natalya widzisz Kochana, nie jestes sama :)
zobaczylam zdjecia jego bylej zony i mowiac szczerze humor mi sie troche poprawil jak zobaczylam maszkarona

nie wiem w ogole jak on mogl sie z nia ozenic...
natalya to masz szczescie ze jego byla zona to maszkaron:). Moj facet to mial zawsze dziewczyny bardzo ladne i jak zobaczylam taka ladna laske to sama sie poczulam taka brzydka i zaczelam sie zastanawiac co on we mnie widzi. Ja jestem dosc krytyczna wzgledem siebie, ale po operacji moja pewnosc siebie troche wzrosla, jednak nie na tyle by te jego byle laski zlewac. On sam jest bardzo przystojny i ma nietypowa urode, jak go zobaczylam pierwszy raz to wzielam go za obcokrajowca - ciemna karnacja, czarne wlosy i ciemno-brazowe oczy. Wiec to dodatkowo podnosi mi cisnienie jak dziewczyny na imprezach mowia ze on jest sliczny i tak patrza sobie na niego i sie usmiechaja. Ja zwykle mialam przecietnych facetow, wiec problemow zazdrosci tego typu nie mialam. Zawsze chcialam miec przystojniaka, no i jak mi sie teraz trafil to razem z moja zazdroscia, ktorej staram sie w tych sytuacjach nie pokazywac.
On mowi ze jego corka jest taka sliczna w porownaniu do innych dzieci - jak to zwykle rodzice o swoich dzieciach mowia; ale fakt jest ladniutka - ale o mnie wtedy nic nie powie. Albo powie ze ona taka slodziutka, kochaniutka, milutka, superowa i sretetete jeszcze -- jeju, to teraz takie moje infantylne zachowanie:-? ale skreca mnie wtedy niemilosiernie i mdli. Brrrr...
Albo on sie z nia bawi i mowi do mnie...."patrz jaka ona fajna"...

nic sie nie odzywam albo mowie ostentacyjnie: "tak, fajna".
Chcialabym miec z nim synka zeby to byl taki moj skopiowany D.
Musze sie leczyc;), chociaz i tak jest lepiej niz na poczatku.
Calkiem niedawno poznalam dziewczyne ktora ma ten sam problem co my i nie potrafila sie odnalezc wtym trojkacie - facet wraz z jego dzieckiem i ja jako ta druga po dziecku wazna dla niego. Byla zazdrosna, czesto plakala...no i nie ulozylo sie im m.in przez to i juz nie sa razem.
Mysle ze to taka nasza niedojrzalosc jeszcze swiadczy o takim uczuciu zazdrosci o dziecko, ale jestem pewna ze sytuacja by sie zmienila kiedy mielibysmy juz Nasze dziecko, albo Wy natalya Wasze.
Czesto spotykam tez kolezanki ktore same sa w sytuacji ze maja dzieci z innym facetem i poznaja swoich mezow. Ale one mimo tego nie moglyby sie same zwiazac z kims kto ma juz dzieci z inna. Taka paranoja. Raz kiedy bylismy z moim D. na spotkaniu z jedna kolezanka ktora wyglaszala swoje takie poglady to moj D. wstal, wzial mnie za reke i powiedzial ze ostatni raz sie z nia widzielismy, bo on uwaza, ze ona moze miec zly wplyw na mnie...e tam...
Nasz zwiazek o malo sie nie rozlecial przez moja zazdrosc o dziecko...bo ja sama czuje sie jeszcze dzieckiem...ale prosilam go wtedy by postawil sie w mojej sytuacji ze nigdy nie mialam jeszcze doswiadczenia w opiekowaniu sie malym przedszkolakiem i ze musze do tego dojrzec i ze chce dojrzec. Nie mam wyboru bo zbyt mocno mi na nim zalezy...no i sprawdza sie stwierdzenie, ze nikt nie jest idealny...
30-03-2009 - dr K. Ostrowska-Clark - 510FX Allergan 350gr (12.5x13.0x5.6)