marta2454, to fajnie,ze tak sie zmienil. Moj czasem tez tak ma a potem zapomina az mu dosadnie przypomne ,potem znowu i tak w kolko.
Faktem jest to,ze tez czasami przesadzam z tym "sadzaniem" go,bo nie moge narzekac z drugiej strony; ale tak mam,ze nakrzycze i mi przejdzie
a na zakupy do domu czy polazic ze mna po sklepach chodzi ze mna wszedzie, z tym problemow nigdy nie mialam
nie lubi po prostu kuchni,co mnie czasem do wscieklosci doprowadza.
a jak juz pomyje jak mu kaze to tak jak renata napisala, tylko to co w zlewie a dookola nic nie widzi

niestety my kobiety jestesmy bardziej dokladne i nigdy nam w tym nie doriwnaja
a sprzatac pomaga mi w domu,choc musze mu powiedziec co ma zrobic bo biedny misio sam nie wie co jest do zrobienia chocby sie potknal
ale ma tez duzo zalet: np dostaje od niego czesto kwiaty i male drobiazgi
no i mowi mi z 5 razy dziennie,ze mnie kocha
okazuje mi uczucia i uwielbia sie do mnie przytulac
mowi mi komlementy
no i nigdy nie musialam pracowac. Chyba ze chcialam
Pomimo niektorych wad,ktory zreszta kazdy czlowiek ma bo nikt idealem nie jest I tak bym go nie oddala choc zdarzaja sie dnie kiedy tak mocno nas wkurzaja,ze tylko kopa zasiac!
marta ja mam popuchniete wszystkie palce u rak,musialam zdjac obraczke,sa ciagle takie suche i grube
twarz tez mi jakos dziwnie spuchła,taka jakas okragła jak pilka sie zrobila.
Woczoraj spotkalam sie z midwife i mi pokazywala jak lezy dzieciaczek,gdzie ma plecki,nozki itp glowka jest dawno do dolu. Zapewniala mnie,ze porod bedzie bezproblemowy i bedzie okey...jesoo jak chcialabym jej wierzyc
