Moderator: Zespół I
Doskonale was rozumiem, sama mam dwójke dzieci i ostatnio przestałam z nimi chodzic do sklepu a nawet na rynek, nie mówię już o marketach w którym razem z nimi sama byłam raz i więcej sie nie odważyłam.natalya pisze:a mnie strasznie wkurzaja ludzie, ktorzy przychodza do supermarketu ze swoimi dziecmi, ktore dra jape na caly supermarketjest to nie do wytrzymania
czlowiek chce spokojnie zakupy zrobic, a tu musi sluchac jakiegos wrzasku
na dodatek czesto robie zakupy po pracy i jestem zmeczona....wtedy to dopiero mozna ze skory wyskoczyc


beata-malgorzata pisze:to nie jest wina dzieci, tylko rodzicow i kwestii wychowania...
E tam dziecią po prostu się nudzi i nie lubię chodzić po sklepach no chyba że są to sklepy z zabawkaminatalya pisze:beata-malgorzata pisze:to nie jest wina dzieci, tylko rodzicow i kwestii wychowania...
mysle, ze w niektorych przypadkach jest to kwestia wychowania...
czasami widac, ze dzieci krzycza, zeby wyprowadzic rodzicow z rownowagi, a rodzice zamiast wytlumaczyc dziecku, to tez krzycza na nie...czasami jeszcze gorzej sie zachowuja niz te dzieci....i skad takie dziecko ma pozniej wiedziec jak sie zachowywac?
albo rodzice nie zwracaja uwagi na swoje dzieci i te krzycza, zeby ktos sie nimi zainteresowal.....