Uśmiechnij się! cz.1

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Don Kichot
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 471
Rejestracja: 16 maja 2005, 19:33
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Don Kichot » 08 wrz 2005, 20:35

paula bierzesz cos ..na wzmocnienie :wink: :?: :?: :?:

Awatar użytkownika
Tobi
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 123
Rejestracja: 17 sty 2005, 19:46
Lokalizacja: slask- Jura
Kontakt:

Post autor: Tobi » 08 wrz 2005, 23:43

Przychodzi zając do nowego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pół kilo soli.
- Wiesz, zajączku, nie mam jeszcze wagi, to nasypię ci na oko.
- Do dupy se nasyp, sk_rwielu!

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu kondoma.
Chłopak się rozochocił ...
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna dupa.
Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany ... że cały wieczór nic
nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę ..... nigdy nie
zaprosiłabym cię.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy
do Was nie przyszedł.

***************************************************

jestem gruba

mój dentysta powiedział, że nie będzie mi leczył zębów w państwowej przychodni, bo fotel wytrzyma tylko 150kg, chyba, że przyjdę na wizytę do jego prywatnego gabinetu, gdyż ma tam ponoć wytrzymalszy fotel. A mnie na to nie stać (leczenie kanałowe 200-300zł), zarabiam tylko 1200zł, a i tak wydaję większość na jedzenie. Ogólnie jestem zdrowa, tylko zęby mi się strasznie psują od słodyczy...

~grubaska, 2005-08-16 09:49


Tatko rano wybieral sie do pracy. W lazience mamcia go dopadla, gdyz chcialo jej sie bardzo seksu.
Zaczeli uprawiac milosc fizyczna w pozycji "na pieska", a wtedy nagle w drzwiach stanal Jasio.
"Kurde, musze wybrnac z tej niezrecznej sytuacji" - pomyslal tatko.
- A ty, niedobra! Ty... ! - ryknal tatko i zaczal walic mamcie w dupe. - Nie bedziesz juz Jasia
wiecej bila... A masz... !
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super!!! Wyr**aj jeszcze kota, zeby mnie nie drapal!

:P :P :P :P :P :P :P :P Facet poderwał na dyskotece fajną dziewczynę. Pobawili się, popili i wylądowali u niego w domu. Tu znowu trochę alkoholu, trochę tańca, rozebrali się i.. dziewczyna zasnęła. Gość postanowił jednak, że i tak ją "skonsumuje". Rozłożył jej delikatnie nogi i w tym momencie rozległ się śpiew "To nie ja byłam Ewą ...". Facet zerwał się z łóżka, śpiew ucichł. Rozejrzał się po pokoju. Nikogo nie ma. Więc robi drugie podejście. Rozchyla dziewczynie nogi i znowu "To nie ja byłam Ewą, to nie ja..."
-O, żesz ty! - pomyślał - przecież śpiew dochodzi z warg sromowych. Kurcze, zadzwonię do Ryśka i mu zademonstruję. Rysiek odbiera telefon i mówi sennym głosem:
- Słucham
- Rysiek? Tu Józek, ale jajca posłuchaj
Tutaj rozchyla znowu dziewczynie nogi i przystawia słuchawkę. Rozlega się śpiew "To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo... la, la, la, la …."
- Słyszałeś ?
- Józek - mówi zły Rysiek - Jest godzina druga w nocy a ty mnie budzisz, żebym posłuchał jak jakaś głupia piz*a śpiewa "To nie ja byłam Ewą..."?


http://img360.imageshack.us/img360/2310/1545630cl.png


................................................................................................

Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie
pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec
wstaje i wyciągając rękę, krzyczy: - Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada: - To jest ogon słonia. Syn
jednak wykrzykuje dalej: - Nie! Pod spodem. Zakłopotana mama
odpowiada: - Tooo... nic takiego. Wraca tata, ale zapomniał
kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła,
synek wiesza się ojcu na ramieniu. - Tato, tato, co to jest? -
To jest ogon, synu. - Nie, pod spodem. - To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi: - A mama
powiedziała, że to "nic takiego". Ojciec z dumą rozpiera się na
fotelu: - No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!


Synek wypytuje mamę:
- Mamo, ty jesteś biała, tata jest biały a ja jestem czarny. Dlaczego?
A mama na to:
- Ciesz się, że nie szczekasz, taka była impreza!


888888888888888888888888888888888888888888

Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę świecącym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! krzyknęła zakonnica. Jestem kierowcą autobusu!


:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Morderca skazany na 25 lat wiezienia, ucieka. Włamuje się do pewnego domu,
gdzie zastaje młoda parę podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiązuje
mężczyznę do krzesła i zostawia w kacie pokoju, po czym rzuca kobietę na
lóżko. Przez chwile całuje jej szyje, po czym wybiega. W tym momencie
związany chłopak podpełza do dziewczyny i mówi:
- Kochanie, ten facet to bandyta,! od lat nie widział kobiety,
będzie się na tobie wyżywał seksualnie, ale bądź dzielna, od tego zależy
nasze życie. Pozwól mu zrobić wszystko, na co ma ochotę i udawaj,
że ci się podoba. Widziałem jak całował twoja szyję.
- Ależ skarbie - przerywa kobieta - On nie całował mojej szyi, tylko mi
szeptał do ucha.
- Co ci szeptał??
- Pytał, gdzie trzymamy wazelinę. Bądź dzielny, kochanie!!
"Umiesz liczyæ? Licz na siebie... Twoje szczê¶cie innych jebie!"
...............................................................
Piêkno jest w cenie ;) cena jest w pieknie

Awatar użytkownika
sysia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 485
Rejestracja: 11 maja 2005, 11:06
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Post autor: sysia » 09 wrz 2005, 10:24

:D :D :D Ale się usmiałam z hipisa i zakonnicy :!: :!: :!:
Skupin - 26 pa¼dziernik

Awatar użytkownika
natala82
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 741
Rejestracja: 06 mar 2005, 23:56
Lokalizacja: Wild wild West
Kontakt:

Post autor: natala82 » 09 wrz 2005, 10:54

Rozmawiaja dwaj maniacy internetowi:
-Kurde,wiesz co, ale mnie bola palce!
-dlaczego?-Pyta drugi.
-Wczoraj na chacie mielismy impreze i spiewalismy cala noc!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Juz po!:)
Skupin 26 lipiec, mentor 300cc okragle.

Awatar użytkownika
Olka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 295
Rejestracja: 16 sty 2005, 17:19

Post autor: Olka » 09 wrz 2005, 18:46

Opole, dn.5 stycznia 2002r.

Dane osobowe wykasowane
Studia zaoczne/semestr II/grupa A2
Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji
45-085 Opole
ul. Niedziałkowskiego


Zwracam się z uprzejmą prośbą o przedłużenie sesji egzaminacyjnej (sesja zimowa).
Prośbę swą uzasadniam odnalezieniem motywacji do nauki i wiary w sens dalszego studiowania. Wiem, że pomoże mi to w realizacji moich zamierzeń i spełnieniu marzeń.
Proszę nie poczytywać tego za kpinę bądź żart z mojej strony; potrzebuję tej wiedzy, potrzebuję tych studiów i lepiej, że zrozumiałem to teraz.

Będę bardzo wdzięczny za pozytywne rozpatrzenie mojego podania.

Na początku chciałem napisać jakieś bzdurne uzasadnienie, jakieś kłamstwo, jakiś banał, ale w ciągu ostatnich kilku dni doszedłem do wniosku, że czasami lepiej być szczerym, choć od-powiedzialność za to bardzo boli. Zmusza do myślenia. Ale warto.

...”Ale kto się bezustannie boryka z przeciwnościami, temu ciosy nadały hart stali, ten się nie cofnie przed żadnym niebezpieczeństwem, ten nawet powalony, na kolanach wojuje...”. Sene-ka, Pisma wybrane.

Łączę wyrazy szacunku

Z poważaniem XXXXXXXXX


Awatar użytkownika
paula
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3978
Rejestracja: 17 lut 2005, 10:31
Lokalizacja: Krakow

Post autor: paula » 10 wrz 2005, 17:51

to może nie jest śmieszne,ale fajne :D ,myślicie że to autentyczne zdjęcie :? :roll:

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /04023.jpg

malwinka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 491
Rejestracja: 02 sie 2005, 20:57
Lokalizacja: Eire
Kontakt:

Post autor: malwinka » 10 wrz 2005, 21:17

Najpiękniejszy jest język czeski:
- ogórek konserwowy: 'sterylizowany uhorek
- Terminator: 'Elektronicky mordulec'
- odjazdy autobusów: 'odchody autobusov'
- mam pomysł: 'mam napad'
- miejsce stałego zamieszkania: 'trvale bydlisko'
- stonka ziemniaczana; 'mandolinka bramborowa'
- plaster na odciski: 'naplast na kure oko'
- cytat z czeskiego pornosa: 'Pozor! Pozor! Budu triskat!'
- wiewiórka: 'drewni kocur'
- "Gwiezdne wojny" z czeskim dubbingiem: Lord Vader do Luke'a Skywalkera: 'Luk! Jo sem twoj tatienek'
- hot dog: 'parek v rohliku'
- płyta CD: 'cedeczko'
- teatr narodowy: 'narodove divadlo'
- zepsuty: 'poruhany'
- koparka: 'ripadlo'
- zaczarowany flet: 'zahlastana fifulka'
- Być alb nie być - oto jest pytanie!: 'Bytka albo ne bytka, to je zapytka'
- komentarz meczu hokejowego: 'z levicku na pravicku, pristavka i... sito!'
- w liście do Koryntian - Hymn do miłości "miłość się nie obraża i gniewem nie unosi: 'laska se ne wpina i ne wydyma sa'
- gwiazdozbiór: 'hvezdokupa'
- niezapomniana trójka czeskich napastników: 'Popil, Poruhal a Smutny'

Awatar użytkownika
Valentina
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2059
Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58

Post autor: Valentina » 11 wrz 2005, 15:28

Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem, dostaje się do biura wielkiej firmy. Praca jego polega na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł z gratulacjami:
- Młoda świeża krew! swietnie sobie Pan radzi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba, awansuje pana piętro wyżej - zakończył. Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu kto dzwonił, znów przyszedł kierownik z wyższego piętra z gratulacjami:
-Jutro -rozpoczął uroczyście- proszę przyjść w garniturze, piętro wyżej na zebranie firmy.
Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak też się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, że ma propozycję zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył nasz bohater do gabinetu wlaściciela firmy, stanął przed nim, a szef zaczął:
- Takiej właśnie krwi swieżej potrzeba naszej firmie, i tylko w naszej firmie mogłeś osiagnąć tak szybko awans. Co usłysze w zamian za to?

- Dziękuję, tato... :wink:
Już po operacji nosa - 7 lipca 2005 oraz chirurgicznej korekcji ust - 12 października 2005
Dr PIOTR SKUPINhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... doping.gif


Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”