Ja jestem okropnie zazdrosna o byłe dziewczyny swojego faceta, zwłaszcza, że się z nimi nadal spotyka i chodzi z nimi na imprezy. Czuję się wykluczona i olewana

czy przesadzam? A on to tłumaczy, że jakby mnie wziął, to nie będzie się mną zajmował, tylko z innymi rozmawiał

i niby powinnam wyluzować :| a sam ma pretensje, że potem wychodzę z koleżankami bez niego na imprezę

bo co mam robić? Dobijać się sama w domu? On się będzie spokojnie zabawiał, a ja grzecznie w domku mam siedzieć

nie ma mowy. Chociaż przykro mi, że mnie przy nim nie może być
