natalya pisze:
wakacje sa po to, zeby sie zrelaksowac, a nie zeby zajmowac sie dzieckiem, jeszcze na dodatek
nie swoim....

co to w ogole by byly za wakacje? w takim ukladzie, to lepiej zostac w domu. gdyby to bylo Wasze dziecko, to sprawa wyglada zupelnie inaczej. a tak zamiast odpoczac, to trzeba by bylo sie uzerac z
cudzym dzieckiem....
dziewczyny, nie wydaje Wam się, że trochę przesadzacie..
przecież to jest Jego dziecko, nie cudze.. chyba oczywiste, że
swój urlop będzie ojciec spędzał ze
swoim dzieckiem (no, ok - pierwsze wspólne wakacje to przeginka

ale każde następne to chyba oczywiste, ze będzie spędzał ze swoją córką - i też nie dziwię się, że chce je spędzać ze swoimi obiema kobietami - skoro widzi, że
Kasia lubi tę jego małą, bo
Kasia takie wrażenie sprawia, to chce je obie zabierać

)
przecież Ci Wasi faceci zawsze swoje dzieci będą mieć. będą wspólne święta, wakacje, im większe one będą, tym więcej będą chciały ojca dla siebie - to jest normalna potrzeba dziecka..
ja rozumiem Wasz punkt widzenia (sama wyznaję zasadę "dzieciatym stanowcze NIE!

) ale jak się popatrzy na sytuację z drugiej strony, to przecież nigdy nie będziecie szczęliwe póki ta zazdrość się w Was tli.. dziecko będzie zawsze, nawet jak urodzicie własne (lepsze niż cudze??) dzieci, to tamte też będą, też będą jeździły z ojcem na wakacje itd.. zawsze będą "gorsze" bo tatuś z nimi nie mieszka, a jak będą jeszcze starsze,to będą umiały to poczucie bycia gorszym skutecznie wykorzystywać.. małe dzieci mały kłopot, duże dzieci..
