Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 01 lip 2009, 20:36

Nie wiem czy mi uwierzycie ale ja syna uderzyłam tylko raz 28 lat temu,córke też tylko raz12 lat temu,a młodszego syna ani raz.Starszego uderzyłam,bo notorycznie przez balkon wyrzucał razem z młodszym synem ubranka przez . Schodziłam na dół zbieralam darłam sie ale nie uderzyłam. Aż pewnego dnia zobaczylam ze w przedpokoju nie ma jego nowych ZAGRANICZNYCH kozaczków [to by czas komuny,wiec wiecie co w tamtych czasach oznaczały ZAGRANICZNE kozaczki]
Gdy zobaczyłam ze ich nie ma,poleciałam na balkon.Na dole tez ich nie bylo!! byłam pewna ze ktoś juz uktad tak samakowity konsek. sprałam synka po tej malenkiej depeczce. Mial moze 2 latka wiec nawet mówic za dobrze nie umiał;. mineło pare godzin,otwieram szawke z ubrankami A TAM STOJĄ KOZACZKI!!! równiutko ułożone!!! Serce mi normalnie pekło z żalu,że zbiłam synka i postanowiłam ze nigdy wiecej nie uderzę!!! do tej pory [a mineło 28 lat czuję ten ból w sercu,ze byłam taka okropna. :cry:
A córcia dostała tez taz jak w wieku chyba 2 moze 2.5 lat nie chciała zdjać pampersa,zeby posadzić ja na nocnik.Szlak mni trafił,bo tak strasznie zaczęła histeryzować!! ale to był tez jeden jedyny raz. Po prostu nie miałam sumienia bić po takich maleńkich dupeczkach i jestem wrogiem dawania klapsów. Sama jak pomyslę jak to musi bolec tak po tyłku dostawać!! dorosłego to boli a co dopiero dziecko. :cry: ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: jsia » 01 lip 2009, 20:46

Jasne, że tak. Ja nawet nie pamiętam, czy moją kiedykolwiek zdzieliłam w pupę, ale do dziś (córka ma 9 lat) mam tak, że jak mnie denerwuje, to się odgrażam "bo zaraz cię strzelę", samej mi się z siebie śmiać chce potem, bo ona dobrze wie, że tego nie zrobię. Ostatnio zapytałam: wolisz klapsa czy karę, to powiedziała, że klapsa, więc to chyba znaczy, że nigdy nie dostała:))
Ale jak widzę rozhisteryzowanego, kopiącego i wrzeszczącego dzieciaka i bezradnie miotającą się matkę to mnie trzęsię i mam mordercze myśli.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
onaona
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1312
Rejestracja: 24 mar 2008, 14:00
Lokalizacja: PL
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: onaona » 02 lip 2009, 09:31

U niektórych to nielubienie dzieci przychodzi z czasem. Z czasem minionych lat. Obserwuję u siebie coraz mniej wyrozumiałości i cierpliwości. Moja młodsza pociecha ma 6 lat. Jest słodka, ale mimo to czasem - jak popatrzę na koleżanki, które już odchowały swoje dzieci i teraz szaleją - to bierze mnie zazdrość. Nie mogę wyjść z mężem do kina, pojechać z koleżanką na kawę, wyskoczyć do sklepu, kiedy mam ochotę. Wszystko muszę uzgadniać z domownikami, dziecko wywozić do rodziców albo brać ze sobą na krążenie po marketach. Trochę mnie to męczy.
Nie zrozumcie mnie źle, kocham moje dzieci, ale odkryłam, że - przynajmniej w moim przypadku - jestem już za stara na problemy małych dzieci. Czasem potrzebuję świętego spokoju i żeby wszyscy mnie zostawili samą, a przy małych dzieciach - nie ma zmiłuj. Na szczęście takich chwil nie jest dużo, ale - sądząc po sobie - lepiej jest zostać mamą w młodym wieku.

Dziewczyny! Odwołuję to, co napisałam powyżej ;) Właśne przyszła do mnie moja córeczka, wycałowała mnie i wyznała miłość 100 razy! Tego nie zastąpi żadna kawa z koleżankami ani nic innego :-D
"Perfekcję osiąga się wtedy, gdy nie można już nic odjąć ani dodać."

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: miraabel » 02 lip 2009, 17:07

onaona powiedziała:

"Dziewczyny! Odwołuję to, co napisałam powyżej ;) Właśne przyszła do mnie moja córeczka, wycałowała mnie i wyznała miłość 100 razy! Tego nie zastąpi żadna kawa z koleżankami ani nic innego :-D"

NO!!! JA MYŚLĘ onaona ;) ;) ;)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 02 lip 2009, 18:09

Moja córa ma 15 i pół a do tej pory jak jej mówie kocham Cie ,to ona zawsze dodaje ja ciebie też ale ja wiecej.
Ja mówie,ale ja Ciebie kocham tak,ze juz sie nie da wiecej,a ona,- da się, da, i ja ciebie kocham o zawsze jedno wiecej...
cokolwiek znaczy to JEDNO WIECEJ? ale brzmi fajnie. PDT_Love_09 PDT_Love_04 PDT_Love_05 applaus
Synowie maja prawie po 30 lat,ale tez ciągle im powtarzam,ze ich kocham. Ja mam 48 i moja mama też często mi mówi ze mnie kocha.I tak powinno być PDT_Love_03 Mężowi też to mówi,ale raczej on mi cześciej ;) albo sie pyta- kochasz mnieeee?

a tak odbiegając od tematu,dziewczyny od paru dni mało co jem :-o nie wiem czy to prze upały,czy co,ale prawie nic nie jem,bo nie mam ochoty i tylko patrze jak spadnie mi znów skóra z twarzy na szyje :cry: asle nie mogę sie zmusic i niby troche chcę bo w d... mam za dużo. Po piersiach juz czuje ze schudłam,bo sylikony zaczynaja mi gonic,gdy sie schylam.Zanika tłuszcz i one staja sie bardziej ruchome.Jezuu zeby mi na plecy nie poleciały,albo na szyje :badgrin:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: miraabel » 02 lip 2009, 19:12

Myślałam Sabrina,że sie ucieszysz ,że chudniesz,bo ostatnio marudziłas,ze przytyłas.Jednak to nie do konca tak jest dobrze z tym chudnięciem,jak sama piszesz.Zaraz odbija sie to na naszych twarzyczkach,niestety. :(

Ja mojemu dziecku tez często mówię ,że je kocham,a ono mówi to mnie.Mam nadzieje ,że tak zostanie na zawsze.
Zbudowac dobre relacje to podstawa.Sabrina,jesli Twoja córka,mając juz tyle lat ( jak wiadomo jest to trudny okres dorastania :badgrin: ),mówi Tobie ,tak piekne i ważne słowa,to znaczy ,ze Ty te dobre relacje zbudowałas. A to nie jest łatwe zadanie.To długotrwały proces .Szczerze gratuluję !!!! 8-) 8-) 8-)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: majamajamaja » 02 lip 2009, 19:27

jsia pisze: Ale jak widzę rozhisteryzowanego, kopiącego i wrzeszczącego dzieciaka i bezradnie miotającą się matkę to mnie trzęsie.

Ja moze zadaje smieszne pytania, ale: co sie wtedy robi???? To znaczy co taka miotajaca sie mama ma zrobic? Zeby dziecko do normalnego stanu doprowadzic i samej sie nie miotac?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 02 lip 2009, 19:32

Córcia co pare dni przychodzi do mnie i mówi...poprzytulamy sie? :badgrin: Panna ma 175 wzrostu,oko leciutko podmalowane,błyszczyk na ustach,panna jak sie patrzy ale tylko wizualnie,bo przeciez to jeszcze dzieciak i jak dzieciak lubi sie przytulać.
Ja z dzieciakami mam super relacje,bo bardzo dużo rozmawiamy.Dzieciaki Jak mie sie coś nie podoba,to siadamy i mówie,jak ja bym to widziała,potem oni przedstawiają mi swój punkt widzenia i dochodzimy wspólnie do jakiś ustaleń.
Ale to teraz jestem taka mądra,jak miałam 20 lat czy 20 pare,to wolałam sie wydrzeć jak mi cos nie pasowało a chłopaki nie słuchali. Poniewaz córe mialam pózno i byłam juz BARDZO doswiadczona haha to troche inaczej ja wychowuje,a i z synami inaczej rozmawiam,bez krzyków i przepychanek i jest ok 8-)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: jsia » 02 lip 2009, 19:36

majamajama, ja z praktyki na szczęście tego nie znam, ale myślę, że po prostu ignorować i zachować spokój, choć wyobrażam sobie, że to niełatwe. Jak raz i drugi dzieciak zobaczy, że takie działanie nie przynosi zamierzonego efektu, to w końcu przestanie, najgorzej to dla świętego spokoju zgodzić się i zrobić to , czego się domaga, wtedy za każdym razem będzie to samo, bo dzieci są sprytne.
No to się powymądrzałam niczym superniania:)
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 02 lip 2009, 19:43

majamajamaja pisze:
jsia pisze: Ale jak widzę rozhisteryzowanego, kopiącego i wrzeszczącego dzieciaka i bezradnie miotającą się matkę to mnie trzęsie.

Ja moze zadaje smieszne pytania, ale: co sie wtedy robi???? To znaczy co taka miotajaca sie mama ma zrobic? Zeby dziecko do normalnego stanu doprowadzic i samej sie nie miotac?
Moi synowie na ulicy nie histeryzowali. Jak robili to w domu,to zamykałam ich w pokoju az sie wyryczą. Córcia w ogóle nie histeryzował,ale raz jej sie zdarzyło i dostałam prawie szału.
Byłam z nia w sklepie,miala moze 2 latka.Oczywiście coś tam chciała,nie dostała,wiec polożyła sie w sklepie na ziemi i tupanie,wrzaski.... oh(m1 Podeszłam do kasy,zapłaciłam,wyszłam ze sklepu obładowana siatkami,córka wyleciała za mną,poleciała parę kroków ja stanęłam a ona USIADŁA W JEDNEJ JEDYNEJ KALURZY KTÓRA BYLA....bo padal deszcz.
Zostawiłam ja w tej kałuży i po dnosem powiedziałam k....poczekaj jak wejdziemy do domu to cie tak w... ze popamietasz!!! oh(m1 oh(m1 Dostałam szału z nerwów. Mieszkałam w karaju gdzie za uderzenie na ulicy dziecak moga go zabrać od matki i to chyba uratoweało moja córke przed laniem którego nigdy jeszcze nie dostała.
wiec tak....ja szłam dale,po chodniku w strone domu,córak siedzi w tej kałuży,ludzie nas mijaja i tylko czekałam jak sie ktoś odezwie,to dostał by w łeb tymi ciezkimi mokrymi siatami!!!
Do domu mialam moze z 200 m stanełam przy klatce i czekałam na tego małego pierona. Wstała brudna,mokra usmarkana i ......zaczęła lecieć do mnie z wyciagnietymi rączkami...
i weś tu człowieku uderz !! haha nerwy mi całkiem przeszły. :badgrin:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”