masz samochod.
Kazdy kto mieszka legalnie w NL musi miec wykupione ubezpieczenie, placi sie roznie, najnizsza stawka to okolo 120 euro miesiecznie i np. jak ja chce rodzic w szpitalu to musze dodatkowo zaplacic za to 250 euro + 300 euro ze mala sie tez w szpitalu urodzi
Napewno jest wiecej tych regul (teraz nic mi nie przychodzi do glowy)
Co do nauki, to najlepiej sie uczyc na miejscu, czyli w praktyce.
Oczywiscie dobrze juz wczesniej poznac jakies podstawy.
Jesli bedziesz tu mieszkac to mozesz isc do jednych ze szkol jezykowych np.Roc.
Jak ja tam chodzilam to musialam za caly rok zaplacic 500 euro -zajecia byly 6 godzin tygodniowo i musialam zaplacic za egzaminy (zdawalam najwyzszy poziom,cena za egzaminy okolo 120 euro)
Ale teraz znajoma tez poszla do tej szkoly i nie musi nic placic, czyli to sie zmienia.
Ja czuje sie w Holandii jak ryba w wodzie
Naprawde fajny i przyjazny kraj do zycia (pomomo ich regul i zasad)







