Wcale nie mam takiej fryzury jakiej chcialam. Babka miala ogromne opoznienie wiec podcielam tylko koncowki
Dzisiejsza wizyta u fryzjera na minus
Po prawie godzinie spoznienia nie mialam juz ochoty dluzej siedziec
Ide chyba w przyszlym tygodniu jeszcze raz
Jeszcze sobie wyobrazcie ze wchodze, chce usiasc na kanapie
Pozniej biedna fryzjerka mnie przepraszala... coz nie jej wina ze ma takich prymitywnych klientow







