Post
autor: maluda6 » 05 sie 2009, 11:34
natalya moj chlopak tez jezdzi na motorze,
fajnie byloby tak razem pojezdzic,
a nie ja zawsze w roli pasazera.
mam kolezanke, ktora ma prawko na motor i mowi, ze to pikuś zdac.
wlasnie, tak jak mowi lil sexy trasa jest jedna i ta sama,
wiec to tez jest duze ulatwienie.
ja sie boje tylko jednego, ze jestem za slaba na motor i nie dam rady go utrzymac
albo bedzie dla mnie za wysoki.
70B + 375cc,
mentorki okrÂągle, wysoki profil, dr Skupin :)
19.V.2009r.