MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 03 lip 2009, 13:54

Poli pisze:
magdoonia pisze: W moim przypadku to jest tak: serce podpowiada, że mam iść do niego, ale rozum mówi, że lepiej nie :-D
Moja szczerza rada: słuchaj rozumu !!!!, nie serca. Ja sluchalam serca i przez to bylam za dlugo w moim bylym malzenstwie i wiazalam sie z nieodpowiednimi facetami.

Coz, serce powinno isc w parze z rozumem, fakt, ze jest to cholernie trudne, ale naprawde mozliwe oh(s1 .

I ja takze wyznaje zasade, ze nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy, trzeba isc na przod i nie ogladac sie za siebie ;) .
Wiesz co? Chyba to sobie wydrukuję i powieszę nad łóżkiem!!! Święte słowa.
Ale wiesz jak to niestety jest. Wiele bzdur, głupot i nieprzemyślanych decyzji popełnia się pod wpływem emocji.
Niestety....

Staram się nie oglądać za siebie, ale ON ciągle siedzi mi w sercu. Męczę się już z tym strasznie.

Mój kolega mi ciągle powtarza, że kobieta to jest taka małpka: nie puści jednej gałęzi póki nie złapie następnej:)

,,Klin klinem,,to byłoby najlepsze rozwiązanie :-D, ale co ja poradzę, że przy ogromnej ilości facetów jakich poznaję, do żadnego mi serce mocniej nie zabiło :cry: :cry: :cry:
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
olifczur
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 21 sty 2009, 23:42
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: olifczur » 03 lip 2009, 20:12

magdonia, tez mam taka swoja nie spelniona milosc... pomino ze rozstalismy sie dawno temu, w miedzy czasie mialam innych facetow, nawet mam dziecko z jednym typem ;) ale tamtem ciagle mi w glowie siedzi... Nigdy przed tem ani po tym nikogo tak bardzo nie kochalam i wiem ze on tak samo kochal mnie, ale jednak z roznych przyczyn nam nie wyszlo :( Wciaz tesknie za nim i o nim mysle, czasami mysle ze to juz jakas obsesja...
dr Łątkowski 3 marca 2009

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: Michitka » 03 lip 2009, 21:03

marta20wawa pisze:
Michitka pisze:Qrcze, a ja nie umiem uwierzyć by starszy mężczyzna zakochał sie w młodej dziewczynie, może ją lubić, pożadąć...

choć może kochać ją na swój sposób w końcu taki facet już tak szaloną miłością raczej się nie zakocha
szaloną pewnie już nie :oops: ale zakocha.
Masz troszke racji pisząc że może lubić, pożądać - czasem tylko tak bywa...
ale może i warto dla takiej/takich chwil żyć, moze warto przeżyć coś takiego - nie wiem...
Ci starsi na pewno jak już kochają to inną miłością, taką swoją ...choć moze i mogą się zakochać

A czy warto zyć dla takich chwil hm sama nie wiem --albo też nie zastanawiać się co dalej...
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: jaaa » 04 lip 2009, 19:19

tak mnie naszlo na ten watek- wchodze z pewnego powodu
wygladam na mniej wiecej 18-20 lat
poznalam faceta mlodszego 4 lata
dla mnie wiek niby nie ma roznicy ale jednak chyba ma bo mysle o tym czy jest sens isc na randke jak on mowi ze jemu wiek nei robi roznicy

czy jest tu ktoras co ma mlodszego faceta wogole? ;)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: majamajamaja » 04 lip 2009, 19:56

no jasne: ja i moja siostra. Moja siostra byla wczesniej z facetem duuzo starszym. Teraz mowi, ze trzeba sobie brac mlodszych, bo jest lepiej w lozku!

Roznica 4 lat nie jest bardzo duza. Wazne, jaki to czlowiek i jak sie rozumiecie. Pewnie, ze dzieciak czasami moze z niego wychodzic. Wtedy tupniesz noga i musi sluchac. Na mlodszego masz latwiej wplyw. Ale tez wtedy Ty kierujesz, to jest pewna odpowiedzialnosc.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: jaaa » 05 lip 2009, 00:00

znaczy ja tez czasem zachowuje sie jak dziecko
mam w sobie dzieciaka i kobiete
ale czesciej jestem ta dziecinka glupiutka czasem i niedojrzala ;)
pojde ale boje sie troche;) zeby nie wygakldalo to glupio i zebysmy oboje sie zle nei czuli

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 06 lip 2009, 09:35

jaaa pisze:tak mnie naszlo na ten watek- wchodze z pewnego powodu
wygladam na mniej wiecej 18-20 lat
poznalam faceta mlodszego 4 lata
dla mnie wiek niby nie ma roznicy ale jednak chyba ma bo mysle o tym czy jest sens isc na randke jak on mowi ze jemu wiek nei robi roznicy

czy jest tu ktoras co ma mlodszego faceta wogole? ;)

Moja koleżanka ma chłopaka 5 lat od siebie młodszego-nigdy nie była tak zakochana!! Spotykała sie tylko ze starszymi aż nagle poznała kogoś i okazało sie że jest mlodszy, też nie wiedziała co zrobić,spotykać sie czy nie. Spotyka sie i jak wspomniałam cieszy sie każdego dnia ze ją to spotkało!!
Idz na randke zachowuj sie normalnie daj znać jak było!!!! Powodzenia :*
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 06 lip 2009, 13:05

olifczur pisze:magdonia, tez mam taka swoja nie spelniona milosc... pomino ze rozstalismy sie dawno temu, w miedzy czasie mialam innych facetow, nawet mam dziecko z jednym typem ;) ale tamtem ciagle mi w glowie siedzi... Nigdy przed tem ani po tym nikogo tak bardzo nie kochalam i wiem ze on tak samo kochal mnie, ale jednak z roznych przyczyn nam nie wyszlo :( Wciaz tesknie za nim i o nim mysle, czasami mysle ze to juz jakas obsesja...
To jest właśnie chyba najgorsze, chociaż nie wiem czy to odpowiednie słowo.
Ja też ciągle myślę o tym Jednym Jedynym. Nie ma chyba dnia abym o Nim nie myślała :(
Najgorsze jest, że innych facetów z Nim porównuję i mam jakąś taką blokadę :-?
To czego jestem ciekawa to czy On chociaż od czasu do czasu o mnie pomyśli :-?
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
olifczur
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 21 sty 2009, 23:42
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: olifczur » 06 lip 2009, 20:36

Widzisz ja mam tak samo. Nie ma dnia żebym choć raz nie pomyślała o nim... Też każdy jeden napotkany facet od razu z miejsca jest porównywany niego. Dlatego mówię że to już jakaś obsesja chyba i sama zła na siebie jestem,że minęło już tyle czasu a ja dalej nie mogę zapomnieć i chyba już nigdy nie zapomnę. Ostatnio dopadły mnie słuchy,że będzie miał dziecko z jakąś małolatą ( nie wiem czy to prawda) i jak to usłyszałam to poczułam taką złość jak chyba nigdy w życiu, serce chciało mi wyskoczyć z piersi i brakowało mi tchu... Poważnie... I nie wiem dlaczego taka była moja reakcja, tym bardziej,że ja też mam dziecko, no i co ??? Sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Chyba do psychiatry się udać powinnam... :badgrin:
dr Łątkowski 3 marca 2009

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 07 lip 2009, 13:18

olifczur pisze:Widzisz ja mam tak samo. Nie ma dnia żebym choć raz nie pomyślała o nim... Też każdy jeden napotkany facet od razu z miejsca jest porównywany niego. Dlatego mówię że to już jakaś obsesja chyba i sama zła na siebie jestem,że minęło już tyle czasu a ja dalej nie mogę zapomnieć i chyba już nigdy nie zapomnę. Ostatnio dopadły mnie słuchy,że będzie miał dziecko z jakąś małolatą ( nie wiem czy to prawda) i jak to usłyszałam to poczułam taką złość jak chyba nigdy w życiu, serce chciało mi wyskoczyć z piersi i brakowało mi tchu... Poważnie... I nie wiem dlaczego taka była moja reakcja, tym bardziej,że ja też mam dziecko, no i co ??? Sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Chyba do psychiatry się udać powinnam... :badgrin:

No ja od Niego też zaliczyłam cios prosto w serce :-?

Nie chcę rozpisywać się co zrobił, ale dokładnie Cię rozumiem. Myślałam, że oszaleję. Serce, tak samo jak Ty napisałaś, omal nie wyskoczyło mi z piersi, brakowało mi tchu i prawie się poryczałam. Byłam w pracy więc nie wiedziałam co mam ze sobą począć, aby nie zrobić jakiegoś przedstawienia :-? , ale papierosek za papieroskiem był :(
w nocy nie spałam oczywiście

Czy Ci faceci nie wiedzą jak nas ranią. Czy oni robią to specjalnie, czy po prostu są tak głupi i nie zdają sobie sprawy ze swoich poczynań?
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”