Witam 30-tki
Ja również należę do tego zacnego grona :)
Po 30 rozwinęłam na intelektualnie na maxa ( mam swoja firmę, stworzyłam markę )od trzech lat działa i ma się dobrze.
Ciało - no niestety ( stress, papierosy, brak ruchu, niedosypianie). Wraz z rozwojem firmy ciało wołało o pomste do nieba. I to właśnie sprawiło, ze zajrzałam na to forum.
Do tej pory dbałam o twarz a na ciało zawsze sobie myślałam - będzie czas.
I powiem Wam , że to jest właśnie niewiarygodne i niepokojące , że boczki i brzuch potrafią tak pięknie obrzydzić wszystko, za przez jakieś durne boczki nie mogę być sobą bo mi one przeszkadzają. Rano gdy się ubieram zamiast myśleć o tym, że idę do swojej własnej fajnej firmy, do fajnych ludzi, wypiję kawkę poczytam gazety, pogadam z ludźmi, to ja mam spi...ne pół dnia bo źle wyglądam w tej spódnicy bo mi wystaje brzuch.A nawet jak go nie widać to sama świadomość tego , że on tam jest i jest brzydki nie daje mi spokoju.
Też tak macie, czy tylko ja tak mam?
cukiereczekPL pisze:drobie trzydziestki
mam pytanie - jakich kremow do twarzy uzywacie?
skonczyl mi sie wlasnie moj kremik i chce wyprobowac cos innego.
poleccie cos cukierkowi

wiesz co, ja już przestałam kupować w ciemno ( bo pani w drogerii poleciła , albo koleżanka, albo jeszcze reklama była fajna). Za dużo wydawałam pieniędzy.
Teraz mam fajną kosmetyczkę ( a w zasadzie kosmetolog), która to znając moja twarz, bo chodzę na oczyszczanie i jakieś tam inne pierdoloty, zna moją twarz i ona dobiera mi kosmetyki. Po 3 latach widzę, że się zna i w 90% pomaga. Nie mam więc powodu, żeby jej nie ufać, chociaż jak to bywa w życiu, czasem mnie korci piękne opakowanie lub zapach kremu. Ale cóż tam....czasem wydam.