Mnie dziś nic nie denerwuje bo jestem w Galerii.
No może aby nie zbaczać z tematu:
-denerwuje mnie jak ktoś mi kasy nie oddaje
-ciągle mnie denerwuje, że mój były ma jakiegoś wstrętnego lachociąga
-denerwuje mnie, że nie jestem wystarczająco asertywna (ale pracuję nad tym)
-że nie mam ciągle fajnego faceta (mam takiego jednego na celowniku)
-że mi się wałeczek na brzuchu robi (zapisałam się na fitness i jazz)
-że nie wiem w dalszym ciągu na którego lekarza mam się zdecydować (mimo wstępu do Galerii)
-że nie jestem bogata (kupiłam kupon; mogę wygrać 8mln

-no zobaczymy, zawsze przegrywam)
-no i to, że muszę się jakoś z tą moją cholerną robotą uwinąć, bo jestem dziś zawalona papierzyskami
Tak poza tym to nie jest źle, jak na dzisiejszy dzień
Jutro moja szefowa wraca z 2-dniowego urlopu, więc ona mnie będzie denerwować...