jak co dzien poszlam do innego dzialu w pracy i slysze ze jest paczka do mnie...
zdziwilam sie bo raczej do mnie moga przyjsc jakies dokumenty ale chyba nie w oglomnym pudle i w dodatku ciezkim
Mniejsza o to... Przetachalam to pudlo jakos sama przez ogromne podworko. Po czym przychodze do siebie do pokoju... wszyscy wielkie oczy bo da nas nigdy takie paczki nie przychodza
Nadawcy jako takiego nie ma
dziewczyny sie smiac zaczely ze to moze jaka bomba
otworzylam karton a tam pelno serkow (cosw stylu jogurtow)

Patrze sie na ten karton, a tam zadnej informacji po co to mi. W dodatku ktos wlozyl taki zamrozony wklad (jak do lodowki przenosnej) chyba po to zeby nic sie z tymi serkami nie stalo.
Pomyslalam sobie w pierwszym momencie ze to moze pomylka, ze to chyba na magazyn mialo isc... ale kurde... ktora firma wyslalaby towar na magazyn kurierem

?
Bez sensu to jakies
