hmmmm...vivriel co do porodow w polsce to ja sie nie bede wypowiadac,bo slyszalam jak kobiety rodza, duzo sie o tym w telewizji ostanio mowi,i o nieuprzejmosci(wrecz chamskosci) pielegniarek i poloznych rowniez... Za nic nie chcialabym rodzic w naszym kraju... a o znieczuleniu zapomnij bo anastezjologa brak!!!... widzialam w tv nieraz jak pokazuja kobiety niemal rodzace w poczekalniach! Rodzisz na sali gdzie rodzi kilka innych kobiet odzielonych od siebie przescieradlem...tu bylam sama samiutenka(no i polozna,ktora kontrolowala co 5 minut moje i dzidzi tetno) z mezem w basenie przy swiecach i muzyce! Warunki sa super zorganizowane,w polsce musialabym zaplacic za to bagatela jakies 2 tysiace...jestem bardzo szczesliwa ze urodzilam tu gdzie traktowano mnie jak czlowieka,trzymano za reke,glaskano po twarzy i uspokajano podczas cesarki,ze mam sie nie obwiniac itp Jedna kobieta pochylala sie nade mna mowiac ciagle "my darling" itp czlowiek wtedy wie,ze nie jest sam...nie spotkalam jeszcze niezadowolonej rodzacej w uk! Jak Boga kocham! kazdy powie ci to samo,zapraszam na angielskie(w moim przypadku szkockie fora) mysle,ze za szybko oceniasz,nie znajac sprawy,jedynie domyslajac sie...bo nigdzie nie napisalam,ze bylo jak piszesz...wiec na jakiej podstawie wybieglas z ocena "rodzenia za granica" i rzekomych nieznajomosci tutejszych procedur nie mam pojecia,a kiedy podstaw brak opinia wyszla bez obrazy ale zbyt szybko przez co byla niesprawiedliwa i krzywdzaca

Ja opisywalam swoj starszny bol nie szczegoly procedur,nie mam glowy robic takich notatek w takiej chwili ale skoro nie mozesz wytrzymac to zrobie to.

hehe
A wiec- procedury,ktore opisujesz przebiegaly tu wrecz ksiazkowo.(Sama zastanawialam sie po co i na co badaja mnie co chwile) Nawet jestem wdzieczna ci za wyjasnienie ze majac 10 cm rozwarcia nie moglam od razu przec bo wrecz jeszcze do dzisiaj psioczylam jak mogli z takim rozwarciem kazac mi czekac jeszcze ok 2 godziny az zaczniemy porod,nie wiedzialam na co mam czekac,ale teraz przynajmniej wiem...
Tetno,cisnienie,sile skurczy mierzyli bardzo bardzo czesto wrecz co chwile caly czas spisywali cos mierzyli,spisywali,meczyli mnie tym ogromnie.
O godzinie 12 dostalam epi a o 2 w nocy dopiero powiedzieli-startujemy mowiac kiedy i jak przec(ja nie bardzo wiedzialam kiedy mam parte-bylam podlaczona do ktg wiec smialo mi mowili kiedy nadchodza) w ciagu 3 godzin od podania epiduralu mialam urodzic natura albo trzeba zakonczyc kleszczami i tym podobne- wlasnie ze wzgledu zagrozenia,ze dziecku zacznie spadac tetno-wtedy nalezy dzialac szybko! Mojemu nie spadalo,w sumie jeszcze byl czas na rozpoczecie takich decyzji. Kleszcze i vacuum i rece wlozyli mi bo mala byla zle ulozona i na naturalne wyjscie bez odwrocenia malo szans... Poza tym nie pomyslalas,ze jak dziecku zacznie spadac tetno to to jest jak najbardziej najwyzsza pora aby te kleszcze zastosowac!!Czyli odwrotnie co mowisz! Gdyby nie szybka procedura mogloby sie tam udusic,kleszcze maja na celu ratowanie zycia a nie potrzeba do nich jakis specjalnych "szeregow warunkow" do spelnienia! Ale no tak,w Polsce rowniez kobiety wg lekarzy "nie spelniaja" warunkow do chociazby znieczulen typu epidural-(nie ma go na zyczenie choc jest bezpieczny,placisz-masz),a co,niech sie baba meczy-chciala to ma!
( w polsce nie umieja niestety uzywac przedmiotu typu kleszcze i o tym powszechnie wiadomo,tu stosuje sie to bardzo czesto-zawsze z powodzeniem. Nie wiem jak skonczylby sie moj porod gdyby wlasnie nie dzialali tylko czekali na jakies "warunki"ktore byly widoczne na pierwszy rzut oka-niemoznosc urodzenia silami natury! To nie wystarczy??...oj nie chcialabym aby ktos z takim podejsciem odbieral mi porod...)
A o karmieniu nikt mi tego "nie nagadal" tak po prostu sie zastanawiam o co z tym chodzi,bo roznie ludzie mowia(nawet lekarze)
Te szmery okazaly sie niestety mala dziurka na sercu,wyszlo z pozniejszych wynikow, jutro beda nowe badania.Jest to to samo co napisala vivriel ale Moze zaniknac ale nie musi i skonczyc sie operacja... Narazie jestem dobrej mysli.
Any way: nigdy nie sadzilam ze mozna tak szybko pokochac taka mala istotke,ta milosc az boli-kiedy mi ja zabrano na ta godzine razem z lozeczkiem poczulam tak wielka przerazliwa pustke,ze serce mnie bolalo, wyobrazilam sobie przez chwile jakby to bylo gdyby jej nie bylo ale sobie teo nie moglam wyobrazic! :o to uczucie jest nowe,nieznane mi dotad i nikt tak naprawde dopuki sam nie da nowego zycia nie odczuje tego .Cos pieknego!
Lezy kolo mojego lozka w swoim lozeczku i nie mam sily nie wstac od czasu do czasu i pocalowac ja w ta sliczna kochana mala glowke!
ps mnie tez odeslano do domu gdy mialam co dziesiec minut,takie tu sa procedury i nie mam w tym ni zlego bo do pelnych skurczow moze byc jeszcze dluga droga...
