Z kontem jest tak, że zalezy co człowiek płaci. Konto mi któryś opracodawca sto lat temu założył (to znaczy ja załozyłam, a zakład ustalił, że lepiej pracownikom na konto niż do ręki). Kartę płatniczą - sama wystapiłam bo mi się zdawalo, żę jestem 100 lat za ....(nie napiszę za kim bo to obraxliwe). Kolejki na poczcie zmobilizowały mnie do założenia konta online. A konieczność 50 złotowej prowizji w biurze podrózy za kupno biletu na samolot przez internet - do karty kredytowej (innej opcji w tanich liniach nie było - przynajmniej tych, gdzie kupowałam). Mąż nie ma kontas, lubi gotówkę, karty do mojego nie chce (był takich okres, gdzie chciałam na wszelki wypadek wyrobić:-))
Jak mam w portfelu jakis banknot to kurczę, zawsze mam jakies potrzeby. Z konta mi tak szybko nie wypływa
Anima, nie mam wysuszonej skóry po emulsji Avene. Używam póltora roku i nic. Może coś innego ci wysusza? Ja kremu pod nią nie zakładam żadnego, ale przed nałożeniem spryskuję twarz wodą termalną lub hydrolatem. Ale czekam aż wyschnie lub zbieram nadmiar . Na to emulsja. na to w zimie - podkład, w lecie do pracy puder albo nic. Do Kasprzyka tylko ostatni odcinek jest skomplikowany. Od Warszawy autostradą nie wjeżdżasz do miasta, tylko kierujesz się na obwodnicę do Rzeszowa. Stantąd jest zjazd - tu kurczę nie pamietam co pisze, ale może pisać : Kurdwanów (to dzielnica), sanktuarium Łagiewniki lub ulica Witosa. Trzeba sie dostać do ulicy Witosa (to dwupasmówka, ale juz w mieście) i dopiero stamtąd jezt zjazd w okolicę Włoskiej i Algierskiej.
Mówicie , że Zoracu nie produkują? hmmm. a jeszcze w lutym czy marcu kupowałam. Inne przez Was wymienione chyba istnieja cały czas na rynku, oprócz Retinu A. Tego akurat chyba w Polsce nie było. W każdym razie jak coś to tez będę szukać środka producenta Zoracu czyli Pierre Fabre. Póki co przystopowałam z obdzieram ze skóry do jesieni. nawet nie dlatego, że nie mozna sie przy tym opalać, ale dlatego, że w jaskrawym świetle te łuszczenia fatalnie wyglądają na twarzy. W zimie się to rzedkim podkładem jakoś przyklajstruje, ale teraz? człowiek poprawia skóre i w rezultacie ciagle wyglada fatalnie latem :-0 no i trochę samoopalacza uzywam latem, a przy łuszczeniu byłabym w łaty. O groxbie przebarwien nawet nie myslę :-(








