Moderator: Zespół I

Zgadzam sięagafijka pisze:a co sadzicie o......szarym, zanieczyszczonym śląskubo ja nie wyobrazam sobie, ze moglabym mieszkac w tych smutnych, czesto brudnych i dolujacych miejscach, ale.......uwazam, ze niejedna uliczka ma swoj specyficzny klimat.........no i slaskie miasta i miasteczka niezmiennie kojarza mi sie z druga wojna swiatowa, z zydowksimi dzielnicami i przedsiebiorstwami.............poza tym mam sentyment do gornego slaska, bo stamtad pochodzi spora czesc mojej rodziny, w zwiazku z czym widok hald gorniczych i szarych dzielnic w cantrach miast kojarzy mi sie ze swietami, na ktore najczesciej tam wlasnie jezdzilismy......a jednoczesnie naprawde nie umiem sobie wyobrazic siebie mieszkajcej tam, nawet w slicznej zielonej dzielnicy zabudowanej willami.........
Wieden jest Ok tyko nie jest juz taki ciekawy. Wszystko tu takie zatloczone, zyje sie w ciaglym pospiechu. Tesknie za rodzinnym miastem, spacerami po lesie, lakach i skalkach. Tesknie za rodzina i znajomymi. Oczywiscie tu tez mam znajomych ale to nie to samo. Nie ma to jak wspomnienia z liceum i studiow przy polkim piwku z kumpelami i kumplami. Naprawde bardzo tesknie. No coz czego nie robi sie dla milosci swojego zyciaMoki, a czemu wieden przestal Ci sie podobac chodzi "tylko" o teskonote za polska i rodzinnym miasteczkiem, czy z jakichs konkretnych powodow zniechecilas sie do samego wiednia