życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 14 cze 2009, 12:08

bbpp77 mysle, ze z tymi "zrealizowanymi" gospodyniami domowymi to mozemy spokojnie miedzy bajki odlozyc. To byly argumenty glosno szczekajacych politykow, kiedy chcieli koniecznie wprowadzic totalna kontrole na kobieca rozrodczoscia, czyli zakaz przerywania ciazy. To bzdury i mydlenie oczu.

Tylko wiem, ze dziecku, zwlaszcza niemowlakowi, opieka mamy jest do zycia niezbedna. I ja sie tak wlasnie zastanawiam, ze jak bede miala dziecko, to nie wiem, jak to najlepiej zaaranzowac. Sama w domu z nim nie chce zostac... No nie wiem, moze pierwsze pol roku... nie znam sie za bardzo na dzieciach i nie wiem, czy faktycznie obecnosc mamy przez 24 h jest nieodzowna... moze mi ze swoich doswiaczen cos opowiecie?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: jsia » 14 cze 2009, 12:42

Ja uważam, że pół roku to trochę za mało, może dlatego, że sama musiałam pójść do pracy na pełny etat, gdy moja córcia miała 5 miesięcy i praktycznie niewiele ją widywałam, ale to była nieco inna sytuacja, bo byłam z nią sama. W normalnej sytuacji myślę, że można się jakoś sensownie podzielić obowiązkami, żeby kobieta nie czuła się wyłączona z życia na rok czy dwa, przecież ojciec też może zostać z niemowlęciem a już na pewno z rocznym dzieckiem na kilka godzin.
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
luna 1
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1916
Rejestracja: 04 sie 2008, 17:38

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: luna 1 » 14 cze 2009, 13:10

najpierw było jedno dziecko i za nic w świecie nie zgodziłam się na żadna opiekunke a tym bardziej żłobek, po dwóch latach drugie i tak minelo 5 lat siedzenia w domu....wkońcu poszłam do pracy a dzieci do przedszkola, oczywiście jest dwa razy więcej roboty, bo do tego dochodzi odbiór dzieci z przedszkola, zakupy itp....mąz na 3 zmiany w pracy więc tyle ile dal rade to pomagał, umówilismy sie że obiady tylko w weekend bedą i tak jest do dziś :-D

każdy ma inne podejście do żłobków i niań, ja sie ciesze że pierwsze lata dzieci były w domu z mamą, a nie z obcymi babami...no chyba że ma się babcie ;) ale to i tak jest ryzyko, że dziecko na babcie będzie wołało mama.....
Dostęp do Galerii Zamkniętej + zdjęcia PRZED - meyd@beautywpolsce.com
zdjęcia PO - tylko NOSY - menelik@beautywpolsce.com
reszta zdjęć PO - foxxia@beautywpolsce.com

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: bbpp77 » 14 cze 2009, 13:27

Ja poszłam do pracy jak moja córka skończyła 7 miesiecy. Piersią karmiłam rok i 8 miesiecy. Jak się chce to można wszystko pogodzić. Tyle, ze moja corka była pod opieka mojej cioci i mamy w czasie kiedy mnie nie było. Wówczas również byłam przeciwniczka przedszkoli. Jakoś kojarzyły mi sie z osmarkanymi noskami i zapłakanymi oczkami.
Dzis patrząc z perspektywy uwazam, ze przedszkole to błogosławieństwo. Dziecko przyzwyczaja się do przebywania w grupie rówieśniczej, hartuje.
Moja córka poszła dopiero do zerówki i strasznie ciężko jej było odnaleźć się w 20 osobowej grupie. Dotąd była naj naj naj dla mamy, babci, cioci taty itp a tu nagle jest jedną z 20. Do tego w wieku szkolnym zaczęła paskudnie chorować, kiedy inne dzieci nabrały odporności w wieku przedszkolnym.
Gdybym miała drugie dziecko lub mogła cofnąć czas na pewno chodziłoby do przedszkola a ja na pewno bym pracowała.
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 14 cze 2009, 14:18

nie, no ja myslalam, ze jesli sie jakos da, to od pol roku bede wychodzila na jeden dzien w tygodniu do pracy. Zeby samej nie wypasc z obiegu, no i wlasnie dzieciaczka sie przyzwyczaja, ze mama tez czasami musi wyjsc... ale z nianiami uwazam, ze jest duzy problem, bo niechetnie sie taka kruszyna zostawia z kims innym. Poza tym, trzeba miec duze szczescie, zeby trafic na jedna dobra nianie przez wiele lat. A ze babci na miejscu nie ma, to bede musiala to w ten sposob organizowac...
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
dosia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1707
Rejestracja: 15 lis 2008, 12:36

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: dosia » 14 cze 2009, 15:20

moja córka poszła do przedszkola jak miał 4,5 roku i chodziła niecałe dwa tygodnie , strasznie płakała , tęskniła , nic nie jadła , nie chciała nawet siusiu zrobic w przedszkolu. Przez cały czas stała z buzią w szybie , patrzyła czy już po nią idę. Rozmawiałam z psycholog przedszkolnym i powiedziała ze czasem sie takie dzieci zdarzają , które nie potrafią się zaadaptować do tej nowej sytuacji i poradziła zebym ją zabrała z przedszkola. Tak też zrobiłam, teraz wiem ze duzym błędem było to ,że ona od małego była ciągle tylko za mną , praktycznie 24h , ja szłam do łazienki a ona juz stała pod drzwiami i pytała czy wychodzę . Potem poszła do zerówki do szkoły , byłam pełna obaw jak to będzie , chyba bałam się bardziej niż ona , a tu niespodzianka. Od pierwszego dnia bardzo chętnie chodziła , zero płaczu wręcz nie mogła się doczekać kiedy spotka się z koleżankami. Ona poprostu do tego dojrzała.
Ale wracajac do temu to wydaje mi się ,że bardzo ważne jest żeby dziecko od małego przyzyczaić do zostawania z innymi osobami np; tatą , babcią , czy inna zaufaną nam osobą.

Awatar użytkownika
luna 1
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1916
Rejestracja: 04 sie 2008, 17:38

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: luna 1 » 14 cze 2009, 16:34

bbpp77 pisze:
majamajamaja pisze:Czasami to nie jest takie proste z ta pewnoscia siebie... Rozmawialam z moja znajoma i ona stwierdzila, ze kiedys byla bardzo pewna siebie, a potem kiedy dzieci sie urodzily i ona zostala w domu, bo tak lepiej dla dzieci, to nie wiadomo, jak, i ta jej pewnosc siebie sie ulotnila. Niby chciala dobrze, bo co jest lepsze dla dzieci niz mama w domu i tatus, ktory moze utrzymac cala rodzine, a wyszla wlasnie na taka podporzadkowana...
A ja właśnie jestem przeciwna takiemu podejściu. Moim zdaniem dla dziecka najlepiej jest jak ma szczęśliwą, zrealizowaną i dowartościowaną mamę, która poświęca mu mniej czasu ale za to bardziej efektywnie.
Co z tego, że poświecimy dziecku 24h skoro jesteśmy niezadowolone z siebie, ono doskonale wyczuwa nasze nastroje.
Oczywiście mam świadomośc tego, że są kobiety dla których w życiu celem jest wychowanie i poświecenie się rodzinie i one pewnie będą się czuć zrealizowane jako tzw. gospodynie domowe.
Natomiast ja do takich nie należę i sądzę, że moja córka jest szczęśliwsza kiedy czuje, ze ja jestem szczęśliwa. A mi niestety siedzenie w domu i poświecenie się rodzinie szczęścia nie daje :-D
ja tez nie jestem za tym żeby byc w związku tylko dla dobra dzieci, bo dzieci kiedys wyfruną z domu a my zostaniemy same....
a tu artykuł na ten temat:) dziejszy ;)
http://www.sfora.pl/Jestescie-razem-tyl ... blad-a7756
Dostęp do Galerii Zamkniętej + zdjęcia PRZED - meyd@beautywpolsce.com
zdjęcia PO - tylko NOSY - menelik@beautywpolsce.com
reszta zdjęć PO - foxxia@beautywpolsce.com

Awatar użytkownika
NINA-30
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 563
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:13
Lokalizacja: dolnyśląsk
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: NINA-30 » 14 cze 2009, 17:53

Witam wszystkie wspaniałe 30-ki!
Ja tez się zaliczam do grona wspaniałego wieku. Dla mnie ten wiek jest najlepszy :-) Stabilizacja,dzieciaki.Człowiek może sobie pozwolić być nie zależnym.Cóż chcieć więcej,Wiadoma sprawa co rok to więcej,myślę nie raz o tym jak obchodzę urodziny,że juz nie jest 30ci tylko 34 :shock: ale jest fajnie. Czytałam posty na temat dzieciaków i przedszkola.Jestem za tym że w przedszkolu dziecko rozwija się lepiej i zaczyna sobie radzić w grupie. Córka chodziła od 3 roku,i szybko się odnalazła. Jeździ na kolonie i obozy,szybko nawiązuje kontakty z rówieśnikami i jest zaskoczona postawą innych z jej szkoły otoczenia że na kolonię nie chcą pojechać sami tylko szukają towarzysza,bo sami się wstydzą.Wszystko pracuje na to żeby być otwartym i poradzić sobie. Myślę że od początkowych lat dawała sobie znakomicie rade dlatego teraz mając 14 lat nie stresuje się byle czym.Gorzej z drugim ten ma 2 latka i to cycuś mamusi. Mama płacze i on jak się rozstają na 2 godzinki. Ale to dlatego że urodziłam go mając 32 lata kobieta czym później zostaje matką tym piękniejsze macierzyństwo,docenia każdą chwilę,każdy dzień. Wszystko jest fajne. Pracuję,chodzę na fitness,spotykamy się ze znajomymi ,chodzimy na driny do pubu. Życie po 30-st nabiera smaku ja wino ;)

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 14 cze 2009, 22:56

ja bym chciała mieć 27 :) tak na zawsze :) no ale cóż jest już po 30.... jakoś trzeba sobie radzić z tym :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: jsia » 14 cze 2009, 22:59

Mi wystarczyłoby zatrzymać się na 30.:)
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”